Ever Berkeley
: śr lip 01, 2026 5:27 pm
Ever Berkeley

data i miejsce urodzenia
29.09.1994r., Toronto, Kanada zaimki
ona, jejzawód
krawcowamiejsce pracy
Dom/salon sukien ślubnychorientacja
biseksualnadzielnica mieszkalna
Greektown pobyt w toronto
od czterech miesięcy umiejętności
potrafi i lubi gotować | ma dobrą pamięć do języków obcych: zna angielski i francuski, teraz uczy się hiszpańskiego i łapie też pojedyncze słowa w innych językach | uszyje prawie wszystko, co chce klient, ale najbardziej kocha szyć/przerabiać sukienki | lubi śpiewać i tańczyć, co wychodzi jej bardzo dobrze | potrafi udzielić pierwszej pomocy | trenuje samoobronę | gdy ma czas, maluje obrazy, które trafiają głównie do domów rodziny i przyjaciół.słabości
kiepsko kłamie | nie ma prawa jazdy | boi się wszelkiego robactwa i pająków | kiepsko radzi sobie w nowych miejscach – nienawidzi przez to przeprowadzek | kocha muzykę, ale nie gra na żadnym instrumencie, chociaż chciała i próbowała gry na gitarze | nie potrafi naprawiać nawet prostych rzeczy w domu Ever przyszła na świat w Toronto, ale w tym mieście jako dorosła osoba, zamieszkała dopiero kilka miesięcy temu. Nie zna swoich biologicznych rodziców, gdyż oni oddali ją, gdy miała kilka dni. Matka stwierdziła, że nie poradzi sobie z bliźniaczkami, więc zrezygnowała z tej słabszej, zabierając do domu tylko tę drugą. Chciała jednak, by mała miała na imię Ever. Uszanowano tę prośbę. Trafiła do domu dziecka, w którym spędziła pięć lat. Przygarnęła ją rodzina, w której nie było dzieci, a szczęście miała jeszcze inna dziewczynka i tak dorastały razem w domu pielęgniarki i strażaka. Dzieci różniły się od siebie, Ever nie była tak spontaniczna i wesoła jak jej siostra. Był w niej smutek, którego nie potrafiła wyjaśnić. Nie powiedziano jej niczego o prawdziwej rodzinie, więc nigdy nie zadawała pytań skąd pochodzi i kim są jej rodzice. Mówili, że nie wiedzą niczego. Teraz miała ojca i matkę, którzy ją chcieli, więc nie było ważne, kto jej nie chciał.
Rodzina wyjechała aż do Vancouver, gdzie zamieszkali w domu po rodzicach pana Berkeley, a gdzie Ever mieszkała przez większość swojego życia. Uczyła się dobrze, ale nie była najlepsza. Nigdy nie miała aż takich ambicji, by pójść na trudne studia i dorobić się wielkich pieniędzy w przyszłości. Szanowała proste zawody, jak te państwa Berkeley. To jej siostra była lepsza w nauce i ona marzyła o doskonałym zawodzie, którzy odmieni jej skromne życie. I chociaż dziewczyny się od siebie sporo różniły, zawsze się dogadywały i umiały współpracować.
Ever zaczęła się uczyć krawiectwa dość wcześnie. Lekcji udzielała nastolatce sąsiadka. Dopiero po szkole średniej poszła na kurs zawodowy i nauczyła się wszystkiego od podstaw i bardzo jej się to podobało. Starała się zawsze dobrze wykonywać swoje zadania i poznawała nowe techniki i możliwości. Po ukończeniu nauki i pójściu na staż, nie udało jej się znaleźć pracy. Dlatego też przerabiała i szyła w domu, dla swoich przyjaciół i znajomych. Tak się wprawiała w fach.
