Cyrus Lockhart
: ndz cze 28, 2026 12:01 am
Cyrus Lockhart

data i miejsce urodzenia
14 marca 1998 || Toronto, Kanadazaimki
on/jegozawód
rezydent neurochirurgiimiejsce pracy
Mount Sinai Hospital orientacja
heteroseksualnadzielnica mieszkalna
Distillery Districtpobyt w toronto
Born and raised in Toronto. Z tą niewielką różnicą, że przez całe swoje życie, bardzo dużo podróżował. Ciężko było to nazwać przeprowadzkami, ale był czas, gdy w różnych miastach pozostawał nawet na parę tygodni. Dopiero pod koniec liceum, osiedlił się w Toronto na stałe, by rozpocząć i skończyć uczelnię w jednym miejscu.
umiejętności
dobrze rozwinięte umiejętności manualne i kreatywne; zdolność szybkiego przyswajania dużej ilości informacji; ogromna samodyscyplina; prawo jazdy; doskonałe radzenie sobie ze stresem; słabości
trudność w nawiązywaniu głębszych relacji; skłonność do emocjonalnego dystansu; problemy z odpuszczaniem nad wszystkim kontroli; wewnętrzne napięcie, które nie ma miejsca na utratę spokojuCyrus był dziwnym dzieckiem — zwykle trzymał się gdzieś z tyłu, z uwagą obserwując wszystkich wokoło, co zostało mu aż do dorosłości. Nie był fanem durnych zabaw i bezsensownych gonitw. Kręcił się wokół zaufanych dzieciaków, może nawet i tylko tych, których zaproponowała mu pedantyczna matka. Kobieta nienawidziła błota, brudu i hałasu. Nie lubiła nawet dzieci, poza własnym synem, którego wymarzyła sobie w dość konkretny sposób. Zawsze powtarzała mu, żeby na siebie uważał i żeby nie wchodził do mieszkania z roztrzepanymi włosami lub piaskiem na palcach. Jeszcze bardziej nie lubiła jednak zadrapań, siniaków, blizn i innych mankamentów, krzywdzących urodę. Te dziwne upodobania z wiekiem, też przeszły na chłopca, który spędzał z nią zdecydowanie zbyt wiele czasu. Traktowała Cyrusa jako swoje trofeum, które mogła pokazać każdemu wokoło; miał być przystojnym, kulturalnym młodzieńcem. Nosił ważne nazwisko i tak też musiał się promować.
Jego ojciec był znanym chirurgiem w Toronto. Człowiekiem sukcesu, a zarazem geniuszem w swojej dziedzinie. W domu raczej bywał niż realnie mieszkał; był bezustannie zajęty szpitalem lub uniwersytetem. Być może kochał bardziej swoich studentów niż własną żonę, co nie byłoby szokujące, bo ona też nie wykazywała się szczególnymi uczuciami. Tworzyli zgrany duet, ale ich relacja przypominała bardziej umowę, której najlepszym owocem był właśnie Cyrus. Podczas, gdy głowa rodziny zarabiała na ich utrzymanie, blondyn towarzyszył swojej matce przez pierwsze lata, podróżując z nią po całej Kanadzie. Jego matka była aktorką, która z wiekiem zdobywała coraz większe uznanie. Dzięki niej, miał nauczanie indywidualne, przez co jego wyniki w nauce skutkowały fantastycznymi wynikami.
Po paru latach bezustannych podróży, gdy Cyrus nieco podrósł, wrócili już na stałe do Toronto. Chłopak poszedł już do normalnej, publicznej szkoły, gdzie uczył się razem ze swoimi rówieśnikami. Pierwsze miesiące zaaklimatyzowania się były dla niego trudne, bo przywykł do samotności i do wybrańców, których ciężko było nazwać jego przyjaciółmi. Miał problemy z nawiązywaniem nowych relacji i dlatego też, gdy zaczął przyjaźnić się z grupą rozkapryszonych ludzi, próbował jakkolwiek im się przypodobać. Samotność dla nikogo na dłuższą metę nie była dobra. Nie powiedziałby, że się otworzył, ale nauczył się jakoś funkcjonować w szkolnym społeczeństwie, przez co przeszedł przez cały ten proces edukacyjny. Pewne decyzje skutkowały dla niego pozytywnie, jednak w rzeczywistości grał nieczysto; nigdy nie był nauczony empatii, nie zauważał, że jego zachowania mogły być krzywdzące dla poszczególnych jednostek.
