Strona 1 z 1

jesse austin henderson

: czw maja 21, 2026 10:01 pm
autor: patrzymy2
Jesse Austin Henderson
john krasinski
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
21/05/1982 I Richmont (Virginia), USA
zaimki
on/jego
zawód
żołnierz zawodowy
miejsce pracy
Green Berets (JSOC) - aktualnie w 4th Canadian Division HQ & Support Group w ramach współpracy
orientacja
hetero
dzielnica mieszkalna
Distillery District
pobyt w toronto
od kwietnia 2026 r.
umiejętności
Wyciśnie na klatę lekko 100 kilogramów i przebiegnie maraton jedynie z lekką zadyszką pod koniec. Gdy był młodszy uczył się grać na pianinie, ale żeby zagrać cokolwiek potrzebowałby chwili do przypomnienia sobie podstaw. Zna również podstawy arabskiego, jednak jedynie w mowie. Udzieli również pierwszej pomocy bez zastanowienia, a i fantastyczną jajecznicę z rana zrobi. Potrafi też ułożyć język w rulonik.
słabości
za swoją największą słabość uważa swoje najbliższe relacje oraz ich wpływ na swoje życie zawodowe. Często obawia się również, że cała terapia nie przyniesie oczekiwanych skutków - szczególnie teraz, gdy nie ma do niej stałego dostępu. Poza tym - chociaż nie przyznaje tego na głos z uwagi na syna - potwornie boi się pająków.
Chociaż Jesse urodził się w Richmont w Stanach Zjednoczonych, to za wiele o tym mieście powiedzieć by nie mógł. Kojarzył jedynie dom babci, który to zawsze odwiedzali przy okazji Świąt Bożego Narodzenia - a przynajmniej starali się na tyle, na ile pozwalała na to służba ojca chłopaka. Spełniał się ona jako oficer Sił Powietrznych i to w dodatku nie byle jaki - pilot z powołania. Znakomitą część dzieciństwa oraz okresu nastoletniego spędzili wraz z nim w rozjazdach po całych Stanach Zjednoczonych, a i kilkoma miesiącami w Europie mały Jesse mógł się pochwalić i to jeszcze przed końcem liceum. Poznawanie nowych miejsc, ludzi, zwyczajów - młody Henderson nigdy na to nie narzekał. Tego nie można było powiedzieć jednak o reszcie rodziny. Starsza jak i młodsza siostra niemalże dzień w dzień dramatyzowały, jakie to okropne życie wiodą, nie mogąc przywiązać się do jednego miejsca, nigdzie nie czując się prawdziwie w domu. Matka miała podobne odczucia, było to po niej widać, jednak w przeciwieństwie do swoich córek, nie mówiła o tym na głos, wiedząc, że musi wspierać swojego męża, bo świadomie na takie życie z nim się zdecydowała.

Postawa matki mu bardzo imponowała i liczył, że jemu w przyszłości kobieta o podobnym podejściu się trafi, ponieważ postanowił iść w ślady ojca jeszcze nim skończył dziesięć lat. Z początku myślał, że podobnie jak on odnajdzie się w Siłach Powietrznych, jednak po głębszym zagłębieniu się w temat to Armia go do siebie przyciągnęła i wpadł w jej sidła.

Okres studiowania w West Point był chyba najdłuższym czasem, jaki spędził w jednym miejscu. Cztery lata ciężkiej pracy pozwoliły mu ukończyć studia ze stopniem podporucznika i wybrać przydział jako jeden z pierwszych. Spośród wielu możliwości i to w dodatku bardzo wygodnych, zdecydował się na jednostkę liniową, wiedząc, że zawodowo spełni się jedynie w momencie, w którym faktycznie będzie mógł widocznie służyć swojej ojczyźnie.

