romy bacall
: ndz lut 22, 2026 4:43 pm
romy bacall

data i miejsce urodzenia
07.05.1989 I toronto, kanada zaimki
ona, jejzawód
logopeda z wykształcenia, od lat nie pracujemiejsce pracy
-orientacja
biseksualnadzielnica mieszkalna
don millspobyt w toronto
od urodzeniaumiejętności
świetnie radzi sobie w sytuacjach kryzysowych, zawsze zachowując zimną krew; cechuje ją wysoka troska o los tych, którzy nie są w stanie samodzielnie zadbać o siebie; ma dobre podejście do najmłodszych; w kuchni potrafi zrobić coś z niczego; odbyła kilka kursów kosmetycznych, na których nauczyła się popularnych technik makijażu i perfekcyjnego manicure; pochłania audiobooki – zwykle decyduje się na literaturę kryminalną; od kilku tygodni uczęszcza na zajęcia języka włoskiego
słabości
boi się pająków, węży i długiej listy bogu ducha winnych stworzeń; ma kiepską pamięć do dat, dlatego tak ważne jest dla niej prowadzenie kalendarza; rzadko mówi o swoich emocjach; beznadziejnie radzi sobie za kółkiem – na koncie ma już parę stłuczek i jeden poważniejszy incydent; często ocenia ludzi przez pryzmat pierwszego wrażenia – w tej kwestii bezgranicznie ufa intuicji; największą słabością jest jej syn – pragnie zapewnić mu jak najlepsze dzieciństwo, co w praktyce przeważnie oznacza brak dyscypliny Dorastanie w jednej z najbiedniejszych dzielnic Toronto, najprościej mówiąc, trudne.
Dom rodziny Bacall był tylko kolejną kopią tego samego schematu: dwoje nieodpowiedzialnych dorosłych i bezmyślnie powiększana gromada dzieci. Ojciec z dumą wypowiadał się na temat pociech i jeszcze głośniej podkreślał swój wkład w ich wychowanie. Sally zza lady tylko potakiwała, nieśmiało zerkając na stojące obok ojca maluchy – ustawione według wzrostu trzymały się mocno za ręce. Nigdy się nie odzywały, pamiętając o zasadzie: najpierw rodzice kupują potrzebne rzeczy, a jeśli wystarczy pieniędzy, można prosić o coś dla siebie i rodzeństwa. Pieniędzy nigdy nie wystarczało na nic oprócz alkoholu.
Romy miała szczęście urodzić się jako druga najstarsza. Dzięki temu, w niewielkim pokoju dzielonym z trzema siostrami, miała własne łóżko. Jako pierwsza córka była pierwszą w kolejce do nowych (nowych wyłącznie dla dziewczyn Bacall) ubrań. Spoglądając na jej młodsze rodzeństwo, nie dało się nie zauważyć, iż szczęście dopisało jej również w innej kwestii – była w pełni zdrowa. Matka pić zaczęła po narodzinach trzeciego dziecka. Każde kolejne z ósemki miało trudności intelektualne i problemy zdrowotne. Romy i najstarszy brat w miarę własnych możliwości pomagali młodszym. Często wkraczali w rolę rodziców, prowadząc dzieci do lekarza w wypadku choroby i odrabiając z nimi prace domowe. Wychowywanie rodzeństwa, zwłaszcza takiego z wyjątkowymi potrzebami, było niełatwe i męczące dla wkraczających w dorosłość Bacallów.
Egoizm w końcu wziął górę. Romy i Tony wyprowadzili się z rodzinnego domu bez ostrzeżenia. Zajęli dwa małe pokoiki w domu starej wdowy, która potrzebowała towarzystwa i pomocy. Tony pracował dużo i wszędzie – od prac ogrodniczych przez bycie listonoszem, by w końcu skończyć w warsztacie samochodowym. Romy w tym czasie zaczęła studia, a weekendami była kelnerką. Przy jednym z obsługiwanych stolików siedział on – jej przyszły mąż.
Alex pochodził z innego świata. Miał głowę pełną perspektyw i motywacji. Rozkręcał firmę, nosił markowe ubrania i zostawiał spore napiwki. Widziała w nim snoba, a jednak wizja jedzenia w najlepszych restauracjach i spania pod jedwabną pościelą skusiła ją szybciej, niż była gotowa przyznać. Nigdy nie drążyła, nie zastanawiała się, skąd u początkującego tyle pieniędzy. Korzystała z nich, roztropnie, aczkolwiek bez oporów i zadbała o odpowiednie zabezpieczenie – Levi urodził się ledwie rok po zakończeniu studiów Romy.
