take your son back
: wt mar 31, 2026 10:57 pm
#kiedyś_uzupełnię_kalendarz
Nie spodziewał się, że dostanie pod opiekę psa przyjaciela, i szczerze? Wszystko byłoby super, gdyby Murphy nie pogryzł mu kabla od ładowarki do telefonu, sportowych butów Nike oraz rozszarpał poduszkę, która leżała na kanapie. A! I kilka razy nasikał w przedpokoju - tyle razy, ile Stones zasuwał z mopem w ciągu tygodnia, to jeszcze się nie zdarzyło. Ale żeby nie było, Eric kupił mu kilka zabawek, na których psiak skupiał uwagę i dzięki nim, nie ucierpiał chociażby pilot od telewizora - choć niewiele brakowało.
Mimo wszystko, Eric polubił tego czworonożnego przyjaciela. Pamiętając, że Dante miał się po niego zjawić, grzecznie czekał dwa, trzy, pięć dni… po tygodniu postanowił, że sam odprowadzi Murphego i przy okazji sprawdzi, czy z Dante wszystko w porządku, bo oczywiście telefonu też nie odbierał.
Stones zgarnął i schował do plecaka opakowanie karmy, które zostało wraz z zabawkiami Murphego, a następnie przypiął smycz do obroży i wyszedł. Teraz jak wróci, jedynie swoją pływającą w akwarium rybką będzie musiał się zająć. Ale no, przy rybce nie musiał robić tyle ile przy czworonożnym przyjacielu - jej należało wymieniać jedynie wodę co jakiś czas oraz karmić raz dziennie Właśnie, nie sprawdziłem ile pokarmu dla Boba zostało… Bobem była wcześniej wspomniana rybka, którą Eric kupił ze dwa lata temu.
Będąc blisko, Murphy jakby czuł gdzie jest i automatycznie przyspieszył, więc Stones musiał przyspieszyć kroku, dopóki nie znalazł się przed drzwiami. Zadzwonił parę razy dzwonkiem i czekał, a psiak zaraz też zaczął szczekać.
- Jeżeli Twój pan nie otworzy w przeciągu pięciu… no dobra, dziesięciu minut, musimy zacząć go szukać. - powiedział Eric do psiaka, wyciągając po chwili telefon by sprawdzić, czy przypadkiem Dante nic nie napisał ani nie oddzwonił, lecz na wyświetlaczu nie dostrzegł powiadomienia, które by go interesowało. Westchnął i uniósł rękę, żeby uderzyć pięścią w drzwi. Niby mógł podjąć próbę i pomajstrować przy zamku lub poszukać otwartego/uchylonego okna, ale tak jak powiedział wcześniej, 10 minut. 9. 8…
Dante Levasseur
Nie spodziewał się, że dostanie pod opiekę psa przyjaciela, i szczerze? Wszystko byłoby super, gdyby Murphy nie pogryzł mu kabla od ładowarki do telefonu, sportowych butów Nike oraz rozszarpał poduszkę, która leżała na kanapie. A! I kilka razy nasikał w przedpokoju - tyle razy, ile Stones zasuwał z mopem w ciągu tygodnia, to jeszcze się nie zdarzyło. Ale żeby nie było, Eric kupił mu kilka zabawek, na których psiak skupiał uwagę i dzięki nim, nie ucierpiał chociażby pilot od telewizora - choć niewiele brakowało.
Mimo wszystko, Eric polubił tego czworonożnego przyjaciela. Pamiętając, że Dante miał się po niego zjawić, grzecznie czekał dwa, trzy, pięć dni… po tygodniu postanowił, że sam odprowadzi Murphego i przy okazji sprawdzi, czy z Dante wszystko w porządku, bo oczywiście telefonu też nie odbierał.
Stones zgarnął i schował do plecaka opakowanie karmy, które zostało wraz z zabawkiami Murphego, a następnie przypiął smycz do obroży i wyszedł. Teraz jak wróci, jedynie swoją pływającą w akwarium rybką będzie musiał się zająć. Ale no, przy rybce nie musiał robić tyle ile przy czworonożnym przyjacielu - jej należało wymieniać jedynie wodę co jakiś czas oraz karmić raz dziennie Właśnie, nie sprawdziłem ile pokarmu dla Boba zostało… Bobem była wcześniej wspomniana rybka, którą Eric kupił ze dwa lata temu.
Będąc blisko, Murphy jakby czuł gdzie jest i automatycznie przyspieszył, więc Stones musiał przyspieszyć kroku, dopóki nie znalazł się przed drzwiami. Zadzwonił parę razy dzwonkiem i czekał, a psiak zaraz też zaczął szczekać.
- Jeżeli Twój pan nie otworzy w przeciągu pięciu… no dobra, dziesięciu minut, musimy zacząć go szukać. - powiedział Eric do psiaka, wyciągając po chwili telefon by sprawdzić, czy przypadkiem Dante nic nie napisał ani nie oddzwonił, lecz na wyświetlaczu nie dostrzegł powiadomienia, które by go interesowało. Westchnął i uniósł rękę, żeby uderzyć pięścią w drzwi. Niby mógł podjąć próbę i pomajstrować przy zamku lub poszukać otwartego/uchylonego okna, ale tak jak powiedział wcześniej, 10 minut. 9. 8…
Dante Levasseur