Isabella Serrano
: śr sie 05, 2026 7:30 pm
Isabella "Bella" Serrano

data i miejsce urodzenia
06/08/2000 I Toronto, Kanadazaimki
ona/jejzawód
Kucharkamiejsce pracy
George Restaurantorientacja
heterodzielnica mieszkalna
Don Millspobyt w toronto
od zawszeumiejętności
Szybko potrafi zareagować na problem, posiada prawo jazdy, potrafi poradzić sobie ze stresem związanym z pracą, często nuci pod nosem, zna mnóstwo ciekawostek o różnych krajach, bardzo dobrze gotujesłabości
Czasami bierze na siebie za dużo obowiązków, na początku jest nieśmiała w nowym środowisku, bywa perfekcjonistką, trudno jej odpoczywać i „wyłączyć się” od pracy, za bardzo ufa ludziom— Nie była planowanym dzieckiem, jest po prostu wpadką. Kiedy rodzina Emily dowiedziała się o tym, byli na nią zawiedzeni. Nie chcieli być już dziadkami, dodatkowo miała ona skończyć studia i przejąć firmę. Martwili się też tym co ludzie powiedzą, wysłali córkę na studia, a ta wraca z dzieckiem. Dlatego po urodzeniu została ona porzucona w szpitalu. Leżała tylko karteczka, jakie imię wybrała dla dziewczynki i to wszystko.
— Została zaadoptowana dopiero w wieku sześciu lat. Państwo Serrano jak zobaczyli tylko mają dziewczynkę, która tak siedziała w małym gronie dzieci i opowiadała zmyślone historie zainteresowali się nią. Dość szybko nawiązali dobry kontakt, Bella bardzo ich polubiła i sama czekała z niecierpliwością, aż przyjdą ją odwiedzić. Dostała miłość oraz rodzeństwo, którego wcześniej nie miała.
— Niektóre dzieciaki lubił jej dokuczać w domu dziecka. Było to spowodowane tym, że dość szybko znalazła rodzinę, która się nią zainteresowała. Na nadgarstku ma ślad po poparzeniu, ponieważ starsze dzieci, wylały niby przypadkowo na jej rękę gorącą wodę. Uważali, że dzięki temu zostanie ona dłużej i dana rodzina z jej zrezygnuje. No cóż, nie udało im się. Tak samo nie lubi widoku ognia, ponieważ lubili przystawiać zapałki blisko jej twarzy.
— Chyba każde dziecko, chciałoby spędzić wakacje w restauracji. Dla niej wakacje trwały, cały czas. Cała jej rodzina była zaangażowana w rozwijanie swojego biznesu. Przez co więcej, spędzała w kuchennej restauracji, niż w rodzinnym domu. Nie mogła na nic narzekać, mogła poznać nowych ludzi i to nawet znanych oraz najeść się naprawdę dobrego jedzenia. Dla niej było to normalne, skoro praktycznie tak się wychowała.
— Dwa lata temu zaliczyła wpadkę. Poznała na wakacjach Enzo, od razu się w nim zakochała. Niestety była to jedynie wakacyjna miłość, która skończyła się ciążą. Na początku bała się reakcji rodziny na fakt, że wpadła z byle pierwszym kolesiem. Potrzebowała czasu i pokochała fasolkę, którą miała pod sercem. Mała Maddie ma teraz dwa lata, jest jej oczkiem w głowie. Nie widzi świata poza nią. Jedynie, czego się obawia, że w końcu wpadnie na ojca swojego dziecka. On nic nie wie, że jest ojcem i tak jest dla niej lepiej.
— Każdy pracownik w tej restauracji jest dla niej, jak rodzina. Jeśli potrzebują pomocy, stara się im pomóc. Uważa, że robią naprawdę dobrą robotę. Widać to po wyglądzie ich biznesu oraz dbałości o każdy szczegół. W nagrodę za ich odpowiedzialną i dobrą robotę, często wynagradzają to pieniężnie. Zwłaszcza jak są święta.
— Jest artystką. Od dziecka maluje, szkicuje wszystko, co się da. Posiada parę starych zeszytów ze swoimi szkicami oraz pracami. Kiedyś planowała nawet bardziej się rozwinąć i pójść na studia. Zrezygnowała jednak z tego pomysłu, jak na świecie pojawiła się jej córeczka. W holu restauracji wiszą obrazy, które to ona właśnie namalowała. Nie chwali się tym wszystkim, wie o tym głównie jej rodzina oraz zaufane osoby.
— Skończyła studia o zarządzaniu.
— Z racji tego, że ona spędziła swoje dzieciństwo w restauracji, nie chce, żeby było tak samo z jej córką. Stara się tak pracować, że nie musi zostawać dłużej w restauracji. Wiadomo są takie dni, że mała Maddie lata z opiekunką po restauracji, ale to naprawdę sporadyczne przypadki. Planuje dla niej różne atrakcje, które mogą zrobić w domu lub na świeżym powietrzu.
