Strona 1 z 1

Christopher Moore

: pt sie 21, 2026 11:15 pm
autor: christopher moore
christopher "chris" moore
alexander skarsgård
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
24.03.1982 | toronto, canada
zaimki
on/jego
zawód
psychiatra sądowy | wykładowca patopsychologii
miejsce pracy
Centre for Addiction and Mental Health | University of Toronto
orientacja
bi
dzielnica mieszkalna
kingsway
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
  • bardzo dobrze gotuje, choć na co dzień rzadko ma na to czas;
  • posiada kanadyjskie prawo jazdy kategorii G i jest dobrym kierowcą i lubi długie nocne przejażdżki;
  • biegle posługuje się angielskim, zna francuski;
  • posiada bardzo dobrą pamięć i łatwo przyswaja informacje;
  • potrafi zachować spokój w sytuacjach kryzysowych;
  • ma wysoko rozwinięte zdolności analityczne i obserwacyjne;
słabości
  • ma tendencję do nadmiernego analizowania ludzi i sytuacji;
  • trudno przychodzi mu przyznawanie się do własnych błędów;
  • nie lubi tracić kontroli nad sytuacją;
  • jest uparty i potrafi bardzo długo bronić swojego stanowiska;
  • źle znosi bezczynność — kiedy nie ma niczego, czym mógłby zająć głowę, zaczyna się nudzić;
  • ma problem z mówieniem o własnych emocjach, mimo że zawodowo całymi dniami rozmawia o emocjach innych ludzi;
  • czasami wykorzystuje swoją wiedzę o ludzkiej psychice w relacjach prywatnych, nawet jeśli nie powinien;
  • największą trudność sprawia mu zaakceptowanie, że nie wszystko w życiu da się przeanalizować, przewidzieć i kontrolować.
„Najbardziej fascynujące w ludzkiej psychice jest to, że potrafi jednocześnie ukrywać przed nami prawdę i rozpaczliwie próbować ją ujawnić.”

Urodził się w Toronto, w rodzinie, w której prawo było niemalże rodzinną tradycją. Dziadek był sędzią, ojciec adwokatem, matka zaś przez większą część życia zajmowała się prawem cywilnym. Przy rodzinnym stole rozmawiało się o procesach, precedensach i ludzkich motywach równie swobodnie, jak w innych domach o pogodzie. Od najmłodszych lat miał więc kontakt z pytaniami, które z czasem miały zdefiniować jego karierę: dlaczego człowiek robi to, co robi? W którym momencie przestaje odpowiadać za swoje czyny? I czy można oddzielić czyn od człowieka, który go popełnił? Nie był jednak dzieckiem, które od razu marzyło o karierze w sądzie. Bardziej interesowali go ludzie stojący za historiami, które słyszał od rodziców. Potrafił długo analizować zachowania innych, wychwytywać sprzeczności i zadawać pytania, na które dorośli nie zawsze mieli ochotę odpowiadać.
W szkole dobrze radził sobie przede wszystkim z przedmiotami wymagającymi analitycznego myślenia. Nie był typem kujonowatego prymusa — raczej chłopcem, który chciał rozumieć, zamiast jedynie zapamiętywać. Psychologia pojawiła się w jego życiu jeszcze przed medycyną. Początkowo jako zainteresowanie, później jako coś znacznie bardziej konkretnego. Z czasem doszedł do wniosku, że prawo potrafi odpowiedzieć na pytanie „co człowiek zrobił?”, ale psychiatria próbuje odpowiedzieć na znacznie trudniejsze: „dlaczego?”

I właśnie ta różnica ostatecznie zdecydowała o jego przyszłości.

„Nie ma nic bardziej ludzkiego niż próba znalezienia sensu we własnym zachowaniu.”

