Strona 1 z 1

Lowen Graves

: śr kwie 22, 2026 2:16 pm
autor: Lowen Graves
Lowen "Lonnie" Graves
Odessa A'zion
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
31/10/1999 I Toronto, Kanada
zaimki
she/her
zawód
opiekunka medyczna
miejsce pracy
Lakeshore Lodge
orientacja
labels are for clothes
dzielnica mieszkalna
Malvern
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
Dobrze radzi sobie w opiece nad osobami starszymi, potrafi zachować spokój w trudnych sytuacjach, jest cierpliwa, jest dobrą obserwatorką, potrafi słuchać bez oceniania, szybko adaptuje się do nowych warunków, jest lojalna, sprawnie tuszuje prawdziwe emocje, zna zasady savoir-vivre, świetnie radzi sobie z obsługą aparatu, jest dobrą organizatorką (szczególnie jeśli chodzi o imprezy i wyjazdy), poza angielskim płynnie zna francuski, hiszpański i włoski, ma dobrą pamięć do szczegółów
słabości
Kompletnie nie radzi sobie z obsługą nowoczesnych sprzętów AGD i gotowaniem, przyjmowaniem komplementów, mówieniem o sobie, planowaniem przyszłości, nawiązywaniem bliskich relacji, proszeniem o pomoc, dbaniem o własne zdrowie, kontrolowaniem wydatków, ufaniem własnym decyzjom, konfrontacją z przeszłością, przyjmowaniem krytyki, byciem wobec siebie wyrozumiałą
February 8, 2026

Do siebie - tej, która była pewna, że wie, co robi.
I tej, która będzie musiała z tym żyć.


Zastanawiam się, w którym momencie dokładnie wszystko wymknęło się spod kontroli.
Czy to był ten pierwszy raz, kiedy pozwoliłaś, żeby spojrzenie znaczyło więcej, niż powinno? Czy moment, w którym uwierzyłaś w słowa, które nigdy nie powinny paść? A może dopiero wtedy, gdy było już za późno, żeby się wycofać - ale nadal udawałaś, że jeszcze możesz?
Chciałabym powiedzieć, że to był jeden błąd. Jedna decyzja. Coś, co dałoby się wskazać i nazwać.
Ale to nie tak działa.
To było coś, co rosło powoli. Wślizgnęło się w każdą lukę, w każdą wątpliwość, aż w końcu stało się czymś, czego nie potrafiłaś już zatrzymać.
Pamiętasz, jak to się zaczęło?
Oczywiście, że pamiętasz.
Od spojrzeń, które trwały odrobinę za długo.
Od słów, które nigdy nie powinny paść.
Od tej głupiej pewności, że tym razem to coś więcej niż chwilowa słabość.
Byłaś taka pewna, że nie jesteś tylko epizodem.
A potem wszystko zaczęło się sypać - tylko że nie spektakularnie. Nie od razu. Najpierw były kłamstwa, które mówiłaś sama sobie. Potem te, które mówił on. A na końcu prawda, której nikt nie chciał słuchać.
I nagle wszyscy wiedzieli.
Twoje nazwisko nie znaczy już tego, co kiedyś. Teraz jest tylko dodatkiem do historii, którą ludzie opowiadają o tobie bez zastanowienia za twoimi plecami.
Wersji uproszczonej. Wygodnej.

Ta, która rozbiła rodzinę.

Ta, przez którą prawie zginął.


To zabawne, jak łatwo ludzie układają historię w coś prostego. W coś, co da się zamknąć w jednym zdaniu.
Szkoda tylko, że to nie jest prawda.
Nie będę ci tłumaczyć, jak było. Ty wiesz. Problem w tym, że to już nie ma znaczenia.

ON PRZEŻYŁ.

