Renovations & revelations
: ndz kwie 26, 2026 1:46 am
Chodząc między alejkami sklepu budowlanego, zastanawiała się jak dotarła do punktu swojego życia, gdy właśnie idzie kupić odpowiednie wiertła czy inne końcówki, potrzebne do wyremontowania starego domu, którego odziedziczyła po zmarłej ciotce i to w Toronto. Nie był on w jej rodzinnej Ottawie, a u jej boku nie szedł ukochany Tim, z którym miała kroczyć przez świat przez resztę życia. Towarzyszyła jej Adelina - przyjaciółka, która w ostatnich latach była jej najbliższym łącznikiem pomiędzy miastami. Była oczywiście wdzięczna rudowłosej za dotrzymanie towarzystwa i miejmy nadzieję - dodatkową parę rąk do pomocy.
- Wiesz co, jeżeli skończę remontować ten dom żywa, to chyba się przebranżowię- powiedziała, gdy ruszyły wgłąb sklepu, Layla pchała przed sobą wózek. - Ostatnio oglądałam na YouTube jak samemu kłaść nową elektrykę i płytki w łazience. Elektryka to już taki wyższy level i jednak niebezpieczny, bo może Cię prąd popieścić - kontynuowała, a użyte sformułowanie było na tyle nietrafne, że momentalnie jej przypomniało dokładną ilość dni jaka minęła od kiedy była ostatni raz z mężczyzną. Zdecydowanie to była zbyt duża liczba i przede wszystkim nie było się czym chwalić. Kochała przyjaciółkę i cieszyła się, że nie jest w mieście całkowicie samotna, ale jednak nie tak sobie wyobrażała jak będzie wyglądać jej życie - uciekając przed kompromitacją i złamanym sercem. Miała teraz właśnie się starać o dziecko ze swoim mężem, planować wakacje i korzystać z życia. Zamiast tego starała się zaoszczędzić jak najwięcej pieniędzy, remontując samej dom, który był w opłakanym stanie, ale Blanchet uważała, że ma w sobie urok, a co najważniejsze- biła od niego bardzo dobra energia, której potrzebowała jak najwięcej.
- Ale kładzenie płytek to prawie jak szycie rany. Wystarczy brak pośpiechu, precyzja i oczywiście odpowiednie złapanie kątów czy tam skóry- opowiadała o tym niczym o przepisie na pączki.
Rozglądała się na boki w poszukiwaniu odpowiednich końcówek, aby mogła dalej kontynuować ten szalony pomysł. Może w końcu zatrudni kogoś do pracy?
- Eh, najchętniej to bym przeskoczyła do części dekoracyjnej- westchnęła wręcz teatralnie, gdy stanęły przed ogromną ścianą z częściami budowlanymi. Była załamana widokiem, ale trochę potrzebowała też miejsca, gdzie mogła się skrywać przed całym światłem.
Adeline Covington
- Wiesz co, jeżeli skończę remontować ten dom żywa, to chyba się przebranżowię- powiedziała, gdy ruszyły wgłąb sklepu, Layla pchała przed sobą wózek. - Ostatnio oglądałam na YouTube jak samemu kłaść nową elektrykę i płytki w łazience. Elektryka to już taki wyższy level i jednak niebezpieczny, bo może Cię prąd popieścić - kontynuowała, a użyte sformułowanie było na tyle nietrafne, że momentalnie jej przypomniało dokładną ilość dni jaka minęła od kiedy była ostatni raz z mężczyzną. Zdecydowanie to była zbyt duża liczba i przede wszystkim nie było się czym chwalić. Kochała przyjaciółkę i cieszyła się, że nie jest w mieście całkowicie samotna, ale jednak nie tak sobie wyobrażała jak będzie wyglądać jej życie - uciekając przed kompromitacją i złamanym sercem. Miała teraz właśnie się starać o dziecko ze swoim mężem, planować wakacje i korzystać z życia. Zamiast tego starała się zaoszczędzić jak najwięcej pieniędzy, remontując samej dom, który był w opłakanym stanie, ale Blanchet uważała, że ma w sobie urok, a co najważniejsze- biła od niego bardzo dobra energia, której potrzebowała jak najwięcej.
- Ale kładzenie płytek to prawie jak szycie rany. Wystarczy brak pośpiechu, precyzja i oczywiście odpowiednie złapanie kątów czy tam skóry- opowiadała o tym niczym o przepisie na pączki.
Rozglądała się na boki w poszukiwaniu odpowiednich końcówek, aby mogła dalej kontynuować ten szalony pomysł. Może w końcu zatrudni kogoś do pracy?
- Eh, najchętniej to bym przeskoczyła do części dekoracyjnej- westchnęła wręcz teatralnie, gdy stanęły przed ogromną ścianą z częściami budowlanymi. Była załamana widokiem, ale trochę potrzebowała też miejsca, gdzie mogła się skrywać przed całym światłem.
Adeline Covington