Studia były czasem intensywnej nauki. Cyrus poszedł w ślady ojca, bo doszedł do wniosku, że jego osobowość, jak i podejście do życia, bardzo pasowały do tego zawodu. I nadawał się jak nikt inny, dzięki czemu po raz kolejny okazał się dumą swojej rodziny. Byli zadowoleni, że zdołał utrzymać ich status i stać się powodem, żeby móc stawiać go na piedestałach. Mężczyzna przeszedł cały okres studiów, jakby lunatykował, a wiele spraw i znajomości po prostu wyrzucił ze swoich wspomnień, bo tak było łatwiej i nie musiał nic nikomu tłumaczyć. Teraz jest na drugim roku rezydentury i coraz bardziej wczuwa się w swoją nową rolę, skutecznie zbierając doświadczenie.
Jego ojciec był znanym chirurgiem w Toronto. Człowiekiem sukcesu, a zarazem geniuszem w swojej dziedzinie. W domu raczej bywał niż realnie mieszkał; był bezustannie zajęty szpitalem lub uniwersytetem. Być może kochał bardziej swoich studentów niż własną żonę, co nie byłoby szokujące, bo ona też nie wykazywała się szczególnymi uczuciami. Tworzyli zgrany duet, ale ich relacja przypominała bardziej umowę, której najlepszym owocem był właśnie Cyrus. Podczas, gdy głowa rodziny zarabiała na ich utrzymanie, blondyn towarzyszył swojej matce przez pierwsze lata, podróżując z nią po całej Kanadzie. Jego matka była aktorką, która z wiekiem zdobywała coraz większe uznanie. Dzięki niej, miał nauczanie indywidualne, przez co jego wyniki w nauce skutkowały fantastycznymi wynikami.
Po paru latach bezustannych podróży, gdy Cyrus nieco podrósł, wrócili już na stałe do Toronto. Chłopak poszedł już do normalnej, publicznej szkoły, gdzie uczył się razem ze swoimi rówieśnikami. Pierwsze miesiące zaaklimatyzowania się były dla niego trudne, bo przywykł do samotności i do wybrańców, których ciężko było nazwać jego przyjaciółmi. Miał problemy z nawiązywaniem nowych relacji i dlatego też, gdy zaczął przyjaźnić się z grupą rozkapryszonych ludzi, próbował jakkolwiek im się przypodobać. Samotność dla nikogo na dłuższą metę nie była dobra. Nie powiedziałby, że się otworzył, ale nauczył się jakoś funkcjonować w szkolnym społeczeństwie, przez co przeszedł przez cały ten proces edukacyjny. Pewne decyzje skutkowały dla niego pozytywnie, jednak w rzeczywistości grał nieczysto; nigdy nie był nauczony empatii, nie zauważał, że jego zachowania mogły być krzywdzące dla poszczególnych jednostek.
Studia były czasem intensywnej nauki. Cyrus poszedł w ślady ojca, bo doszedł do wniosku, że jego osobowość, jak i podejście do życia, bardzo pasowały do tego zawodu. I nadawał się jak nikt inny, dzięki czemu po raz kolejny okazał się dumą swojej rodziny. Byli zadowoleni, że zdołał utrzymać ich status i stać się powodem, żeby móc stawiać go na piedestałach. Mężczyzna przeszedł cały okres studiów, jakby lunatykował, a wiele spraw i znajomości po prostu wyrzucił ze swoich wspomnień, bo tak było łatwiej i nie musiał nic nikomu tłumaczyć. Teraz jest na drugim roku rezydentury i coraz bardziej wczuwa się w swoją nową rolę, skutecznie zbierając doświadczenie.
Ciekawostki
pracoholik; lubi się dobrze ubrać; jak na człowieka analitycznego i myślącego logicznie, jest całkiem kreatywny i ma zdolności manualne; złudna oaza spokoju, która tylko czeka na dobry moment, żeby wybuchnąć, gdy nikt nie patrzy; ma przekonanie, że o wszystkim wie najlepiej; jak był młodszy, brał lekcje gry na gitarze, ale szybko to rzucił
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
średnizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
niezgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
nie