Driven to escape
: ndz kwie 26, 2026 11:56 pm
Podobno wakacje tuż po ukończeniu liceum są jednym z najważniejszych w życiu. Człowiek właśnie kończy pewien etap w życiu- ten dziecinny, beztroski i pełny ekscytacji przed nieznanym, dorosłym życiem. To jest ten okres, kiedy wszystko dzieje się pierwszy raz w życiu - pierwsza jazda na rowerze, pierwszy pocałunek i seks czy pierwsze łzy. Po skończeniu liceum człowiek wkracza już w dorosłość, która bardzo często okazuje się być w kolorach szarości, aniżeli błękitu i zieleni jak to dawniej obiecywali dorośli. Nadchodzą dramaty, rutyna, zdrady, praca… Natomiast wakacje pomiędzy są takim chwilowym zawieszeniem- człowiek jeszcze nie jest na tyle dojrzały, że łatwo mu się wybacza popełnione wtedy błędy, ale jest już wystarczająco dorosły, by mieć odwagę je popełnić.
Layla jeszcze nie wiedziała, co wszechświat jej zaplanował na najbliższe miesiące, zanim rozpocznie studia na uczelni w Ottawie. Nie planowała też jeszcze nic konkretnego prócz spędzenia trochę czasu u ciotki w Toronto i spokojne zwiedzenie miasta. Posiadała na miejscu jeszcze kilkoro znajomych, dzięki cioci, której sąsiedzi mieli dzieci w przeciwieństwie do niej. Nie miała z nimi zbyt bliskiego kontaktu, ale zawsze jak przyjeżdżała, to łapali się na chwilę. Dzisiaj jednak mieli nieco inne plany niż dotychczas, na które zapraszali Laylę.
- Oh daj spokój Layla, nie daj się prosić. Właśnie skończyłaś liceum, przyda Ci się trochę szaleństwa w życiu- zasugerowała Celine, a wtórowały jej jeszcze dwie inne dziewczyny. Blanchet nie znała pozostałych i niezbyt komfortowo się czuła z pomysłem pójścia na nielegalne wyścigi.
- Dean się dzisiaj ściga, koniecznie muszę tam być- nagle dodała blondynka ubrana w obcisły top i zdecydowanie za mały stanik. Layla westchnęła wiedząc, że ma do wyboru albo spędzić wieczór z ciotką na kanapie oglądając serial albo pójść z dziewczynami w miejsce, które niezbyt ją kusiło, ale… Ale może miały one rację i przyda jej się trochę rozerwać? Zaraz zaczyna studia pielęgniarskie, które może nie są aż tak ciężkie i wymagające jak pozostałe kierunki medyczne, ale wciąż wymagają pełnego skupienia, skoro kształci ono przyszłych pracowników służby zdrowia. W takim razie może to ostatni dzwonek na odrobinę szaleństwa w tym życiu?
Odpowiedź na to pytanie znajdowała się za drzwiami, których próg przekroczyła z Celine pod ramię i weszły do zamówionej wcześniej taksówki. Nigdy nie brała udziału w takim wydarzeniu, więc czuła się bardzo nieswojo po dojechaniu na miejsce. Tym bardziej, że w jej ocenie było sporo ludzi jak na nielegalną działalność i do tego znała tylko jedną z nich. Rozglądała się wokół jednocześnie zafascynowana, ale i przerażona - piski opon, wiwaty, rozmowy… Wszystko było takie żywe i chaotyczne. Jej świat do tej pory był niezwykle poukładany, więc to był kolejny nowy punkt, który zaobserwowała tutaj.
Kierowcy się ścigali, alkohol lał się między imprezowiczami, a rozmowy stawały się coraz głośniejsze. Minęła jakaś godzina odkąd przyjechała na miejsce, gdy do jej uszu dobiegł dźwięk radiowozu.- Kurwa, spierdalamy Layla!- Celine krzyknęła łapiąc ją za rękę i biegnąc tak naprawdę w nieznanym jej kierunku. Tłum ludzi uciekających w pośpiechu sprawił, że dziewczyny się rozdzieliły. Layla stanęła jak wryta nie wiedząc co robić - dokąd biec? A może zostać na miejscu? Co powie policji? Co powie ciotce i rodzicom? Wtedy dostrzegła kątem oka chłopaka, który wskakiwał akurat do auta. Jakiś instynkt popchnął ją w jego kierunku, każąc jej usiąść tuż obok. - Chyba musimy jechać, co nie?- spytała spoglądając na niego i zapinając przy tym pasy. Brzmiała i wyglądała jakby to była oczywistość, a oni się znali od lat, lecz nie - Layla pierwszy raz widziała na oczy mężczyznę przed sobą.
Alexander Hall
Layla jeszcze nie wiedziała, co wszechświat jej zaplanował na najbliższe miesiące, zanim rozpocznie studia na uczelni w Ottawie. Nie planowała też jeszcze nic konkretnego prócz spędzenia trochę czasu u ciotki w Toronto i spokojne zwiedzenie miasta. Posiadała na miejscu jeszcze kilkoro znajomych, dzięki cioci, której sąsiedzi mieli dzieci w przeciwieństwie do niej. Nie miała z nimi zbyt bliskiego kontaktu, ale zawsze jak przyjeżdżała, to łapali się na chwilę. Dzisiaj jednak mieli nieco inne plany niż dotychczas, na które zapraszali Laylę.
- Oh daj spokój Layla, nie daj się prosić. Właśnie skończyłaś liceum, przyda Ci się trochę szaleństwa w życiu- zasugerowała Celine, a wtórowały jej jeszcze dwie inne dziewczyny. Blanchet nie znała pozostałych i niezbyt komfortowo się czuła z pomysłem pójścia na nielegalne wyścigi.
- Dean się dzisiaj ściga, koniecznie muszę tam być- nagle dodała blondynka ubrana w obcisły top i zdecydowanie za mały stanik. Layla westchnęła wiedząc, że ma do wyboru albo spędzić wieczór z ciotką na kanapie oglądając serial albo pójść z dziewczynami w miejsce, które niezbyt ją kusiło, ale… Ale może miały one rację i przyda jej się trochę rozerwać? Zaraz zaczyna studia pielęgniarskie, które może nie są aż tak ciężkie i wymagające jak pozostałe kierunki medyczne, ale wciąż wymagają pełnego skupienia, skoro kształci ono przyszłych pracowników służby zdrowia. W takim razie może to ostatni dzwonek na odrobinę szaleństwa w tym życiu?
Odpowiedź na to pytanie znajdowała się za drzwiami, których próg przekroczyła z Celine pod ramię i weszły do zamówionej wcześniej taksówki. Nigdy nie brała udziału w takim wydarzeniu, więc czuła się bardzo nieswojo po dojechaniu na miejsce. Tym bardziej, że w jej ocenie było sporo ludzi jak na nielegalną działalność i do tego znała tylko jedną z nich. Rozglądała się wokół jednocześnie zafascynowana, ale i przerażona - piski opon, wiwaty, rozmowy… Wszystko było takie żywe i chaotyczne. Jej świat do tej pory był niezwykle poukładany, więc to był kolejny nowy punkt, który zaobserwowała tutaj.
Kierowcy się ścigali, alkohol lał się między imprezowiczami, a rozmowy stawały się coraz głośniejsze. Minęła jakaś godzina odkąd przyjechała na miejsce, gdy do jej uszu dobiegł dźwięk radiowozu.- Kurwa, spierdalamy Layla!- Celine krzyknęła łapiąc ją za rękę i biegnąc tak naprawdę w nieznanym jej kierunku. Tłum ludzi uciekających w pośpiechu sprawił, że dziewczyny się rozdzieliły. Layla stanęła jak wryta nie wiedząc co robić - dokąd biec? A może zostać na miejscu? Co powie policji? Co powie ciotce i rodzicom? Wtedy dostrzegła kątem oka chłopaka, który wskakiwał akurat do auta. Jakiś instynkt popchnął ją w jego kierunku, każąc jej usiąść tuż obok. - Chyba musimy jechać, co nie?- spytała spoglądając na niego i zapinając przy tym pasy. Brzmiała i wyglądała jakby to była oczywistość, a oni się znali od lat, lecz nie - Layla pierwszy raz widziała na oczy mężczyznę przed sobą.
Alexander Hall