Po ukończeniu szkoły zdecydował się na studia związane z psychologią, choć od początku wiedział, że jego celem jest medycyna. Kolejne lata były już znacznie mniej romantyczne — nauka, egzaminy, laboratoria, nieprzespane noce i pierwsze zetknięcie z pacjentami. To właśnie podczas studiów poznał kobietę, która kilka lat później miała zostać jego żoną. Sophia była równie ambitna jak on. Ciężko pracowała na własny sukces, stawiała sobie wysokie wymagania i konsekwentnie dążyła do wyznaczonych celów. To właśnie najbardziej ujęło go w jej osobie — nigdy nie oczekiwała, że ktoś zrobi coś za nią. Wiedziała, czego chce, i potrafiła o to walczyć. Ich relacja nie zaczęła się jednak od wielkiego, filmowego zauroczenia. Przez długi czas byli po prostu przyjaciółmi. Dobrze czuli się w swoim towarzystwie, potrafili rozmawiać godzinami, śmiać się z tych samych rzeczy, a przede wszystkim mieli poczucie, że mogą na sobie polegać. Christopher niejednokrotnie pocieszał ją po kolejnych nieudanych związkach, wysłuchując tych samych historii z cierpliwością, której sam nie zawsze był pewien, skąd w sobie znajduje. Z czasem zaczęli zachowywać się jak stare małżeństwo, zanim w ogóle przyszło im do głowy, że mogliby nim zostać.
Ich relację zmienił wieczór, który miał być jedynie świętowaniem kolejnego wspólnego sukcesu. Christopher właśnie dostał się na studia medyczne, a Sophia została przyjęta na studia magisterskie z neurobiologii. Oboje mieli przed sobą dokładnie to, na co pracowali przez ostatnie lata, więc postanowili uczcić to w gronie przyjaciół. Alkohol lał się zdecydowanie zbyt hojnie, emocje po całym dniu były jeszcze zbyt świeże, a granica między przyjaźnią a czymś więcej okazała się znacznie łatwiejsza do przekroczenia, niż którekolwiek z nich przypuszczało. Następnego ranka obudzili się z potężnym kacem, bez ubrań, w jego łóżku, wtuleni w siebie w sposób, który trudno było uznać za przypadkowy. Sophia przez kilka kolejnych dni skutecznie go unikała. Christopher natomiast próbował zrozumieć, co właściwie się między nimi wydarzyło. Chciał z nią porozmawiać, choć sam nie wiedział jeszcze, co powinien powiedzieć. Im dłużej jej nie widział, tym wyraźniej docierało do niego coś, czego wcześniej nie chciał lub nie potrafił nazwać.
Nie chodziło o jedną noc.
Nie chodziło nawet o to, że nagle zaczął postrzegać ją jako kobietę.
Zdał sobie sprawę, że Sophia od dawna była najważniejszą osobą w jego życiu — tylko oboje przyzwyczaili się nazywać to przyjaźnią. I po raz pierwszy pomyślał, że jeśli miałby wybrać jedną osobę, która miałaby zostać w jego życiu już zawsze, wybór byłby absurdalnie prosty.

Dysregulacja emocjonalna i impulsywność jako predyktory zachowań agresywnych u pacjentów z zaburzeniem osobowości borderline i antyspołecznym zaburzeniem osobowości.

