Strona 1 z 1

Alexis 'Lexi' Chamberlain

: śr paź 21, 2026 8:42 pm
autor: Alexis Chamberlain
Alexis "Lexi" Chamberlain
Coline Aulagnier
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
17.09.1990 I Portland, Maine
zaimki
ona/jej
zawód
Pielęgniarka
miejsce pracy
Mount Sinai Hospital
orientacja
Heteroseksualna
dzielnica mieszkalna
Distillery District
pobyt w toronto
18 lat
umiejętności
* Posiada prawo jazdy kategorii G
* Zna podstawy samoobrony (już ojciec o to na pewno zadbał)
* Nieskromnie uważa, że umie dobrze gotować
* Jeździ na łyżwach od dziecka, więc wychodzi jej to już całkiem dobrze
* Jest naprawdę dobrą słuchaczką - zawsze można do niej przyjść ze swoim problemem, nawet jak nie będzie potrafiła doradzić, to po prostu wysłucha. No i na pewno można jej też powierzyć każdy sekret, bez obawy, że zaraz pobiegnie i komuś rozpowie.
słabości
* Najbardziej na świecie boi się, że znów straci kogoś kogo kocha
* Jest totalną zazdrośnicą
* W głowie bardzo często układa swoje własne scenariusze, które zwykle niestety nie są zbyt optymistyczne
* Nie potrafi kłamać, jest w tym naprawdę beznadziejna
* Ma słabą głowę, więc raczej odmawia alkoholu, ale jeśli już się zdecyduje napić, to niewiele jej trzeba i po prostu odpada i idzie spać. Następnego dnia natomiast męczy ją totalny kac morderca - zawsze.
17 września 1990 roku w Portland, w USA, na świat przyszła Alexis Chamberlain, zaraz za swoją siostrą Anastasią. I chociaż były bliźniaczkami, w późniejszych latach coraz częściej słyszały, że a ogóle nie są do siebie podobne, nie tylko z wyglądu ale przede wszystkim z charakteru. Alexis ciężko było się z tym nie zgodzić. Rzeczywiście była znacznie spokojniejsza (ale niekoniecznie rozsądniejsza) od siostry. Była takim chodzącym, uśmiechniętym słoneczkiem, którego nie dało się nie lubić i od którego po prostu biło ciepło. Ale mimo przeciwieństw, była ze swoją siostrą bardzo blisko.
Właściwie to przez pierwsze 10 lat swojego życia Alexis nie miała na co narzekać jeśli chodziło o jej życie. Dlatego chyba ojciec stwierdził, że musi dać jej powód, żeby nie było zbyt kolorowo i oznajmił, że przeprowadzają się do Kanady. I chociaż dziewczyna nie miała natury buntowniczki, tak tym razem zrobiła rodzicom karczemną awanturę, że ona się nigdzie nie wybiera. Powodem miał być chłopiec zza płotu - sąsiad i najlepszy przyjaciel od serca. Czy była to jej pierwsza miłość? Być może, ale zdecydowanie wtedy była zbyt młoda , żeby to przyznać. Ale na pewno był to przyjaciel, z którym spędzała każdą wolną chwilę i powiernik wszystkich jej sekretów (których niekiedy nie zdradzała nawet swojej bliźniaczce). Zdawała sobie sprawę z tego, że to nie przetrwa, mimo przekonywania rodziców, że będą utrzymywać kontakt na odległość i że będą odwiedzać go na wakacjach. Niestety, nie było im to dane. Minęło kilka długich miesięcy, w ciągu których Lexi nadal nie udało się zaaklimatyzować w Ottawie, mimo usilnych prób, gdy rodzice przekazali jej tragiczne wieści - jej przyjaciel z Portland zginął w wypadku samochodowym wraz z rodzicami. To był dla Alexis prawdziwy cios. Z dnia na dzień z dziewczynki uleciała cała ta dziecięca radość z życia.
Na całe szczęście jednak, dzięki uporowi rodziców i przede wszystkim, wysłaniu dziewczynki na terapię, udało jej się dojść do siebie. I z wiekiem nawet wróciła ta radość i ciepło bijące od Lexi, jak za dziecięcych lat.
