Strona 1 z 1

Nihilista

: wt kwie 21, 2026 1:39 pm
autor: Nihilista
IMIĘ "PSEUDONIM (OPCJONALNIE)" NAZWISKO POSTACI
Christian Hogue
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
19/05/1997 I Brisbane, Australia
zaimki
on/jego
zawód
trener personalny
miejsce pracy
North York YMCA
orientacja
biseksualny
dzielnica mieszkalna
Rexdale
pobyt w toronto
od trzech lat
umiejętności
Jest aktywny, uparty oraz pełen potrzeby przekraczania własnych granic. Najlepiej rozumie przy tym pracę ciała: jego mechanikę, wytrzymałość i sposób, w jaki wysiłek potrafi zmieniać życie. Sport jest jego największym hobby i jednocześnie polem, na którym czuje się najpewniej. Potrafi słuchać organizmu, ale równie dobrze odczytuje ludzi; szybko wyłapuje napięcie, zmęczenie i to, co ktoś próbuje przed nim ukryć. Dobrze odnajduje się także w działaniu, zwłaszcza tam, gdzie potrzeba szybkiej decyzji, silnych rąk i odrobiny odwagi. Ma w sobie też naturalną swobodę, która przyciąga ludzi; łatwo nawiązuje kontakt, nawet jeśli nie zawsze pozwala się naprawdę poznać. Siedząc za kierownicą zapewne wyciągnie Cię na spontaniczny wyjazd za miasto, pomoże przenieść pół mieszkania, albo nauczy Cię poprawnie martwego ciągu. Prawdopodobnie umie też pływać lepiej od Ciebie i zaskoczy Cię wiedzą o przyrodzie, bo jest urodzonym Australijczykiem, który pół życia spędził na surfowaniu i hodowli bydła, a w życiu nade wszystko lubi otwartą przestrzeń i wodę.
słabości
Jest nieokrzesany i niestabilny. Zmiana, chęć podróży oraz sięganie do zajęć, które wywołują w nim adrenalinę, kierują jego życiem, dlatego nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu na dłużej i zmierzyć się z ciężarem szarej rzeczywistości. Ma w sobie przy tym silną potrzebę wolności, ale często myli ją z nieumiejętnością przywiązywania się, zarówno do ludzi, miejsc, jak i decyzji. Bywa impulsywny, szczególnie gdy czuje, że coś zaczyna go ograniczać, wtedy zamiast rozmowy wybiera dystans albo krążenie wokół głównego tematu bez żadnych, zobowiązujących go odpowiedzi. Zdarza mu się też romantyzować przeszłość i gonić za intensywnością, która nie zawsze kończy się dobrze. Choć z zewnątrz sprawia wrażenie człowieka pewnego siebie, w środku walczy z poczuciem, że wciąż jeszcze nie jest dla siebie wystarczający. Ani dla kogoś, z kim potencjalnie chciałby się związać. Pod tym względem, na przestrzeni lat, zaczął wierzyć w to, co mówią o nim cudze matki: że wygląda na bad boya i ulotni się z relacji po pierwszym, dobrym seksie.
Pojawił się w Kanadzie niespełna trzy lata temu, latem.

Poranki pachniały wtedy świeżo skoszoną trawą i wilgocią parków, choć największe wrażenie zrobiła na nim nie przestrzeń, a ludzie, zasiadający na ławkach z kubkami ciepłych napojów, by wchłonąć w siebie pierwsze, ogrzewające twarz promienie słońca. W głowie utkwiła mu także diabelsko słodka kawa mrożona z Tima Hortonsa, której smak przysiągłby, że do dziś czuje jeszcze na języku.

Już po pierwszym dotknięciu kanadyjskiej ziemi wiedział, że zostanie tu na dłużej. Unosząca się w powietrzu duszność i rozgrzany natarczywością słońca grunt, przypominał mu znajome punkty Australii, gdzie życie i jego pęd rozdmuchiwało się powoli, by ostatecznie – co zdarzało mu się niejednokrotnie – spalić się w samym środku lata, czy to w formie gorącego romansu, czy pod postacią żarliwej pracy.

Zawsze potem lato zostawiało w jego sercu szarpnięcie nowych emocji i pewien niedosyt doznania, którego nie był w stanie powtórzyć w żadną inną porę roku, a w pewnym momencie, również w żadnej części rodzimego miasta, gdzie do znudzenia zajmował się wciąż tym samym: bydłem. To dlatego opuścił Australię, nim miasto obwarowało go cięższymi, niż dotychczas, obowiązkami.

Przeszłość, bez względu na to, czy rysowała się u niego na dnie jego własnych wyborów, czy w uskrzydleniu dnia, rozrywała w nim szew powściągliwości i ściągała na niego potrzebę nowych bodźców. Przez ostatnie lata parał się więc milionem zajęć i nie zatrzymał się ani na chwilę, wzbogacając życiowe doświadczenie o parę ciekawych wątków. Do czasu.

Teren Wielkich Jezior z krystalicznie czystą wodą i skalistymi brzegami, ugruntował go w miejscu niemal natychmiast. Obudził w nim tego rodzaju sentyment, którego nie potrafił tak po prostu z siebie strząsnąć, czy zignorować. Do szczęścia brakowało mu już tylko koralowych raf i deski surfingowej, choć szybko okazało się, że w zamian Kanada oferowała pełen adrenaliny rafting.

Czasem miał przy tym wrażenie, że przypomina swobodny szum fal, zmienny i ulotny w swej formie, błąkający się w zagłębieniu ucha. Choć pozostawiał w ludziach wrażenie obecności, nigdy nie dał bowiem uchwycić się w całości. Dopiero łagodnie rozbity o nadbrzeże Kanady, dał się wypluć na ląd i pierwszy raz nie zerwał się gwałtownie do ucieczki.

Zbudowany z kontrastów i pasji, nie potrafi kłamać, że nie ciągnie go już do czegoś większego. Do dziś temperament pcha go ku wolności i tęskni mu się za nurtem nocnego powietrza, wezbranego pod gołym niebem – zamknięty jednak między wieżowcami Toronto, a świadomością upływających lat, nauczył się oddychać tutejszym powietrzem i znajdować radość w niuansach dnia.

Ciekawostki
— W latach szkolnych należał do drużyny footballu australijskiego (AFL). Brał również udział w rozgrywkach akademickich, ale bez większych sukcesów. Do dziś jest bardzo aktywny i nie potrafi zrezygnować ze sportu pod każdą postacią.
— Studiował Exercise Science na University of Queensland, czyli kierunek zajmujący się nauką o ruchu człowieka. W programie nauczania znajdowały się m. in. elementy biologii, fizjologii wysiłku, anatomii, biomechaniki i psychologii sportu. Studia przerwał po pierwszym stopniu na rzecz pracy zarobkowej.
— Niezadowolony ze swojego wyboru po 3 latach wysiłkowej pracy jako stockman (ranczer) w kilku różnych gospodarstwach hodowlanych, ostatecznie zdecydował się opuścić Australię, podróżując po świecie.
— Aktualnie student kinezjologii na studiach II stopnia w University of Toronto. Pracuje jako trener osobisty, ale po dokończeniu studiów planuje przejść do pracy w renomowanym KIN Studio jako kinezjolog kliniczny (rehabilitacja po urazach), łącząc rehabilitację z treningiem siłowym.
zgoda na powielanie imienia
tak/nie
zgoda na powielanie pseudonimu
tak/nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki/średni/niski
zgoda na śmierć postaci
tak/nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak/nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak/nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak/nie
zgoda na utratę majątku postaci
tak/nie
zgoda na utratę posady postaci
tak/nie