Psychiatria pochłonęła go niemal całkowicie. Im więcej wiedział, tym bardziej fascynowała go złożoność ludzkiego umysłu — to, jak doświadczenia, biologia i środowisko potrafią ukształtować człowieka. Szybko przestała być jedynie wybraną przez niego specjalizacją; stała się dziedziną, w której naprawdę się zakochał. Christopher miał poczucie, że właśnie tutaj wszystkie jego zainteresowania wreszcie znalazły wspólny język. W tym samym czasie jego relacja z Sophią nabierała coraz bardziej konkretnego kształtu. Przyjaźń, która przez lata była fundamentem ich związku, z czasem przerodziła się w świadomy wybór wspólnego życia. Pobrali się, zanim rozpoczął fellowship — w momencie, kiedy oboje byli już pewni zarówno swoich zawodowych ambicji, jak i tego, że chcą realizować je razem.
Fellowship stał się momentem, w którym jego dwa światy — medycyna i prawo — połączyły się w jedno. Jego głównym obszarem zainteresowania stały się zaburzenia osobowości, impulsywność oraz zachowania agresywne, szczególnie u pacjentów mających kontakt z systemem wymiaru sprawiedliwości. Badał zależność pomiędzy cechami zaburzeń osobowości, impulsywnością, dysregulacją emocjonalną a ryzykiem agresji i ponownego popełnienia przestępstwa. Szczególnie interesowała go granica pomiędzy antyspołecznym zaburzeniem osobowości a psychopatią oraz pytanie, na ile możliwe jest wiarygodne przewidywanie przyszłych zachowań człowieka na podstawie jego historii klinicznej. Badania przyniosły mu pierwsze poważniejsze publikacje naukowe i otworzyły drogę do dalszej kariery akademickiej. Z czasem zaczął łączyć pracę kliniczną z działalnością naukową i dydaktyczną. Prowadził zajęcia dla studentów psychologii i medycyny, później również dla rezydentów.

Jedenaście lat temu jego życie skręciło w zupełnie inną stronę. Wraz z żoną rozpoczęli proces adopcyjny. Powodem nie była nagła tragedia ani kryzys małżeński. Po prostu po latach prób i konsultacji okazało się, że nie może mieć biologicznych dzieci. Decyzja o adopcji przyszła więc stosunkowo naturalnie — jeśli nie mogli stworzyć rodziny w jeden sposób, stworzą ją inaczej. Daniel miał dziewięć lat, kiedy po raz pierwszy pojawił się w ich życiu. Nie był „brakującym elementem”, który magicznie naprawił ich małżeństwo. Był po prostu dzieckiem, które stało się ich dzieckiem. Proces adopcyjny trwał, wymagał cierpliwości i wielu formalności, ale ostatecznie Daniel został ich synem. Ich relacja nigdy nie była idealna — żadna rodzina nie jest — ale jest prawdziwa. Był obecnym ojcem. Nie zawsze wiedział, co powiedzieć, czasem reagował zbyt chłodno albo zbyt analitycznie, jednak Daniel nigdy nie musiał zastanawiać się, czy jest przez niego kochany.
Małżeństwo również przeszło przez lata zmian. Nie wydarzyła się żadna wielka katastrofa. Nie było zdrady, którą można byłoby wskazać jako moment rozpadu. Nie było jednej kłótni, po której wszystko się skończyło. Po prostu zaczęli żyć trochę obok siebie. Wciąż dobrze się dogadują. Wciąż potrafią wspólnie spędzić wieczór, pojechać na wakacje, rozmawiać przy winie i śmiać się z tych samych głupot. Wciąż jest między nimi przywiązanie, zaufanie i coś, co z zewnątrz bardzo łatwo pomylić z idealnym małżeństwem. Tyle że z czasem pojawiła się między nimi przestrzeń. On zaczął coraz częściej zastanawiać się, kiedy właściwie ostatni raz poczuł się naprawdę nowy dla drugiego człowieka, a Sophia przestała czuć się pożądana przez męża.
Christopher nie uważa swojego małżeństwa za pomyłkę. Nie uważa też swojej żony za kobietę, której czegoś brakuje. Ale jednocześnie jego oczy wodzą za młodszymi od niego kobietami, ściągnął aplikację randkową, w której nie wrzucił zdjęć swojej twarzy, nie chcąc zostać przyłapanym na… zdradzie? W domu nie zachowuje się inaczej niż zwykle, czasami swipuje w prawo i lewo podczas niedzielnego obiadu, dyskutując przy tym z żoną.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
niski
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie

Christopher Moore

: sob sie 29, 2026 6:10 pm
autor: Maple Hearts
Witamy na forum christopher moore
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!