corin briarwood
: śr wrz 23, 2026 12:55 pm
corin briarwood

data i miejsce urodzenia
6.09.2003, Kleinburgzaimki
można mówić jak się chcezawód
oficjalnie bezrobotnymiejsce pracy
nieoficjalnie jak zapłacisz, to zrobi dla ciebie wszystkoorientacja
jak sobie chcesz seksualnydzielnica mieszkalna
parkdalepobyt w toronto
od 5 latumiejętności
jeśli się mu za to zapłaci, zrobi w s z y s t k osłabości
strach przed dorosłością i prawdziwym życiemShow your scars and I'll show mine
Bleed me until my veins are dry
Show me love I've never known
Pull me close and let me go
— Widziałaś to? — pyta, pośpiesznie sięgając po pilot i zmieniając program. — Żałośni zboczeńcy, którym zachciało się praw. Powinni ich pozamykać w wariatkowie. Tam ich miejsce! — mierzy wściekłym spojrzeniem żonę i syna, oczekując od nich aprobaty. Nie mogą się przeciwstawić; nie mają do tego prawa, bowiem to on jest głową domu i to on decyduje o ich światopoglądzie.
— Pokazują się w telewizji, gorsząc normalnych ludzi. Przecież oglądają to dzieci! — krzyczy, sięgając po kolejnego papierosa. Popielniczkę wypełniają niedopałki gromadzone przez ostatnie dwa dni, bo zastraszona Sophie nie wychodzi z domu. Boi się, bo podbite oko nie pasuje do ich rodziny; przecież Josh kocha, a ona zasłużyła na karę. — Brakuje tylko brudasów. Co się patrzysz, Corin? Odrobiłeś już lekcje? — warczy, zmieniając temat; odprowadza surowym wzrokiem syna, który niechętnie podąża do wąskiego stołu stojącego pośrodku mikroskopijnego salonu. Mały dom jest szczytem możliwości, bo Josh pracuje na słabo opłacanym stanowisku (w swoim mniemaniu wyjątkowo ciężko i nigdy nie otrzymuje za to należytego podziękowania, bo jego żona i syn mają jedynie wymagania, nie biorąc pod uwagę tego, że głowa rodziny musi odpocząć po ośmiu godzinach pracy fizycznej). — Utrzymuję darmozjadów, którzy zajmują miejsca porządnym obywatelom! Corin, weź się, kurwa, do roboty! Odrób te jebane lekcje, bo znów będę wysłuchiwał, że jesteś nieudacznikiem albo przynieś mi piwo.— krzyczy, zaciągając się papierosem.
— Dlaczego nie ma znajomych? Chyba nie jest ułomny, co? — rzuca, nie odrywając wzroku od meczu ulubionej drużyny hokejowej. Krzyczy, gdy zespół zdobywa punkt i patrzy na żonę. — Co nic nie mówisz? — irytuje się, gdy kobieta go ignoruje. Widząc zdenerwowanie męża, Sophie odkłada dziergany na szydełku sweter i posyła Joshowi ciepły uśmiech. — Oczywiście, że ma znajomych, kochanie. Cały czas opowiada o swoich planach — zauważa ciepło, stając w obronie syna.
Josh zaciąga się papierosem, kiwając twierdząco głową. Być może Sophie ma rację i jego syn nie jest skończonym nieudacznikiem, który przyniesie rodzinie wstyd.
— Dobrze, że po szkole planuje pójść do pracy. Nauczy się prawdziwego życia, a nie pseudo mądrości, które próbują wciskać na studiach — wyrokuje, gasząc papierosa. Pełna popielniczka wywołuje u niego napad furii; pierdolony leń, jego żona, znów się opierdalała zamiast zatroszczyć się o komfort Josha. — Ile razy ci mówiłem, że masz sprzątać? — krzyczy, rzucając popielniczką. Szkło rozsypuje się po salonie, a Sophie podrywa się ze swojego miejsca, by posprzątać bałagan.
Dźwięk zaalarmował Corina, który wyszedł ze swojego pokoju. Josh mierzy go uważnym spojrzeniem, mając nadzieję, że syn nauczył się, że nie warto przeciwstawiać się woli ojca. Gdy młody chłopak kuca, starając się pomóc matce, wściekłość osiąga apogeum. — Wypierdalaj do siebie! Ile razy ci mówiłem, że sprzątanie to obowiązek kobiety? Wynoś się stąd, inaczej zabije i ją i ciebie!
Ucieka. Ucieka byle dalej, byle prędzej, byle uciec z domu, w którym rządzi terrorysta. Nie patrzy na to, dokąd zmierza; zależy mu jedynie na tym, aby być d a l e j, dlatego kiedy wreszcie 一 po kilku dniach tułaczki 一 dociera do Toronto, czuje ulgę.
Nie myśli o tym, że niczego nie ma; nie przejmuje się tym, że jego brzuch domaga się jedzenia 一 naiwnie wierzy, że sobie poradzi, bo przecież na pewno nie spotka go nic gorszego. Nie pamięta pierwszego razu, gdy sprzedał siebie. Najprawdopodobniej wcale mu się to nie podobało, ale możliwość kupienia sobie jedzenia i wzięcia prysznica zrekompensowała mu wszystko.
Prawdopodobnie dlatego po pierwszym razie przyszedł drugi, trzeci i niezliczona liczba kolejnych. Corin uzależnił się od krótkich chwil, w których coś znaczył i choć lata płynęły, on nie zamierzał niczego zmieniać (tym bardziej, że teraz stać go już nawet na opłacanie mieszkania).
Never wanted something so bad
Can you love me?
Can you love me?
Love me back
ciekawostki
一 jego ojciec o tym nie wie, ale Corin jest ucieleśnieniem wszystkiego, czego ten nienawidzi. Nie zamierza jednak tego zmieniać, bo nie wierzy, że zasługuje na inny los
一 nie szuka poważnych związków; o wiele lepiej odnajduje się w przelotnych relacjach, które nie narzucają żadnych zobowiązań. Nie szanuje samego siebie, będąc gotowym zrobić wiele za chwilę uznania.
一 dorastanie w domu wypełnionym przemocą domową sprawiło, że boi się wyrażać swoją opinię. Zazwyczaj zgadza się ze wszystkim, nawet jeśli nie ma ochoty na daną rzecz. Panicznie boi się, że ktoś się na niego obrazi i zerwie z nim kontakt, dlatego często wychodzi ze skóry, by zadowolić innych
一 7 lat temu, chcąc zaznać namiastki wolności, uciekł z domu. Zawędrowawszy do Toronto, podejmował się różnych aktywności (najczęściej skupiających się na sprzedawaniu własnego ciała), a kiedy udało mu się odłożyć trochę pieniędzy, wynajął mieszkanie, w którym mieszka do dziś
一 jego ciało szpeci podłużna blizna biegnąca wzdłuż żeber. Szrama jest pamiątką po jednym z dosadniejszych sprzeciwień się zachowaniu ojca
一 gdy był mały wierzył, że w ich domu zjawi się dobra wróżka, która naprawi jego rodzinę. Często, szczególnie po głośniejszych awanturach, modlił się do Boga, by ten cofnął czas i im pomógł. Gdy Stwórca nie odpowiadał, poddał wątpliwości jego istnienie.
一 gdy poczuje zapach dymu papierosowego ma niekontrolowany odruch wymiotny. Papierosy kojarzą mu się z ojcem, dlatego unika ich jak ognia.
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
takzgoda na trwałe okaleczenie
takzgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
tak