Strona 1 z 1

myślę

: sob sty 17, 2026 12:19 am
autor: Crow
Princeton 'Prince' Westwood
IMIĘ I NAZWISKO ZAJMOWANEGO WIZERUNKU
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
13 kwietnia 2004 r.; NY, USA
zaimki
męskie
zawód
diler
miejsce pracy
N/D
orientacja
biseksualny
dzielnica mieszkalna
rexdale
pobyt w toronto
kilka tygodni
umiejętności
WYPISZ CO POTRAFI TWOJA POSTAĆ (np. umie tańczyć, posiada prawo jazdy typu G (kanadyjskie B), umie gotować)
słabości
WYPISZ TU SŁABOŚCI POSTACI (np. czego się boi, co sprawia jej szczególną trudność)
 Całe nieszczęście jego życia da się sprowadzić do jednego słowa i tylko jednego. - k o b i e t y.
 Mniej-więcej połowa tego globu stanowi dla niego problem i miał naprawdę wiele czasu na przemyślenie tego i dojście do takich wniosków. Wszystkie po kolei - począwszy od matki, przez siostrę, macochę czy babkę stanowią dla niego źródło problemu. Chociaż ta ostatnia stała się problemem chyba tylko i wyłącznie dla zasady.
 Matka, jakaś zakochana gówniara, której brzuch urósł szybciej niż mózg. Przynajmniej tak lubi o niej myśleć, chociaż wiele wskazuje na to, że nie była jednak gówniarą, a dorosłą kobietą, która postanowiła spakować swoje życie w torbę podróżną i zostawić niezbyt ogarniętego mężczyznę z ich jedynym dzieckiem. Do tego momentu wszystko wydawało układać się fajnie - były klocki, zabawkowe samochodziki i mata podłogowa z nadrukowaną na niej drogą. Było dobrze, nawet jeśli samochody często lądowały w ścianie, a ulubionym scenariuszem zabawy była katastrofa lądowa.
 Później katastrofa zdarzyła się naprawdę. Miała długie nogi, ciemne, opadające kaskadami na ramiona włosy i jakąś zasmarkaną gówniarę z dwoma kitkami na ręku. Mogły przyjść tylko na obiad, a one, jakby na złość całemu światu i samemu Princetonowi postanowiły zostać nie tylko na obiad i kolację, ale na wszystkie kolejne obiady i kolacje, które jadano w tej rodzinie. Gdyby jeszcze te obiady składały się z czegoś innego, niż ryż i warzywa. Chyba trochę łatwiej byłoby dzielić się mięsem, niż tą podłą miską ryżu właśnie.
 Prince nigdy nie mógł odmówić kobiecie starań, podobnie jak nie mógł być pewien, że będzie w stanie odnaleźć jakikolwiek rozsądek w jej głowie. Nie lubił jej. Tak jak tej zasmarkanej gówniary z pucołowatymi policzkami. Radził sobie sam. Tak, jak kilkulatek może sobie poradzić - wpadając w złe towarzystwo (które dość szybko zdominował, mimo młodego wieku) i próbując podporządkować sobie świat, którego normy i zasady wcale nie były takie chętne do naginania się wobec tak młodego chłopaka.
 A później okazało się, że mimo jego starań i prób ta zasmarkana gówniara, która kitki zmienila na warkocze, zniszczyła mu życie. Albo próbowała je zniszczyć. West nigdy nie był pesymistą, jednak nie mógł myśleć o włóczącej się w nocy pod jakimś mostem gówniarze jako o czymś innym, niż próbie zniszczenia jego życia. Podobno była jego siostrą i podobno miał o nią dbać. Właśnie dlatego życie leżącego na ziemi w kałuży krwi bezdomnego wyceniono na pięć lat pozbawienia wolności, skrócone do minimalnych trzech w wyniku dobrego sprawowania. Tyle zapłacił za głupi odruch i desperacką próbę ratowania dziewczyny. Przynajmniej mógł zostać w tej historii, choć raz w życiu, bohaterem, który stanął w obronie młodszej siostry przed antagonistą, jakim miał być nieznany nikomu mężczyzna, wobec którego przekroczył obronę konieczną.
 Nie czuł się bohaterem.
 Ukończona śpiewająco szkoła średnia i wizja studiów poszły się je- Wiecie co się stało. Zamiast tego odpowiedział za drastyczne przekroczenie obrony koniecznej. Jako osadzony nie miał łatwo. To było zderzenie z betonową ścianą innej rzeczywistości. Takiej, na którą jako osiemnastoletni chłopak, obiecujący wcześniej obywatel, nie mógł być gotowy.
 Odsiadka i warunki podczas jej trwania zniszczyły go. Wydrylowały z wszelkiego człowieczeństwa, które nosił w sobie. Wypruły z empatii, dobrych chęci i rozumu. Z dnia na dzień rozsypywał się, kawałek po kawałku, niedbale zastępując trwałą niegdyś konstrukcję, nową - bardzo niestabilną, agresywną.
 Niedługo po jego wyjściu, gdy rodzice uzmysłowili sobie, jak ciężko będzie żyć dalej w starym miejscu, gdzie wiadomym było, jak postrzegano ich rodzinę i jak ciężko będzie chłopakowi cokolwiek zacząć (to miło, że założyli, że będzie dalej chciał należeć do zepsutego społeczeństwa). Dlatego zadecydowano o przenosinach. Na drugi koniec świata.
 Bo miało być łatwiej.