— Uwielbia kwiaty, zwłaszcza je rysować. Założyła własny dziennik, który opisuje każdy kwiat oraz szkic wyglądu. Dzięki temu nauczyła się naprawdę dużej ilości kwiatów. Pomaga to jej w komponowaniu bukietów do restauracji. Przecież nie będzie wszędzie stawiać samych lilli, nie?
— Od kilku lat zmaga się z arytmią serca, o której wie tylko najbliższa rodzina. Na co dzień choroba nie utrudnia jej funkcjonowania, jednak silny stres, przemęczenie lub nadmiar emocji potrafią wywołać nagłe kołatanie serca, zawroty głowy i uczucie osłabienia. Regularnie przyjmuje leki i pozostaje pod opieką specjalistów
— Została zaadoptowana dopiero w wieku sześciu lat. Państwo Serrano jak zobaczyli tylko mają dziewczynkę, która tak siedziała w małym gronie dzieci i opowiadała zmyślone historie zainteresowali się nią. Dość szybko nawiązali dobry kontakt, Bella bardzo ich polubiła i sama czekała z niecierpliwością, aż przyjdą ją odwiedzić. Dostała miłość oraz rodzeństwo, którego wcześniej nie miała.
— Niektóre dzieciaki lubił jej dokuczać w domu dziecka. Było to spowodowane tym, że dość szybko znalazła rodzinę, która się nią zainteresowała. Na nadgarstku ma ślad po poparzeniu, ponieważ starsze dzieci, wylały niby przypadkowo na jej rękę gorącą wodę. Uważali, że dzięki temu zostanie ona dłużej i dana rodzina z jej zrezygnuje. No cóż, nie udało im się. Tak samo nie lubi widoku ognia, ponieważ lubili przystawiać zapałki blisko jej twarzy.
— Chyba każde dziecko, chciałoby spędzić wakacje w restauracji. Dla niej wakacje trwały, cały czas. Cała jej rodzina była zaangażowana w rozwijanie swojego biznesu. Przez co więcej, spędzała w kuchennej restauracji, niż w rodzinnym domu. Nie mogła na nic narzekać, mogła poznać nowych ludzi i to nawet znanych oraz najeść się naprawdę dobrego jedzenia. Dla niej było to normalne, skoro praktycznie tak się wychowała.
— Dwa lata temu zaliczyła wpadkę. Poznała na wakacjach Enzo, od razu się w nim zakochała. Niestety była to jedynie wakacyjna miłość, która skończyła się ciążą. Na początku bała się reakcji rodziny na fakt, że wpadła z byle pierwszym kolesiem. Potrzebowała czasu i pokochała fasolkę, którą miała pod sercem. Mała Maddie ma teraz dwa lata, jest jej oczkiem w głowie. Nie widzi świata poza nią. Jedynie, czego się obawia, że w końcu wpadnie na ojca swojego dziecka. On nic nie wie, że jest ojcem i tak jest dla niej lepiej.
— Każdy pracownik w tej restauracji jest dla niej, jak rodzina. Jeśli potrzebują pomocy, stara się im pomóc. Uważa, że robią naprawdę dobrą robotę. Widać to po wyglądzie ich biznesu oraz dbałości o każdy szczegół. W nagrodę za ich odpowiedzialną i dobrą robotę, często wynagradzają to pieniężnie. Zwłaszcza jak są święta.
— Jest artystką. Od dziecka maluje, szkicuje wszystko, co się da. Posiada parę starych zeszytów ze swoimi szkicami oraz pracami. Kiedyś planowała nawet bardziej się rozwinąć i pójść na studia. Zrezygnowała jednak z tego pomysłu, jak na świecie pojawiła się jej córeczka. W holu restauracji wiszą obrazy, które to ona właśnie namalowała. Nie chwali się tym wszystkim, wie o tym głównie jej rodzina oraz zaufane osoby.
— Skończyła studia o zarządzaniu.
— Z racji tego, że ona spędziła swoje dzieciństwo w restauracji, nie chce, żeby było tak samo z jej córką. Stara się tak pracować, że nie musi zostawać dłużej w restauracji. Wiadomo są takie dni, że mała Maddie lata z opiekunką po restauracji, ale to naprawdę sporadyczne przypadki. Planuje dla niej różne atrakcje, które mogą zrobić w domu lub na świeżym powietrzu.
— Uwielbia kwiaty, zwłaszcza je rysować. Założyła własny dziennik, który opisuje każdy kwiat oraz szkic wyglądu. Dzięki temu nauczyła się naprawdę dużej ilości kwiatów. Pomaga to jej w komponowaniu bukietów do restauracji. Przecież nie będzie wszędzie stawiać samych lilli, nie?
— Od kilku lat zmaga się z arytmią serca, o której wie tylko najbliższa rodzina. Na co dzień choroba nie utrudnia jej funkcjonowania, jednak silny stres, przemęczenie lub nadmiar emocji potrafią wywołać nagłe kołatanie serca, zawroty głowy i uczucie osłabienia. Regularnie przyjmuje leki i pozostaje pod opieką specjalistów
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
niezgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
niezgoda na utratę posady postaci
nie