Layla Blanchet
: sob kwie 11, 2026 11:51 pm
Layla Blanchet

data i miejsce urodzenia
25/12/1999, Toronto Kanadazaimki
żeńskiezawód
pielęgniarkamiejsce pracy
Mount Sinai Hospitalorientacja
heterodzielnica mieszkalna
Scarboroughpobyt w toronto
Od 25/12/2025umiejętności
- Potrafi pracować pod presją czasu, co jest bardzo istotną cechą podczas pracy w szpitalu. Pierwszy raz spanikowała stojąc pozostawiona przed ołtarzem- Jej guilty pleasure to seriale z początku lat 2000
- Jest dosyć oszczędna i uparta, więc woli nauczyć się samemu malować sufit i robić to, aż będzie pomalowany idealnie
słabości
- Nie przyznaje się do winy, a jak już to z wielką trudnością jej to przychodzi- Nie przepada za gotowaniem. Zna kilka podstawowych potraw, które już wyćwiczyła do perfekcji i rzadko sięga po nowy przepis
- Na co dzień lubi porządek, ale po ciągu dyżurów w szpitalu potrafi doprowadzić dom do opłakanego stanu
W grudniu 1999 roku, jej rodzice akurat przebywali podczas świąt u rodziny, gdy Layla postanowiła przyjść na świat w Dzień Bożego Narodzenia. Trochę się pośpieszyła, bo matka planowała urodzić ją dwa tygodnie później w szpitalu w Ottawie skąd pochodzili. Cóż, plany się trochę zmieniły.
Po kilku dniach wróciła jednak z rodzicami do rodzinnego miasta, gdzie spędziła już resztę dotychczasowego życia. To tutaj zawierała pierwsze przyjaźnie i przeżywała zawody miłosne. Tutaj spędziła dzieciństwo, dorastała jako nastolatka, aż wyrosła na dorosłą kobietę. W Ottawie również poszła na studia pielęgniarstwa, które ukończyła z wyróżnieniem, ponieważ Laylę zawsze cechowała skrupulatność i rzetelność. Każde zlecone zadanie należało wykonać z jak największą uwagą i przede wszystkim w terminie.
Dlatego należała do osób, na których zawsze można liczyć. Odbierze telefon w środku nocy od przyjaciółki i pożyczy najdroższą torebkę, gdy będzie szła na randkę. Jako dziewczyna będzie siedzieć na każdym meczu swojego faceta w pierwszym rzędzie, krzycząc i dopingując do walki najgłośniej. Szczególnie, jeżeli była zakochana w nim po uszy. Tom nie był zwykłym studenckim romansem. Był jej miłością - na dobre i na złe. W zdrowiu i chorobie. To u jego boku miała założyć rodzinę i się zestarzeć. Zaręczyny były jednym z punktów do realizacji swojego planu. Tuż po nich zaczęli organizować ślub i Layla wpadła na pomysł, aby połączyć kilka okazji - nie tylko ich ceremonię , ale także jej urodziny i święta Bożego Narodzenia. Akurat będzie cała rodzina w komplecie, więc czy to nie brzmiało wręcz idealnie? Brzmiało. Do czasu. Do momentu, gdy Layla stała przed ołtarzem i usłyszała beznamiętne słowa, które wyrwały jej serce, rozszarpały na strzępy i kazały jej oglądać jej własną powolną śmierć.
Przepraszam Layla, ale nie mogę
To były ostatnie słowa jej narzeczonego, który następnie zniknął zostawiając ją samą przed setką gości w kościele. Czy ktoś próbował ją pocieszyć? Mówili coś do niej? Co się działo potem? Blanchet nie pamiętała już nic do momentu, aż siedziała w aucie - wciąż w białej sukni, z jedną walizką na tylnym siedzeniu i w drodze do Toronto, gdzie kilka miesięcy wcześniej odziedziczyła dom po zmarłej cioci.
Cztery miesiące później pracuje już jako pielęgniarka w tutejszym szpitalu i mieszka w Guildwood - starym, sypiącym się domu, który próbuje własnymi rękoma wyremontować, ale im dalej w las tym jest gorzej. Odcięła się od przyjaciół i rodziny w Ottawie, nie mogąc spojrzeć im w oczy bez poczucia wstydu. To tutaj w Toronto postanawia się zapaść pod ziemię i nauczyć ponownie jak żyć.
Po kilku dniach wróciła jednak z rodzicami do rodzinnego miasta, gdzie spędziła już resztę dotychczasowego życia. To tutaj zawierała pierwsze przyjaźnie i przeżywała zawody miłosne. Tutaj spędziła dzieciństwo, dorastała jako nastolatka, aż wyrosła na dorosłą kobietę. W Ottawie również poszła na studia pielęgniarstwa, które ukończyła z wyróżnieniem, ponieważ Laylę zawsze cechowała skrupulatność i rzetelność. Każde zlecone zadanie należało wykonać z jak największą uwagą i przede wszystkim w terminie.
Dlatego należała do osób, na których zawsze można liczyć. Odbierze telefon w środku nocy od przyjaciółki i pożyczy najdroższą torebkę, gdy będzie szła na randkę. Jako dziewczyna będzie siedzieć na każdym meczu swojego faceta w pierwszym rzędzie, krzycząc i dopingując do walki najgłośniej. Szczególnie, jeżeli była zakochana w nim po uszy. Tom nie był zwykłym studenckim romansem. Był jej miłością - na dobre i na złe. W zdrowiu i chorobie. To u jego boku miała założyć rodzinę i się zestarzeć. Zaręczyny były jednym z punktów do realizacji swojego planu. Tuż po nich zaczęli organizować ślub i Layla wpadła na pomysł, aby połączyć kilka okazji - nie tylko ich ceremonię , ale także jej urodziny i święta Bożego Narodzenia. Akurat będzie cała rodzina w komplecie, więc czy to nie brzmiało wręcz idealnie? Brzmiało. Do czasu. Do momentu, gdy Layla stała przed ołtarzem i usłyszała beznamiętne słowa, które wyrwały jej serce, rozszarpały na strzępy i kazały jej oglądać jej własną powolną śmierć.
Przepraszam Layla, ale nie mogę
To były ostatnie słowa jej narzeczonego, który następnie zniknął zostawiając ją samą przed setką gości w kościele. Czy ktoś próbował ją pocieszyć? Mówili coś do niej? Co się działo potem? Blanchet nie pamiętała już nic do momentu, aż siedziała w aucie - wciąż w białej sukni, z jedną walizką na tylnym siedzeniu i w drodze do Toronto, gdzie kilka miesięcy wcześniej odziedziczyła dom po zmarłej cioci.
Cztery miesiące później pracuje już jako pielęgniarka w tutejszym szpitalu i mieszka w Guildwood - starym, sypiącym się domu, który próbuje własnymi rękoma wyremontować, ale im dalej w las tym jest gorzej. Odcięła się od przyjaciół i rodziny w Ottawie, nie mogąc spojrzeć im w oczy bez poczucia wstydu. To tutaj w Toronto postanawia się zapaść pod ziemię i nauczyć ponownie jak żyć.
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
takzgoda na trwałe okaleczenie
takzgoda na nieuleczalną chorobę postaci
takzgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
tak