Kiedy poproszono ją kiedyś o pomoc w uszyciu sukni ślubnej, nie odmówiła. To wtedy zachęcono ją do tego, by spróbowała pracy właśnie przy sukniach na różne okazje. Szukała ogłoszeń, ale niewiele osób potrzebowało jej pomocy. Musiała być cierpliwa, ale to się opłaciło. Wraz z dwiema innymi dziewczynami, starały się otworzyć własny biznes, pracując w domu u jednej z nich. Pewnie dorobiłaby się po latach własnej pracowni, ale ostatecznie wyjechała z Vancouver i dotarła do Toronto. Dlaczego? Chciała dowiedzieć się czegoś o swojej prawdziwej rodzinie. Państwo Berkeley powiedzieli jej tylko nazwę miasta i to, że ma siostrę bliźniaczkę. Więcej sami nie wiedzieli. Ever była ciekawa tych osób i chciała poznać obie kobiety. Matkę zapytać, dlaczego z niej zrezygnowała, a siostrę, by zobaczyć, czy są do siebie podobne i czy mogą nawiązać relację, czy nie. Pracowała, by uzbierać na wyjazd i dach nad głową, ale nie od razu wyjechała. Przekładała podróż, bojąc się, że obudzi jakieś złe wspomnienia i zamiast dobra, wyjdzie coś złego.
Przyjechała do Toronto zaledwie kilka miesięcy temu i poznaje ludzi i miejsca. Boi się też tego, że nie podźwignie ciężaru prawdy, kiedy znajdzie swoją biologiczną rodzinę.
Ever wyrosła na skromną i cichą osobę, ale umie o siebie zadbać. Potrafi solidnie uderzyć i nie boi się sama wędrować wieczorami. Oczywiście, jeśli to nie jest podejrzany teren. Chociaż jest sama, nie szuka na siłę miłości. Kilka krótkich związków pokazało jej, że nie jest chyba gotowa na rodzinę. Poza tym boi się skrzywdzenia i porzucenia. Mimo wszystko nie zaprzecza, że kiedyś chciałaby być szczerze kochana.
Jest pracowita i szuka sobie zajęcia, by nie marnować czasu. Nie znaczy to, że tylko siedzi przy maszynie w pracowni lub mieszkaniu. Ma inne zainteresowania, ale też nie stroni od ludzi, bo chce mieć nowych i dobrych znajomych. Po cichu liczy, że wpadnie na swoją siostrę gdzieś na ulicy, albo ktoś ją rozpozna z jej znajomych. Tylko, że nie ma pewności, że wyglądają tak samo lub bardzo podobnie. Może ich szukać z pomocą innych osób, ale nie chce, bo trochę się boi, że znów trafi na kogoś, kto ją odrzuci i nie będzie chciał jej znać.
- lubi sport, głównie jako kibic; osobiście lubi biegać
- marzy o podróżach, ale jakoś wątpi w to, że się spełnią
- dużo czyta, głównie tego, co jest aktualnie na fali, ale od lat kocha dzieła Tolkiena
- jest łasuchem i nie żałuje sobie ciacha do porannej kawki
- nigdy nie próbowała związku z dziewczyną, ale uważa się za bi, bo kobiety jej się też podobają
- jej ulubionym smakiem lodów jest czekoladowy i rzadko jada inne
- śniadanie zawsze zjada przy szklance soku pomarańczowego
- lubi bajki i opowieści o dobrym zakończeniu, ale sama nie wierzy do końca, że jej pisane jest coś takiego
- nie toleruje ananasa w pizzy i lubi się o to kłócić
- ma świetny kontakt z siostrą; dziewczyny trafiły do rodziny Berkeley razem i tak też nadal się trzymają, chociaż to ta druga chyba jest odważniejsza
- nie chce od biologicznej rodziny niczego, poza wyjaśnieniami i zaspokojeniem ciekawości
Rodzina wyjechała aż do Vancouver, gdzie zamieszkali w domu po rodzicach pana Berkeley, a gdzie Ever mieszkała przez większość swojego życia. Uczyła się dobrze, ale nie była najlepsza. Nigdy nie miała aż takich ambicji, by pójść na trudne studia i dorobić się wielkich pieniędzy w przyszłości. Szanowała proste zawody, jak te państwa Berkeley. To jej siostra była lepsza w nauce i ona marzyła o doskonałym zawodzie, którzy odmieni jej skromne życie. I chociaż dziewczyny się od siebie sporo różniły, zawsze się dogadywały i umiały współpracować.
Ever zaczęła się uczyć krawiectwa dość wcześnie. Lekcji udzielała nastolatce sąsiadka. Dopiero po szkole średniej poszła na kurs zawodowy i nauczyła się wszystkiego od podstaw i bardzo jej się to podobało. Starała się zawsze dobrze wykonywać swoje zadania i poznawała nowe techniki i możliwości. Po ukończeniu nauki i pójściu na staż, nie udało jej się znaleźć pracy. Dlatego też przerabiała i szyła w domu, dla swoich przyjaciół i znajomych. Tak się wprawiała w fach.