To zdanie wraca częściej, niż powinno. Jakby miało coś tłumaczyć. Jakby cokolwiek naprawiało.
Nie naprawia.
Jego życie potoczyło się dalej - zmienione, może trudniejsze, ale nadal jego. Moje zatrzymało się dokładnie w tym miejscu, w którym wszystko się skończyło.
I nie było żadnego od nowa.
Nie wyjechałam. Nie zniknęłam.
Zostałam.
Może to kara.
A może po prostu nie miałam dokąd pójść.
Toronto zawsze było moim domem. Miejscem, w którym wszystko się zaczęło - i w którym wszystko się rozpadło. Myślałam kiedyś, że po tym wszystkim będę musiała zniknąć. Wyjechać gdzieś, gdzie nikt nie zna mojego nazwiska.
Nie zrobiłam tego.
Zamiast tego zostałam tutaj, w tym samym mieście, w którym ludzie pamiętają aż za dobrze.
Praca w domu opieki miała być tymczasowa. Miała być sposobem na przetrwanie, niczym więcej.
Została.
Bo tam nikt nie pyta o przeszłość. Tam nie liczy się, kim byłaś - tylko czy jesteś w stanie zostać, kiedy jest trudno.
To chyba jedyna rzecz, która mi jeszcze wychodzi.
Ludzie na końcu życia nie kłamią. Nie mają już po co.
Czasem myślę, że powinnam była trafić tam wcześniej.
Czasem myślę, że to kara.
Najgorsze jest to, że zaczynam się przyzwyczajać.
Do ciszy.
Do tego, że nikt już nie patrzy tak jak kiedyś.
Do wersji siebie, której nigdy nie chciałam poznać.
To powinno być trudniejsze.
A jednak z każdym dniem jest trochę łatwiej udawać, że to wszystko ma sens.
Może właśnie tak to działa.
Nie wielkie decyzje, nie dramatyczne momenty - tylko powolne godzenie się z tym, kim się stałaś.
Więc jeśli jeszcze gdzieś tam jesteś - powiedz mi tylko jedno.
W którym momencie przestałaś być tą, którą miałaś być a zaczęłaś być mną?

- Lowen

Ciekawostki

🖤 Więzienia uniknęła wyłącznie za sprawą wpływowych rodziców. Otrzymała wyrok w zawieszeniu oraz wysokie odszkodowanie do zapłacenia. Straciła również prawo jazdy i przez najbliższe pięć lat nie może ubiegać się o nowe
🖤 Po zakończeniu sprawy rodzice wyrzucili ją z domu, co zmusiło ją do podjęcia pracy i wynajęcia małego mieszkania. Choć powoli zaczyna się z tym oswajać, wciąż tęskni za dawnym życiem i luksusem, do którego była przyzwyczajona
🖤 Ma zwyczaj zostawania po pracy dłużej, niż musi. Cisza w domu opieki jest łatwiejsza niż cisza we własnym mieszkaniu
🖤 Jest zaskakująco cierpliwa wobec obcych i zupełnie pozbawiona tej cierpliwości wobec siebie
🖤 Nie wierzy, by ponownie była w stanie kogoś pokochać, a słowo miłość w ogóle nie przechodzi jej przez gardło
🖤 Przed wypadkiem zajmowała się organizowaniem imprez
🖤 Nigdy nie kończy seriali, zazwyczaj traci zainteresowanie na ostatnim sezonie
🖤 Jej największą pasją jest fotografia. Używa starego analogowego aparatu, a odbitki trzyma w zwykłym pudełku zamiast w albumie. Sama jednak konsekwentnie unika obiektywu, kiedy ktoś próbuje zrobić jej zdjęcie
🖤 Ma dwa szczury o imionach Lumos i Nox. Nazwała je po zaklęciach z Harry’ego Pottera, do którego ma większą słabość, niż przyznaje na głos
🖤 Nie lubi niespodzianek, nawet tych pozytywnych
🖤 Fanka ostrego jedzenia
🖤 Ma niewielką bliznę na łuku brwiowym, będącą pamiątką po wypadku, do którego doprowadziła. Nigdy nie zakrywa jej makijażem, traktując ją jako jedyny dowód prawdy, której nikt nie chce słuchać
🖤 Dużo pali, szczególnie gdy jest zestresowana. Dawniej sięgała jedynie po Du Maurier Distinct, teraz zazwyczaj wybiera niebieskie Nexty
🖤 Od wypadku prowadzi dziennik, bo tylko w ten sposób jest w stanie uporządkować to, czego nie potrafi powiedzieć na głos
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
nie

Lowen Graves

: ndz kwie 26, 2026 11:45 am
autor: Lowen Graves
Maple Hearts proszę o sprawdzenie <3