Strona 1 z 1

Quincy Hargreaves

: ndz sie 30, 2026 9:56 am
autor: Quincy Hargreaves
Quincy Hargreaves
Florian Maček
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
30/07/2004, New York City, US
zaimki
On/jego
zawód
Student
miejsce pracy
University of Toronto
orientacja
Homoseksualny
dzielnica mieszkalna
distillery district
pobyt w toronto
Od 6 miesięcy
umiejętności
Typowe umiejętności rozpieszczonego, bogatego dziecka z Upper East Side: jeździ konno (nie wpisuje tego na profilu swojej aplikacji randkowej), biegle mówi po francusku, całkiem dobrze gra w tenisa i potrafi zawiązać muszkę bez patrzenia w lustro. Z pamięci potrafi wyrecytować parę katolickich modlitw po łacinie.
słabości
Bycie ignorowanym. Jedna z jego największych słabości. Odrzucenie boli, ale brak reakcji doprowadza go do szaleństwa. Nuda działa na niego fatalnie. To prawdopodobnie jedna z głównych przyczyn jego problemów. Gdy nic się nie dzieje, Quincy zaczyna sprawiać, żeby coś się działo. Potrafi gotować tylko z tutorialem (inaczej gotów jest spalić kuchnię). Transport publiczny. W Nowym Jorku jakoś sobie radził, ale przez lata wybierał taksówki. W Toronto potrafi wsiąść w dobry tramwaj jadący w przeciwną stronę.
- Urodził się na Manhattanie jako drugie dziecko Charlesa i Eleanor Hargreaves. Rodzina ojca posiada pieniądze od wystarczająco dawna, żeby ich pochodzenie przestało być interesujące. Nieruchomości, fundusze inwestycyjne, ziemia, udziały. Dom w Connecticut. Letnia posiadłość. Kilka nazwisk pojawiających się regularnie przy rodzinnych kolacjach, które Quincy dopiero jako nastolatek zaczął rozpoznawać z gazet. Rodzina Hargreaves nie lubi ostentacyjności. Ostentacyjne pieniądze są dla ludzi, którzy dopiero co je zdobyli.
- Wychowywał się na Upper East Side. Prywatna szkoła, tenis, pianino, narty, wakacje organizowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Był jednym z tych dzieci, których życie układano wcześniej niż walizki.
- W domu nie krzyczano. Nie było potrzeby. Ojciec potrafił wyrazić rozczarowanie sposobem, w jaki odkładał widelec. Matka jednym spojrzeniem informowała, że powiedział przy stole o jedno zdanie za dużo. Quincy nauczył się dzięki temu dwóch rzeczy: dobrych manier i bardzo dobrego kłamania.
- Do mniej więcej szesnastego roku życia był właściwie bezproblemowy.
Potem odkrył nowojorskie nocne życie. Miasto, które nigdy nie śpi. Najpierw były fałszywe dokumenty i bary, do których wpuszczano go przede wszystkim dlatego, że przychodził z właściwymi ludźmi. Potem kluby. Brooklyn. Imprezy w loftach. Magazyny, których adres dostawało się godzinę przed rozpoczęciem. Aftery kończące się wtedy, kiedy normalni ludzie wychodzili po kawę. Najbardziej lubił powroty do domu. O piątej rano Manhattan stawał się czymś innym. Przed piekarniami stały ciężarówki. Ludzie myli chodniki. W oknach zapalały się pierwsze światła. Miasto wyglądało wtedy, jakby na chwilę zapomniało, że ktoś na nie patrzy.
- Narkotyki pojawiły się bez żadnego dramatycznego początku. Nie było pierwszego upadku ani momentu, w którym Quincy postanowił się zniszczyć. Po prostu któregoś wieczoru ktoś coś miał. Potem ktoś miał coś innego.
- Quincy jest zresztą przekonany, że podchodzi do narkotyków wyjątkowo odpowiedzialnie. Czyta. Sprawdza. Robi przerwy. Mikrodozuje. Potrafi opowiadać o psychodelikach językiem artykułu naukowego, nawet jeżeli rozmowa odbywa się o czwartej rano w toalecie klubu. Nie uważa się za ćpuna. Uważa się za człowieka zainteresowanego zmienionymi stanami świadomości. Różnica jest niezwykle istotna przede wszystkim (albo tylko) dla niego.
- Jest przy tym absurdalnie zainteresowany zdrowiem. Biega. Bierze suplementy. Pije elektrolity. Ma aplikację mierzącą sen, chociaż regularnie ignoruje jej wyniki. Potrafi wrócić z rave'u w niedzielę rano, przespać pół dnia, a w poniedziałek zrobić sobie zielone detox smoothie. Jego życie składa się z następujących po sobie okresów przesady i oczyszczenia.
- Quincy przyjechał do Toronto studiować filozofię, ponieważ dwa inne uniwersytety uznały wcześniej, że nie powinien już u nich studiować niczego. Oficjalnie pierwszą uczelnię opuścił z powodów osobistych. Drugą — żeby „przemyśleć kierunek dalszej edukacji”. Jego ojciec używa określenia "series of unfortunate decisions". Prawda, jak zwykle, znajduje się gdzieś pomiędzy.
- Nie jest typowym buntownikiem przeciwko bogatym rodzicom. Lubi pieniądze. Lubi wygodę. Lubi dobre hotele, samochody, restauracje i możliwość kupienia biletu lotniczego tego samego dnia bez sprawdzania ceny.


Ciekawostki
- Potrafi wydać kilkaset dolarów podczas jednego wieczoru, a następnego dnia przejść pół miasta pieszo, ponieważ Uber wydaje mu się „bezsensownym wydatkiem”.
- Zdarza mu się wyjść z imprezy bez pożegnania.
- Potrafi przespać czternaście godzin.
- Następnego dnia będzie pił elektrolity i zachowywał się tak, jakby dokonywał regeneracji olimpijskiej.
- Ma osobliwy zwyczaj dzwonienia do matki po imprezach. Czasami o szóstej rano spaceruje po mieście, czekając, aż będzie wystarczająco późno w Nowym Jorku, żeby móc zadzwonić bez wzbudzania podejrzeń.
- Nienawidzi określenia trust fund kid. (Ma trust fund, oczywiście)
- Kiedy zaczyna mówić „technically”, prawdopodobnie zrobił coś, czego nie powinien.
- Twierdzi, że narkotyki go nie interesują. Interesują go alternatywne stany świadomości.
zgoda na powielanie imienia
tak
zgoda na powielanie pseudonimu
tak
Zgody MG
poziom ingerencji
niski
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
tak

Quincy Hargreaves

: ndz sie 30, 2026 4:53 pm
autor: Maple Hearts
Witamy na forum Quincy Hargreaves
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!