Dziewczynie nigdy nie brakowało też ambicji, dlatego dla nikogo nie było zaskoczeniem, kiedy oznajmiła, że zamierza aplikować na studia na Uniwersytecie w Toronto. Co prawda wybrany przez nią kierunek nie był taki oczywisty, ale jednocześnie po niej akurat nikt raczej nie spodziewał się, pójścia w ślady ojca i zostania policjantką. Ale dlaczego akurat Pielęgniarstwo? Cóż, samej Alexis ciężko było odpowiedzieć na to pytanie. Po prostu na pewnym etapie swojego życia, uznała, że to jest zawód, w którym się odnajdzie. I chyba miała rację, bo skończyła studia z naprawdę dobrymi wynikami, otrzymała pracę w szpitalu i pracuje tam po dzień dzisiejszy.
Jak to się właściwie stało, że zaczęła spotykać się z Cillianem? Cóż, sama tak naprawdę nie za bardzo wiedziała. Tak po prostu, jednego dnia mijała go w szpitalu jak wielu innych lekarzy, kolejnego nagle była już zakochana w nim po uszy. Pamiętała jednak doskonale ten dzień, kiedy dotarła do niej i informacja, że na oddział przyjęli Cilliana, że przywieźli go z pożaru jego domu. To był moment, kiedy Lexi pierwszy raz w życiu dostała ataku paniki. W jej głowie pojawiły się najczarniejsze scenariusze w którym po raz kolejny traci osobę którą kochała. Na szczęście okazało się, że sytuacja nie była wcale aż tak tragiczna i mężczyzna wyszedł z tego bez większego szwanku. Cóż, problem w tym, że on był nieco innego zdania gdyż uszkodzenie ręki było na tyle poważne by dyskwalifikować go z wykonywania zawodu który kochał. Oczywiście, że była przy nim przez cały ten czas, przekonując go, że to nie koniec świata i znosząc wszystkie jego kaprysy. Wiedziała, że musiała go w tym wspierać. Chociaż prawdę powiedziawszy, nie było wcale łatwo.
Od tamtego pożaru minęło już dwa lata. Dwa lata w ciągu których Alexis niejednokrotnie była bliska zwątpienia, niejednokrotnie na skraju wyczerpania i miała wszystkiego dość. Ale po prostu kochała tego mężczyznę. Dlatego kiedy Cillian jej się oświadczył, bez zawahania się zgodziła. Chciała wierzyć, że to wszystko po prostu ma sens i że od tej pory już wszystko będzie się jakoś układało. Tak, bardzo chciała w to wierzyć.
Ciekawostki
* Raczej nie przeklina, no chyba, że ktoś ją naprawdę wyprowadzi z rownowagi
* Często łapie się na tym, że traktuje swoich najbliższych jak pacjentów - pilnuje czy wypili wystarczająco wody na dziś, czy nie zapomnieli o spf latem i od razu wyłapie, że coś komuś dolega, czy chociażby jest przemęczony i potrzebuje odpoczynku
* Jednocześnie zdecydowanie zbyt często zapomina o sobie - sypia za mało, czasem zapomina o zjedzeniu czegoś konkretnego a byle przeziębienie to jeszcze dla niej nie powód, by chociaż zwolnić. Tak, zdecydowanie to najbliższych stawia wyżej niż siebie samą.
* Do dzisiaj nosi na ręce bransoletkę z koralików, którą dostała od swojego najlepszego przyjaciela z Portland. Tak, mimo upływu lat ona wciąż pamięta i ma dla niego specjalnie miejsce w swoim serduszku
* Gdy się czymś denerwuje, musi zająć czymś ręce - od kiedy pamięta bawiła się wyżej wspomnianą bransoletką, w ostatnim czasie jednak zastąpiła ją pierścionkiem zaręczynowy
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak

Alexis Chamberlain

: czw paź 22, 2026 3:21 pm
autor: Birdie Chamberlain
Potwierdzam że to sis!

Alexis 'Lexi' Chamberlain

: pt paź 23, 2026 2:29 pm
autor: Alexis Chamberlain