Nathaniel Mayfield
: pn sty 26, 2026 5:07 pm
Nathaniel "Nate" Mayfield

data i miejsce urodzenia
28/03/1986 I KANADA/TORONTOzaimki
jego, jemu, onzawód
inspektor policjimiejsce pracy
Toronto Police Service (TPS) Headquartersorientacja
heterodzielnica mieszkalna
Distillery Districtpobyt w toronto
od urodzeniaumiejętności
prawo jazdy i świetna jazda autem, równie dobry jest w planowaniu i strategi, szkolenie do pracy w terenie, strzelanie z pistoletów, walka wręcz w tym znajomość sztuk walki: boks i K1, umiejętność pracy w zespole, pod przykrywką, dobry w pracach manualnych i naprawianiu usterek w domu, znajomość języków w tym hiszpańskiego i delikatnie francuskiego, umiejętności przywódcy i lidera, pewność siebie i dobry wzrok, po ojcu odziedziczył chyba fach w ręce bo potrafi rysować jak rasowy architekt, zimna krew, dobry bajerant i tancerz. słabości
słabość do pięknych kobiet, rozpamiętywanie przeszłości, sięganie po alkohol czy fajki, strach przed śmiercią lub utratą kariery, nędzny kucharz, uczulenie na sierść i drobne pyły, niechęć do dzieci. Nathaniel Mayfield urodził się w jednej z zamożniejszych dzielnic Toronto, w rodzinie od pokoleń związanej z architekturą. Mayfield & Co. było renomowaną firmą projektową, odpowiedzialną za biurowce, apartamentowce i miejskie inwestycje. Przyszłość Nathana wydawała się zaplanowana od dnia jego narodzin. Ojciec widział w nim następcę, matka dbała o wizerunek idealnej rodziny, a młodsze rodzeństwo przejawiało wielki talent i wolę rozwoju w kierunku pogłębiania rodzinnej tradycji oraz fachu.
Dużo zmieniło się w czasie liceum, kiedy Nate zakochał się. Była zwyczajną dziewczyną spoza jego świata — bez pieniędzy, bez wpływów, za to z ogromnym sercem i marzeniami rozwoju po za granicami Kanady. To przy niej po raz pierwszy poczuł, że nie chce żyć według cudzych planów. Ich związek był intensywny i szczery, pełen rozmów o przyszłości, podróżach i życiu daleko od świata, który był mu ponoć pisany. Bunt, zmiany i przede wszystkim upartość. Brzmiało to kolorowo, prawie jak wspólna ucieczka ku zachodom słońca. Nic jednak nie bywa w życiu kolorowe. Pewnej nocy wspomniana dziewczyna wracała sama do domu po spotkaniu ze znajomymi. W metrze doszło do brutalnego napadu. Została śmiertelnie ugodzona nożem. Sprawcy nigdy nie odnaleziono.
Mayfield miał osiemnaście lat, gdy zobaczył jej piękne kruche ciało ułożone w białej, smukłej trumnie. Wyglądała tak niewinnie. Wyglądała jakby tylko spała. Za wcześnie na nią.
Śmierć jego ówczesnej miłości była dla niego końcem dawnego życia. W jednej chwili przestał być synem z dobrej rodziny z gotową przyszłością i stał się chłopakiem napędzanym gniewem oraz poczuciem niesprawiedliwości. Wbrew rodzicom ogłosił, że nie przejmie rodzinnego biznesu i wstępuje do policji. Decyzja wywołała skandal wśród znajomych Mayfieldów — uznano ją za fanaberię, bunt, zmarnowany potencjał. Jedynie siostra go rozumiała, po części też chyba sama podziwiała go za tą decyzję. Z drugiej strony znowuż to na nią spadł ciężar nazwiska i całej przyszłości ich rodzinnego biznesu. To ona przejęła rolę przyszłej dziedziczki firmy i z czasem rzeczywiście stała się jej twarzą.
Nowe rozdanie. Mayfield Architects.
