boo-yah! scaredy cats!
: czw paź 22, 2026 5:30 pm
Spoiler
1. Nagle zza pleców wybiega na Was aktor w stroju Lurcha i uderza z całej siły wielką, drewnianą deską w ścianę tuż obok Twojej głowy z potężnym hukiem!
2. Przechodzicie obok starej szafy, gdy jej drzwi z impetem otwierają się na oścież i ze środka wylatuje chmara czarnych sztucznych kruków na sprężynach.
3. Zza ciężkiej czarnej zasłony niespodziewanie wyskakuje aktor z działającą piłą mechaniczną i rusza prosto na Was.
4. Mijacie z pozoru nieruchomy manekin w rogu. Nagle żywy aktor przebrany za Hyde’a gwałtownie do Was doskakuje i rzuca się na kratę obok Was z głośnym wrzaskiem.
5. Przechodzicie po wąskim podeście, gdy z ukrytej w ścianie klapy wyskakuje ramię aktora i łapie Cię mocno za kostkę lub nogawkę spodni.
6. Gdy mijacie stół sekcyjny, leżący pod prześcieradłem aktor nagle gwałtownie siada, wali pięścią w metalowy blat i krzyczy.
7. Zza zakrętu tuż przed Twoją twarzą spada z sufitu na grubej żyłce duży, obrzydliwy rekwizyt odciętej głowy, a z głośnika wydobywa się krzyk.
8. Nadepnięcie na ukryty przycisk w podłodze uruchamia zapadnię tuż przed Wami, cudem nie spadacie w dół.
9. Z ciemnej wnęki wyłania się Wujek Fester i udaje, że jest rażony prądem.
10. Przechodzicie przez wąski korytarz, gdy nagle ściany po obu stronach gwałtownie się do Was przybliżają (są przesuwane przez obsługę), ściskając Was w mroku.
11. Nagle zza regału z książkami wyskakuje Wujek Fester i wali wielkim, metalowym prętem w pustą, blaszaną beczkę tuż obok Was.
12. Po naciśnięciu na ukryty przycisk w ścianie spadają na Was sztuczne pająki.
13. Aktor grający Rączkę (ukryty za ścianą) nagle wystawia rękę przez dziurę w ścianie i mocno szarpie Cię za włosy lub kaptur!
14. Z ciemnego kąta wyskakuje aktor z głośną, metalową kołatką i zaczyna gonić Waszą grupę przez całą długość korytarza.
15. Przechodzicie obok dużej, zamkniętej skrzyni, która nagle zaczyna gwałtownie się trząść i łomotać od środka, jakby coś próbowało z niej wyważyć wieko.
16. Tuż nad Waszymi głowami nagle opada gruba, ciężka sieć z roślino-podobnymi pnączami, zaplątując całą grupę w ciemnościach.
17. Ze ściany obok Was z głośnym trzaskiem odpada płat sklejki, a ze środka wyskakuje zakrwawiony aktor, zastępując przejście.
18. Przechodzicie obok ciemnego lustra, gdy nagle za nim włącza się reflektor, ujawniając aktora w strasznej masce po drugiej stronie szyby.
19. Z sufitu z głośnym świstem opada worek ze sztucznymi zwłokami, uderzając w pierwszą osobę w grupie.
20. Z ciemnej wnęki tuż obok Was nagle wyłania się Wednesday i oblewa Was wiadrem czerwonej farby.
2. Przechodzicie obok starej szafy, gdy jej drzwi z impetem otwierają się na oścież i ze środka wylatuje chmara czarnych sztucznych kruków na sprężynach.
3. Zza ciężkiej czarnej zasłony niespodziewanie wyskakuje aktor z działającą piłą mechaniczną i rusza prosto na Was.
4. Mijacie z pozoru nieruchomy manekin w rogu. Nagle żywy aktor przebrany za Hyde’a gwałtownie do Was doskakuje i rzuca się na kratę obok Was z głośnym wrzaskiem.
5. Przechodzicie po wąskim podeście, gdy z ukrytej w ścianie klapy wyskakuje ramię aktora i łapie Cię mocno za kostkę lub nogawkę spodni.
6. Gdy mijacie stół sekcyjny, leżący pod prześcieradłem aktor nagle gwałtownie siada, wali pięścią w metalowy blat i krzyczy.
7. Zza zakrętu tuż przed Twoją twarzą spada z sufitu na grubej żyłce duży, obrzydliwy rekwizyt odciętej głowy, a z głośnika wydobywa się krzyk.
8. Nadepnięcie na ukryty przycisk w podłodze uruchamia zapadnię tuż przed Wami, cudem nie spadacie w dół.
9. Z ciemnej wnęki wyłania się Wujek Fester i udaje, że jest rażony prądem.
10. Przechodzicie przez wąski korytarz, gdy nagle ściany po obu stronach gwałtownie się do Was przybliżają (są przesuwane przez obsługę), ściskając Was w mroku.