Kiedy poproszono ją kiedyś o pomoc w uszyciu sukni ślubnej, nie odmówiła. To wtedy zachęcono ją do tego, by spróbowała pracy właśnie przy sukniach na różne okazje. Szukała ogłoszeń, ale niewiele osób potrzebowało jej pomocy. Musiała być cierpliwa, ale to się opłaciło. Wraz z dwiema innymi dziewczynami, starały się otworzyć własny biznes, pracując w domu u jednej z nich. Pewnie dorobiłaby się po latach własnej pracowni, ale ostatecznie wyjechała z Vancouver i dotarła do Toronto. Dlaczego? Chciała dowiedzieć się czegoś o swojej prawdziwej rodzinie. Państwo Berkeley powiedzieli jej tylko nazwę miasta i to, że ma siostrę bliźniaczkę. Więcej sami nie wiedzieli. Ever była ciekawa tych osób i chciała poznać obie kobiety. Matkę zapytać, dlaczego z niej zrezygnowała, a siostrę, by zobaczyć, czy są do siebie podobne i czy mogą nawiązać relację, czy nie. Pracowała, by uzbierać na wyjazd i dach nad głową, ale nie od razu wyjechała. Przekładała podróż, bojąc się, że obudzi jakieś złe wspomnienia i zamiast dobra, wyjdzie coś złego.
Przyjechała do Toronto zaledwie kilka miesięcy temu i poznaje ludzi i miejsca. Boi się też tego, że nie podźwignie ciężaru prawdy, kiedy znajdzie swoją biologiczną rodzinę.
Ever wyrosła na skromną i cichą osobę, ale umie o siebie zadbać. Potrafi solidnie uderzyć i nie boi się sama wędrować wieczorami. Oczywiście, jeśli to nie jest podejrzany teren. Chociaż jest sama, nie szuka na siłę miłości. Kilka krótkich związków pokazało jej, że nie jest chyba gotowa na rodzinę. Poza tym boi się skrzywdzenia i porzucenia. Mimo wszystko nie zaprzecza, że kiedyś chciałaby być szczerze kochana.
Jest pracowita i szuka sobie zajęcia, by nie marnować czasu. Nie znaczy to, że tylko siedzi przy maszynie w pracowni lub mieszkaniu. Ma inne zainteresowania, ale też nie stroni od ludzi, bo chce mieć nowych i dobrych znajomych. Po cichu liczy, że wpadnie na swoją siostrę gdzieś na ulicy, albo ktoś ją rozpozna z jej znajomych. Tylko, że nie ma pewności, że wyglądają tak samo lub bardzo podobnie. Może ich szukać z pomocą innych osób, ale nie chce, bo trochę się boi, że znów trafi na kogoś, kto ją odrzuci i nie będzie chciał jej znać.
Ciekawostki
- jej ulubionym zespołem jest Queen- lubi sport, głównie jako kibic; osobiście lubi biegać
- marzy o podróżach, ale jakoś wątpi w to, że się spełnią
- dużo czyta, głównie tego, co jest aktualnie na fali, ale od lat kocha dzieła Tolkiena
- jest łasuchem i nie żałuje sobie ciacha do porannej kawki
- nigdy nie próbowała związku z dziewczyną, ale uważa się za bi, bo kobiety jej się też podobają
- jej ulubionym smakiem lodów jest czekoladowy i rzadko jada inne
- śniadanie zawsze zjada przy szklance soku pomarańczowego
- lubi bajki i opowieści o dobrym zakończeniu, ale sama nie wierzy do końca, że jej pisane jest coś takiego
- nie toleruje ananasa w pizzy i lubi się o to kłócić
- ma świetny kontakt z siostrą; dziewczyny trafiły do rodziny Berkeley razem i tak też nadal się trzymają, chociaż to ta druga chyba jest odważniejsza
- nie chce od biologicznej rodziny niczego, poza wyjaśnieniami i zaspokojeniem ciekawości
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
niskizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
niezgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
niezgoda na utratę majątku postaci
niezgoda na utratę posady postaci
nie