━━━━━✁┈┈┈┈┈┈

✦ Nie "chłopak, którego zniszczyło życie i którego trzeba poojojać" a zwyczajny psychopata, zdiagnozowany. Osobowość dyssocjalna.
✦ Jego kruczoczarne włosy zwykle skrywają się pod czarną, mocno wysłużoną i miejscami wystrzępioną czapką z daszkiem, którą ściąga również tylko wtedy, gdy jest to konieczne. W przeciwieństwie do Asha Ketchuma odwraca ją daszkiem do tyłu na co dzień, a w przeciwną stronę, gdy ma robotę lub ma zrobić się "nieciekawie".
✦ Kiedyś, za dzieciaka, jeszcze zanim wszystko się posypało, uczęszczał na przeróżne sztuki walki. Pobyt w więzieniu udowodnił mu, że żadna z powyższych nie oddaje tego, jak wygląda prawdziwa, uliczna potyczka. Przez pięć lat, dzięki własnym, narastającym zapędom do wszczynania bójek, nauczył się jak faktycznie walczyć. I jak wmanipulowywać klawisza, że to nie on rozpoczął burdę. Nauczył się zakładać maski, być tą osobą, która w danej sytuacji najwięcej osiągnie. Potrafi być słodkim chłopcem, kiedy czegoś chce lub próbuje się wyłgać z problemów.
✦ Często można go przyłapać, tym bardziej gdy jest poddenerwowany, na obracaniu składanego noża taktycznego między palcami. Jest w tym na tyle sprawny, że gdyby była z tego dyscyplina olimpijska, zdecydowanie byłby złotym medalistą. Liczne blizny i świeższe zacięcia na jego dłoniach dowodzą, że nie zawsze układ idzie gładko. Potrafi bez patrzenia podrzucić ostrze i schwycić je. Równie dobrze radzi sobie z rzucaniem nożem do celu, co praktykuje w wolnej chwili.
✦ Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie człowieka bardzo spokojnego, który raczej nie angażuje się niepytany. Prawdą jest jednak, że Westa najprostsza rzecz potrafi wyprowadzić z równowagi i pchnąć do rękoczynów. Nie da się zliczyć bójek, które wszczął tylko i wyłącznie z powodu krzywego spojrzenia czy komentarza, który mu się nie spodobał. Bardzo trudno jest mu zapanować nad intensywnymi emocjami i większość z nich, poza gniewem, tłamsi właśnie pod wściekłością.
✦ Napoje energetyczne są jego słabością. Jest też zdania, że nie działają na niego, jak powinny, bo nie pobudzają go. Pije je dla samego smaku.
✦ Fan ostrych perfum, zarówno u siebie, jak i u innych. Delikatne, słodkie zapachy go odstręczają. Od mocnych, cukierkowych aromatów robi mu się niedobrze.
✦ Zna się na motocyklach i samochodach również jeśli chodzi o ich naprawę, podrasowywanie. Zarabia za robotę po znajomości. Jest w posiadaniu nie tak nowego, ale zdecydowanie podciągniętego w osiągach, czarnego motocykla z nadwoziem typu sportowego. To, co dla poprzedniego właściciela nadawało się już tylko na szrot, on doprowadził do wcześniejszej świetności.
✦ Łyżwy, narty, rolki, wrotki, snowboard i wszystko inne, co oddziela w nienaturalny sposób jego stopę od podłoża go zabije. Ze zwykłą podeszwą w butach sobie radzi, ale wszystko to, na czym jest uprawiany sport wszelkiego typu to... nie jest jego konik. Raz w życiu, i to na randce, zgodził się by dać dziewczynie możliwość nauczenia go jazdy na łyżwach. Skończyło się to złamaną szczęką po tym, jak rozpędzony postanowił przytulić się twarzą z bandą ochronną. Od tego czasu wszystkiego, co nie pozwala mu się stabilnie poruszać po podłożu, po prostu unika.
✦ Gryzmoli przebrzydle, nie mówiąc już o tym, że talentu do rysunku nie ma żadnego. Jego zdolności plastyczne kończą się na narysowaniu patyczaka, którego potem przedstawia, jakoby miałby to być pies. Tak, pies a nie ludzik.
✦ Student z niego żaden. Nauki podjął się tylko dlatego, że jednego dnia poczuł się winien coś rodzinie za próbę pomocy i wywiezienie na drugi koniec świata. Szybko to poczucie zniknęło, a na zajęciach jest mało widoczny.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
tak
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak