Adeline Covington
: czw kwie 09, 2026 2:52 pm
Adeline "Ade" Covington

data i miejsce urodzenia
18.01.1999, Toronto, Kanadazaimki
ona/jejzawód
specjalistka ds. marketingumiejsce pracy
Ironcrest Developmentorientacja
heteroseksualnadzielnica mieszkalna
Greektownpobyt w toronto
od zawszeumiejętności
potrafi jeździć samochodem i konno; uwielbia gotować, zwłaszcza piec; ma świetne poczucie rytmu; hiszpański, koreański i chiński na poziomie podstawowymsłabości
boi się myszy, utraty bliskich, porażek, jest upartaRodzina Adeline była daleka od perfekcji. Już od najmłodszych lat czuła, że w ich domu czegoś ewidentnie brakowało, a atmosfera nie należała do najlepszych. Przede wszystkim jej głównym towarzystwem była jej opiekunka, bo rodzice zdawali się być ciągle zapracowani.
Dziewczynka nie rozumiała, czemu podczas wspólnych posiłków albo szkolnych przedstawień pojawiała się tylko mama albo tata. Albo żadne z nich. Czemu czasem podnosili na siebie głosy, a kiedy wchodziła do pokoju, milkli. Przecież kiedy mama już się pojawiała, było cudownie - mnóstwo zabawy, lodów i wycieczek w wiele pięknych miejsc. Gdy więc w pewnym momencie po jednej z kłótni z tatą przyszła do sześcioletniej Ade ze łzami w oczach, mówiąc, że się wyprowadza, ale wciąż ją kocha, świat małej Covington się zawalił.
Została z tatą, bo tak miało być najlepiej. Tata zadbał o jej edukację i dobre wychowanie, a ona dostosowała się do nowej rzeczywistości, starając się dać mu wszelkie powody do dumy. Z tym, że w pewnym momencie to ktoś inny zaczął wywoływać na jego twarzy uśmiech.
Niespełna dwa lata po rozwodzie Covington znowu się ożenił, ponownie wywracając świat Adeline do góry nogami. Z centrum przenieśli się na obrzeża miasta do nowej mamy i jej syna. I choć chłopak był młodszy od Ade, tak od razu zyskał sobie miłość i uwagę jej taty - coś, czego sama od zawsze czuła niedosyt. Przyrodni brat niczego jej nie ułatwiał.
Ciężko było się dziewczynie przystosować do nowego życia, odmiennego od tego, które znała. Jej macocha okazała się dokładnie taką matką, jakiej jej brakowało - ciepłą, kochaną i przede wszystkim, będącą zawsze na miejscu. Jednocześnie uwielbiała ją za to, ale z drugiej strony wciąż miała kontakt z biologiczną matką, która kiedy tylko się pojawiała, wynagradzała jej ten czas z nawiązką.
Przez cały ten czas starała się dowieść, że tata mógł na niej polegać i w niczym nie różniła się od swojego przyrodniego brata. W szkole świetnie sobie radziła i starała się nie sprawiać problemów, choć czuła, że cokolwiek nie zrobiła, to nie wystarczało. Wiedziała jednak, jak bardzo Thomasowi zależało na swojej firmie deweloperskiej Ironcrest Development, więc postanowiła związać z tym swoją przyszłość, wbrew przekonaniu ojca, że jej dziedzictwo jako kobiety nie polegało na objęciu firmy.
Na szczęście było coś, co pozwalało jej oderwać się od trosk. Uwielbiała przesiadywać w ich stadninie i zajmować się końmi, a wiatr we włosach podczas przejażdżek dawał jej wolność i oddech. Nawet po wyprowadzce do centrum na studia i staż u taty w firmie lubiła do niej zaglądać.
Niestety, wraz z informacją o ponownym rozwodzie swojego ojca, jej wizyty w miejscu, które przez ponad dziesięć lat nazywała domem, stały się znacznie rzadsze. Co więcej, bolało ją, że znowu traciła bliską jej osobę, którą chcąc nie chcąc, stała się jej macocha, ale pozostała wierna ojcu. Przez chwilę Adeline miała nawet nadzieję, że to niezrozumiałe uwielbienie względem jej przyrodniego brata w końcu się skończy, a Thomas wreszcie ją dostrzeże, ale tak się nie stało.
W trakcie studiów się zakochała. Miły, przystojny i powszechnie szanowany mężczyzna zawrócił jej w głowie i sprawiał, że za każdym razem, gdy na nią spojrzał z tym swoim błyskiem w oku i specyficznym uśmiechem, odczuwała przyjemne uczucie ciepła rozlewające się po jej ciele. Bardzo szybko stał się dla niej szczególnie ważny. Nic więc dziwnego, że w pewnym momencie zaczęli rozmawiać o wspólnych planach na przyszłość. Mijał jednak czas, a Adeline nadal pochłaniały studia i własna praca, nie zauważyła więc momentu, w którym zaczęła się oddalać z narzeczonym. Ani romansu, który odkryła całkiem przypadkiem.
Tamtego wieczoru rozpętała ogromną kłótnię. Nawet nie wiedziała, kiedy znalazła się w stadninie. Jedyne, o czym myślała, to znowu poczuć wolność i wiatr we włosach, który uwolniłby ją od trosk i bólu. Rzuciła się galopem w zapadający mrok.
Obudziła się w szpitalu. Połamane żebra, siniaki i potworne zawroty głowy były niczym w porównaniu z tym, co usłyszała chwilę później. Pod wpływem upadku straciła ciążę, której nawet nie była świadoma.
Od tamtego wypadku minęły już dwa lata, a ona nadal nie odważyła się wrócić do stadniny. Całe to zajście utwierdziło ją w przekonaniu, że nie warto było angażować się w długoterminowe relacje romantyczne, więc zaczęła czerpać z życia, starając się przy tym osiągnąć szczyt kariery, na tyle, na ile jej pozwalano.
⮕ Uwielbia tulipany.
⮕ Dobrze sobie radzi w kuchni, ale najczęściej głównie piecze. Zajmuje się tym zwłaszcza wtedy, kiedy potrzebuje uciec od czegoś myślami.
⮕ Uwielbia jeść, choć wcale po niej tego nie widać. Poza tym dba o kondycję, chodzi na fitness.
⮕ W czasie nastoletnim odkryła swoją pasję do fotografowania. Zawsze traktowała to jednak jako dodatkowe zajęcie.
⮕ Jest bezpośrednia, kiedy wie, czego chce, nie boi się po to sięgać, przez co może sprawiać wrażenie nieco wywyższającej się.
Dziewczynka nie rozumiała, czemu podczas wspólnych posiłków albo szkolnych przedstawień pojawiała się tylko mama albo tata. Albo żadne z nich. Czemu czasem podnosili na siebie głosy, a kiedy wchodziła do pokoju, milkli. Przecież kiedy mama już się pojawiała, było cudownie - mnóstwo zabawy, lodów i wycieczek w wiele pięknych miejsc. Gdy więc w pewnym momencie po jednej z kłótni z tatą przyszła do sześcioletniej Ade ze łzami w oczach, mówiąc, że się wyprowadza, ale wciąż ją kocha, świat małej Covington się zawalił.
Została z tatą, bo tak miało być najlepiej. Tata zadbał o jej edukację i dobre wychowanie, a ona dostosowała się do nowej rzeczywistości, starając się dać mu wszelkie powody do dumy. Z tym, że w pewnym momencie to ktoś inny zaczął wywoływać na jego twarzy uśmiech.
Niespełna dwa lata po rozwodzie Covington znowu się ożenił, ponownie wywracając świat Adeline do góry nogami. Z centrum przenieśli się na obrzeża miasta do nowej mamy i jej syna. I choć chłopak był młodszy od Ade, tak od razu zyskał sobie miłość i uwagę jej taty - coś, czego sama od zawsze czuła niedosyt. Przyrodni brat niczego jej nie ułatwiał.
Ciężko było się dziewczynie przystosować do nowego życia, odmiennego od tego, które znała. Jej macocha okazała się dokładnie taką matką, jakiej jej brakowało - ciepłą, kochaną i przede wszystkim, będącą zawsze na miejscu. Jednocześnie uwielbiała ją za to, ale z drugiej strony wciąż miała kontakt z biologiczną matką, która kiedy tylko się pojawiała, wynagradzała jej ten czas z nawiązką.
Przez cały ten czas starała się dowieść, że tata mógł na niej polegać i w niczym nie różniła się od swojego przyrodniego brata. W szkole świetnie sobie radziła i starała się nie sprawiać problemów, choć czuła, że cokolwiek nie zrobiła, to nie wystarczało. Wiedziała jednak, jak bardzo Thomasowi zależało na swojej firmie deweloperskiej Ironcrest Development, więc postanowiła związać z tym swoją przyszłość, wbrew przekonaniu ojca, że jej dziedzictwo jako kobiety nie polegało na objęciu firmy.
Na szczęście było coś, co pozwalało jej oderwać się od trosk. Uwielbiała przesiadywać w ich stadninie i zajmować się końmi, a wiatr we włosach podczas przejażdżek dawał jej wolność i oddech. Nawet po wyprowadzce do centrum na studia i staż u taty w firmie lubiła do niej zaglądać.
Niestety, wraz z informacją o ponownym rozwodzie swojego ojca, jej wizyty w miejscu, które przez ponad dziesięć lat nazywała domem, stały się znacznie rzadsze. Co więcej, bolało ją, że znowu traciła bliską jej osobę, którą chcąc nie chcąc, stała się jej macocha, ale pozostała wierna ojcu. Przez chwilę Adeline miała nawet nadzieję, że to niezrozumiałe uwielbienie względem jej przyrodniego brata w końcu się skończy, a Thomas wreszcie ją dostrzeże, ale tak się nie stało.
W trakcie studiów się zakochała. Miły, przystojny i powszechnie szanowany mężczyzna zawrócił jej w głowie i sprawiał, że za każdym razem, gdy na nią spojrzał z tym swoim błyskiem w oku i specyficznym uśmiechem, odczuwała przyjemne uczucie ciepła rozlewające się po jej ciele. Bardzo szybko stał się dla niej szczególnie ważny. Nic więc dziwnego, że w pewnym momencie zaczęli rozmawiać o wspólnych planach na przyszłość. Mijał jednak czas, a Adeline nadal pochłaniały studia i własna praca, nie zauważyła więc momentu, w którym zaczęła się oddalać z narzeczonym. Ani romansu, który odkryła całkiem przypadkiem.
Tamtego wieczoru rozpętała ogromną kłótnię. Nawet nie wiedziała, kiedy znalazła się w stadninie. Jedyne, o czym myślała, to znowu poczuć wolność i wiatr we włosach, który uwolniłby ją od trosk i bólu. Rzuciła się galopem w zapadający mrok.
Obudziła się w szpitalu. Połamane żebra, siniaki i potworne zawroty głowy były niczym w porównaniu z tym, co usłyszała chwilę później. Pod wpływem upadku straciła ciążę, której nawet nie była świadoma.
Od tamtego wypadku minęły już dwa lata, a ona nadal nie odważyła się wrócić do stadniny. Całe to zajście utwierdziło ją w przekonaniu, że nie warto było angażować się w długoterminowe relacje romantyczne, więc zaczęła czerpać z życia, starając się przy tym osiągnąć szczyt kariery, na tyle, na ile jej pozwalano.
Ciekawostki
⮕ Jest naturalną blondynką. Na rudo farbuje się od dwóch lat.⮕ Uwielbia tulipany.
⮕ Dobrze sobie radzi w kuchni, ale najczęściej głównie piecze. Zajmuje się tym zwłaszcza wtedy, kiedy potrzebuje uciec od czegoś myślami.
⮕ Uwielbia jeść, choć wcale po niej tego nie widać. Poza tym dba o kondycję, chodzi na fitness.
⮕ W czasie nastoletnim odkryła swoją pasję do fotografowania. Zawsze traktowała to jednak jako dodatkowe zajęcie.
⮕ Jest bezpośrednia, kiedy wie, czego chce, nie boi się po to sięgać, przez co może sprawiać wrażenie nieco wywyższającej się.
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
niezgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
tak