Pierwsze lata były dobre. Świadomie porzuciła wykonywany zawód, w którym nawet nie zdążyła się rozkręcić. Odnajdywała się w roli matki, Levi stał się jej największą motywacją. Alex jednak psuł obrazek idealnej rodziny – znikał na całe dnie, a gdy wracał, był poddenerwowany i często pod wpływem. Alkohol, ciągłe awantury i wreszcie przemoc fizyczna – do Romy dotarło, że dzieciństwo jej syna nie różni się znacząco od tego, od czego kiedyś uciekła.
Nagła śmierć Alexa miała być wybawieniem, jednak ściągnęła na nią kolejne problemy.
Dom rodziny Bacall był tylko kolejną kopią tego samego schematu: dwoje nieodpowiedzialnych dorosłych i bezmyślnie powiększana gromada dzieci. Ojciec z dumą wypowiadał się na temat pociech i jeszcze głośniej podkreślał swój wkład w ich wychowanie. Sally zza lady tylko potakiwała, nieśmiało zerkając na stojące obok ojca maluchy – ustawione według wzrostu trzymały się mocno za ręce. Nigdy się nie odzywały, pamiętając o zasadzie: najpierw rodzice kupują potrzebne rzeczy, a jeśli wystarczy pieniędzy, można prosić o coś dla siebie i rodzeństwa. Pieniędzy nigdy nie wystarczało na nic oprócz alkoholu.
Romy miała szczęście urodzić się jako druga najstarsza. Dzięki temu, w niewielkim pokoju dzielonym z trzema siostrami, miała własne łóżko. Jako pierwsza córka była pierwszą w kolejce do nowych (nowych wyłącznie dla dziewczyn Bacall) ubrań. Spoglądając na jej młodsze rodzeństwo, nie dało się nie zauważyć, iż szczęście dopisało jej również w innej kwestii – była w pełni zdrowa. Matka pić zaczęła po narodzinach trzeciego dziecka. Każde kolejne z ósemki miało trudności intelektualne i problemy zdrowotne. Romy i najstarszy brat w miarę własnych możliwości pomagali młodszym. Często wkraczali w rolę rodziców, prowadząc dzieci do lekarza w wypadku choroby i odrabiając z nimi prace domowe. Wychowywanie rodzeństwa, zwłaszcza takiego z wyjątkowymi potrzebami, było niełatwe i męczące dla wkraczających w dorosłość Bacallów.
Egoizm w końcu wziął górę. Romy i Tony wyprowadzili się z rodzinnego domu bez ostrzeżenia. Zajęli dwa małe pokoiki w domu starej wdowy, która potrzebowała towarzystwa i pomocy. Tony pracował dużo i wszędzie – od prac ogrodniczych przez bycie listonoszem, by w końcu skończyć w warsztacie samochodowym. Romy w tym czasie zaczęła studia, a weekendami była kelnerką. Przy jednym z obsługiwanych stolików siedział on – jej przyszły mąż.
Alex pochodził z innego świata. Miał głowę pełną perspektyw i motywacji. Rozkręcał firmę, nosił markowe ubrania i zostawiał spore napiwki. Widziała w nim snoba, a jednak wizja jedzenia w najlepszych restauracjach i spania pod jedwabną pościelą skusiła ją szybciej, niż była gotowa przyznać. Nigdy nie drążyła, nie zastanawiała się, skąd u początkującego tyle pieniędzy. Korzystała z nich, roztropnie, aczkolwiek bez oporów i zadbała o odpowiednie zabezpieczenie – Levi urodził się ledwie rok po zakończeniu studiów Romy.
Pierwsze lata były dobre. Świadomie porzuciła wykonywany zawód, w którym nawet nie zdążyła się rozkręcić. Odnajdywała się w roli matki, Levi stał się jej największą motywacją. Alex jednak psuł obrazek idealnej rodziny – znikał na całe dnie, a gdy wracał, był poddenerwowany i często pod wpływem. Alkohol, ciągłe awantury i wreszcie przemoc fizyczna – do Romy dotarło, że dzieciństwo jej syna nie różni się znacząco od tego, od czego kiedyś uciekła.
Nagła śmierć Alexa miała być wybawieniem, jednak ściągnęła na nią kolejne problemy.
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
niskizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
niezgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
niezgoda na utratę majątku postaci
niezgoda na utratę posady postaci
nie