Kilka lat przesłużył "w spokoju", lecz, gdy tylko natrafiła się okazja, aby sprawdzić się na Bliskim Wschodzie - nie zawahał się nawet na chwilę. Nie obchodziły go słowa matki, która błagała wręcz, żeby został na miejscu, ojca, który twierdził, że to głupi pomysł, ani narzeczonej, co to zalewała się łzami obawiając się, że ukochanego więcej nie zobaczy - w końcu wiadomo było jak sytuacja tam wówczas wyglądała. W końcu jednak wyjechał, pomimo własnych obaw i lęków, do których nikomu się nie przyznawał i to, co tam przeżył w pierwszych tygodniach sprawiło, że prędko uświadomił sobie czym jest wojna i że nie ma ona nic wspólnego z tym, do czego przygotowywali go w szkole. Dla wielu był to powód, aby stamtąd uciekać wszelakimi sposobami, jednak Jesse uważał, że właśnie z racji na to, tym bardziej powinien zostać. I został na zdecydowanie dłużej niż powinien. Na tyle długo, że to powroty do Stanów były dla niego bardziej stresujące i męczące, na tyle, że wojskowa prycza wydawała się wygodniejsza niż małżeńskie łoże.

Budował swoją karierę za granicami, pozwalając przy tym, aby jego dom się rozpadał. Żona z początku była bardzo wyrozumiała, jednak ile taki stan rzeczy miał trwać? Sądziła, że rok, dwa, może nawet pięć, jednak nie spodziewała się, że jej mąż będzie gościem we własnym domu. Nie pomogło nawet dziecko, na które zdecydowali się kilka lat wcześniej - kobieta sądziła, że syn przekona Jesse'a do powrotu, lecz tak się nie stało. Mogła odejść, wiele razy o tym nawet myślała, a pięć lat temu nawet złożyła papiery rozwodowe, jednak pewnego rodzaju stabilność ekonomiczna jaką zapewniał jej Henderson, przekonała ją do pozostania i wycofania wszystkiego.

Nauczyła się już żyć samotnie z synem, kiedy to doszło do tragicznego wypadku, który wyeliminował Jesse'a z realnego pola walki. Proponowali mu już nawet emeryturę, jednak na nią zgodzić się nie mógł i po okresie rekonwalescencji wrócił w mundur, tym razem jednak w Stanach. Służba w sztabie nie była czymś, co przynosiło mu zadowolenie, jednak nie wyobrażał sobie całkowicie odpuścić sobie armię.

Wytrzymał tak prawie rok, kiedy to Dowódca zaproponował mu delegaturę w Toronto, Kanadzie. Nie byłoby to dla niego w żaden sposób interesujące ani w ogóle brane pod uwagę, gdyby nie fakt, że stamtąd pochodziła jego żona. Skoro ona całe życie dla niego poświęcała, to przecież i on coś dla niej zrobić mógł, a nawet powinien, prawda? Zresztą, dwa lata szybko zlecą - powtarzał sobie.

Zgodził się, podpisał rozkaz i w mniej jak trzy miesiące przenieśli się ku uciesze małżonki.

Ciekawostki
- aktualnie jest on w stopniu majora, jednak zapewniono go, że po powrocie z delegacji może spodziewać się awansu.
- w trakcie służby na Bliskim Wschodzie przeniósł się do tak zwanych Zielonych Beretów i to właśnie w czasie wykonywania misji z nimi doznał kontuzji, która zmusiła go do powrotu do Stanów Zjednoczonych.
- mimo wszystko jest dość rodzinnym człowiekiem, cały czas utrzymuje bliski kontakt z rodzicami oraz rodzeństwem.
- w Toronto znajduje się w ramach wymiany doświadczeń. Jesse przekazuje swoją wiedzę zdobytą na Bliskim Wschodzie tutejszym żołnierzom - nie jest to szczyt jego marzeń, ale uważa, że i tak źle czasu nie spędza.
- preferuje komunikację miejską - szczególnie w mieście takiej wielkości, jednak autem pojedzie również, jak będzie trzeba.
- uwielbia muzykę i w mieszkaniu zamiast telewizora zazwyczaj po prostu włączony jest zabytkowy gramofon z winylem, na którym grają największe hity Elvisa.
- nie może pochwalić się zbyt wieloma sukcesami z życia syna, w których brał fizycznie udział, ale nauczył go jeździć na rowerze.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
brak
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie

jesse austin henderson

: ndz maja 24, 2026 8:17 pm
autor: patrzymy2
Maple Hearts gotowe < 3