11. Nagle zza regału z książkami wyskakuje Wujek Fester i wali wielkim, metalowym prętem w pustą, blaszaną beczkę tuż obok Was.
12. Po naciśnięciu na ukryty przycisk w ścianie spadają na Was sztuczne pająki.
13. Aktor grający Rączkę (ukryty za ścianą) nagle wystawia rękę przez dziurę w ścianie i mocno szarpie Cię za włosy lub kaptur!
14. Z ciemnego kąta wyskakuje aktor z głośną, metalową kołatką i zaczyna gonić Waszą grupę przez całą długość korytarza.
15. Przechodzicie obok dużej, zamkniętej skrzyni, która nagle zaczyna gwałtownie się trząść i łomotać od środka, jakby coś próbowało z niej wyważyć wieko.
16. Tuż nad Waszymi głowami nagle opada gruba, ciężka sieć z roślino-podobnymi pnączami, zaplątując całą grupę w ciemnościach.
17. Ze ściany obok Was z głośnym trzaskiem odpada płat sklejki, a ze środka wyskakuje zakrwawiony aktor, zastępując przejście.
18. Przechodzicie obok ciemnego lustra, gdy nagle za nim włącza się reflektor, ujawniając aktora w strasznej masce po drugiej stronie szyby.
19. Z sufitu z głośnym świstem opada worek ze sztucznymi zwłokami, uderzając w pierwszą osobę w grupie.
20. Z ciemnej wnęki tuż obok Was nagle wyłania się Wednesday i oblewa Was wiadrem czerwonej farby.
Caleb namiętnie wyznawał tę zasadę, przypominając o niej wszystkim swoim znajomym, gdy zamiast spotykać się z nim wieczorami, tłumaczyli się jakimiś głupimi obowiązkami. On nie miał ochoty spędzić całego życia pod stertą dokumentów na prokuratorze, bo to byłoby prawdziwe marnotrawstwo dla kogoś takiego jak on. Szczególnie, że na słowo impreza, Fairchild reagował podobnie co pies, słyszący kiełbasa. To samo tyczyło się jakichkolwiek wyjść na miasto, do restauracji, do baru, do klubu, gdziekolwiek, gdzie nie będzie musiał rozwiązywać tysiąca spraw i zastanawiać się, dlaczego znowu kogoś zamordowano. Może już po prostu taki był; towarzyski, pełen energii, głodny wszystkiego, co mógł tylko zaczerpać od życia. A może też zwyczajnie nigdy nie dojrzał na tyle, by nieco zwolnić tempo i zobaczyć, że upijanie się co drugi dzień i szaleństwo, wcale nie było dla niego najlepszym rozwiązaniem.
Fairchild przebrał się za pieprzonego Harry'ego Pottera. Trochę jak jakiś przedszkolak, ale ten wieczór wyszedł dość spontanicznie i nie miał zbyt wiele czasu do namysłu. Poza tym liczył się fun, racja? Caspian powiedział, że weźmie swojego przyjaciela, więc zabawa zapowiadała się jeszcze fajniejsza, bo przecież im więcej tym lepiej. Cal będzie miał więcej ofiar, którym będzie mógł dogryzać bez-koń-ca! Fair pojawił się pod uniwersytetem ostatni. Przemknął w niewielkim tłumie za ich plecami w ostatnim momencie, zarzucając część swojej szaty na głowę Aidena i założył mu dźwignię na szyję. — Cześć, gówniarze — rzucił, śmiejąc się pod nosem, wypuszczając go dopiero po chwili szamotaniny. Wtedy uniósł błyszczące spojrzenie na resztę, czując ekscytację na nadchodzący event. Nie było to coś, co którekolwiek z nich robiłoby prawdopodobnie na co dzień. No i w końcu mógł się rozerwać! Cass przedstawił Leo, gdy tylko Fairchild przestał się szarpać z Aidenem, więc już oficjalnie wszyscy byli przyjaciółmi. Bo co twoje, to nasze.
— Powinniśmy się założyć? Myślę, że rudy pierwszy się posra — stwierdził, wyciągając banknot z kieszeni, którym pomachał im przed twarzami. — Aha, no i nie wchodzę pierwszy. Leo, ty idziesz przodem. Możesz się wykazać czy coś — rzucił, machając ręką w stronę wejścia.
Caleb był... odważny głównie w gadce, co nie zmieniało faktu, że zamierzał stwarzać jakiekolwiek pozory. No przecież nie pokaże kumplom, że łatwo go przestraszyć. Jego duma mocno mogłaby na tym ucierpieć.
Aidencaspian Leo