Robin Visser
: pn lip 27, 2026 1:24 pm
Robin Visser

data i miejsce urodzenia
17 kwietnia 1990 | Rotterdam, Holandiazaimki
męskiezawód
szef wywiadu i kontrwywiadumiejsce pracy
Sinaloa Cartelorientacja
heteroseksualnydzielnica mieszkalna
nie dotyczypobyt w toronto
od dwóch tygodniumiejętności
znajomość czterech języków (niderlandzki, angielski, hiszpański, portugalski), dobra pamięć do twarzy i nazwisk, prowadzenie samochodów osobowych i ciężarowych, obsługa łodzi motorowych, biegła obsługa krótkiej broni palnej, nie wiem czy ustawki za magazynami to umiejętność, kantowanie/gra w pokerasłabości
chciwość, pamiętliwość, potrzeba kontroli, nieufność, pycha, trudność w proszeniu o pomoc, nieumiejętność przyznawania się do błędu, lekceważenie innych, skłonność do ryzyka, niecierpliwość, źle znoszona bezczynność, przywiązanie do luksusu, skłonność do hazarduloyalty is such a beautiful word
until someone asks what it costs
Nie miał przy tym większych oporów, dopóki wszystko działało na jego korzyść i przynosiło zysk. Z czasem poznał odpowiednie osoby i został wciągnięty w interesy jednej organizacji, gdzie nie zrobił błyskawicznej kariery. Przez długie lata wykonywał cudze polecenia, rozrzucano go po świecie, by zdobywał informacje i sprawdzał, komu można zaufać a komu niekoniecznie.
Nie wszyscy w organizacji za nim przepadali i niewielu ze szczebla niższego tak naprawdę mu ufało. On sam również nie był szczególnie lojalny wobec konkretnych osób. Trzymał się tych, którzy w danym momencie mogli zapewnić mu bezpieczeństwo i pozycję, ale zawsze pilnował interesu całego kartelu i nie robił niczego, co mogłoby mu realnie zaszkodzić.
Z czasem powierzano mu coraz więcej sekretów, coraz więcej nazwisk, coraz więcej celów. Ostatecznie zaczął odpowiadać za wywiad, bezpieczeństwo oraz ludzi podejrzewanych o współpracę ze służbami. To wiązało się z większą odpowiedzialnością, większymi pieniędzmi - te go interesowały szczególnie - ale i większymi problemami, którymi musiał się zajmować. Jednocześnie oznaczało to, że niechęć poszczególnych członków kartelu wobec niego przestała mieć znaczenie, bo był wysoko. Bo ceniono jego opinię i dbałość o interes organizacji, a to oznaczało, że doszedł do etapu, w którym wystarczyło wskazać nazwisko, jako szkodzące Sinaloa, aby jego posiadacz po prostu zniknął.
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
takzgoda na trwałe okaleczenie
takzgoda na nieuleczalną chorobę postaci
takzgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
tak