On z kolei rzucił się w policyjną służbę z obsesyjną determinacją. Był najlepszy na szkoleniach, nie odpuszczał żadnej sprawy i szybko zdobył opinię człowieka, który nie zna słowa „dość”. Pilnował się, skupiał na pracy i dążył po szczeblach kariery z przeświadczeniem mocy jaką posiada. Były i te gorsze momenty, jak chyba każdy je miewał. Każde nierozwiązane przestępstwo traktował jak osobistą porażkę, a każdą ofiarę jak wspomnienie licealnej miłości. Tej pierwszej, podobno szczególnej.
Awansował szybko — najpierw na detektywa, potem na inspektora w wydziale zabójstw. Sukces jednak miał swoją cenę. Nate coraz częściej naginał procedury, wymuszał zeznania, ignorował przełożonych, jeśli uważał, że stoją mu na drodze do sprawiedliwości. Dla niego liczył się tylko efekt i to, że mógł zrobić wiele więcej niż tylko tracić czas, a w tym dając pole do ucieczki kolejnemu przestępcy. Na stanowisku inspektora wciąż był świeży, ale ciągle się wdrażał w ten wyższy stopień. Jego ambicje sięgały wysoko ale dużo zależało od tego czy nie wdepnię w większe "gówno".
Kilka lat temu poznał swoją aktualną narzeczoną, ambitną dziewczynę która umiała w jakiś sposób do niego dotrzeć. Była stabilnością, której brakowało mu w życiu. Zakochali się, zaręczyli i z pozoru tworzyli idealną parę.
W rzeczywistości Nathan nie potrafił być wierny ani spokojny. Romansował, szukał adrenaliny i chwilowej bliskości, jakby próbował zagłuszyć pustkę po pierwszej miłości. Dziewczyna wciąż wracała w snach, w kroplach deszczu przywołującego wspomnienie tamtego dnia, w widoku napotkanych na drodze twarzy, tak jakby ta sprawa wciąż go nawiedzała, nie dawała spokoju będąc nierozwiązaną tajemnicą przez 20 lat.
W teorii rzadko wchodził w dłuższe romanse. Zwykle były to krótkie, intensywne relacje z kobietami spotkanymi na obrzeżach swojej pracy: barmankami z nocnych knajp, informatorkami z półświatka, czasem młodszymi policjantkami szukającymi emocji albo uznania. Często zaczynało się od rozmów po służbie, wspólnego drinka, narzekania na ciężką robotę — a kończyło w czyimś mieszkaniu lub samochodzie zaparkowanym w bocznej uliczce. Nie wiedział czemu to się z nim działo, dlaczego alkohol czy inne kobiety mieszały mu aż tak w głowie. Może to był ból tej jednej miłości? Może wtedy był sobą tylko i wyłącznie? Utrata osoby, która go zrozumiała i która otworzyła go na świat poza marką Mayfield zmieniła w nim wiele.
Aktualnie w pracy jego reputacja zaczęła się kruszyć. Jedni widzieli w nim genialnego śledczego, inni agresywnego maniaka kontroli. Coraz częściej pojawiały się plotki o znikających dowodach i raportach poprawianych po godzinach. Wydział wewnętrzny już raz interesował się jego metodami, a kilku kolegów przestało mu ufać. Można by rzecz, że jego kariera zawisła na cienkiej linii między bohaterem a skorumpowanym gliną. Narzeczona zaczynała podejrzewać go o zdrady. A nierozwiązane morderstwo sprzed dwudziestu lat wciąż wpływało na jego życie.
To go wyniszczało i napędzało jednocześnie ale wciąż były pewne granice. Chciał znów być kolesiem który ma szacunek, o którym mówią jak o następnym komendancie. Kimś kto warty jest miłości i szacunku.
Na ten moment był trochę jak wytarty dywan.
OGARNIJ SIĘ MAYFIELD!
Słyszał w głowie ten jej głos. Ten ton i wzrok, którego uparcie szukał w każdej dziewczynie z którą zdradzał narzeczoną. Idiota? Kretyn? Nie pozwalał odpuścić przeszłości, a może powinien?
Nowe fakty, które miały wyjść na światło dzienne. Nowe przestępstwo tak mocno podobne do tego sprzed laty dawało dziwne poczucie, że może w końcu Nate zamknie ten etap na dobre i ogarnie się by
Ż Y Ć.
Dla siebie.
W końcu.
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
takzgoda na nieuleczalną chorobę postaci
takzgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
niezgoda na utratę posady postaci
nie