Strona 1 z 1

Ivy

: sob sty 24, 2026 10:32 am
autor: Ivy Harrison
Ivy Harrison
Obrazek
Kto: Ivy x Dante
Gdzie: mieszkanie
Opis: Wpierw zwróciła uwagę na odciski łap, później na mokre ślady na koszulce, a dopiero później zobaczyła uroczego kundelka przed oczyma. Odwróciła głowę na Dantego, słysząc jego głos. Na jej twarzy wymalowało się niezrozumienie. Głowa powoli zaczęła procesować, co się właśnie przed nią działo.
Chcesz mi coś powiedzieć? — spytała surowym tonem, wyciągając rękę w stronę szczeniaka. To nie jego wina, że znalazł nieodpowiedzialnego człowieka na swojej drodze. Oczami wyobraźni widziała kolejny obowiązek, który trafił się jej razem z Dante — dlaczego pojawił się tutaj ten pies? — proste pytanie, prosta odpowiedź. Tylko tego od niego oczekiwała.
Obrazek
Kto: Ivy x David x Mira
Gdzie: szpital
Opis: wtedy usłyszała znajome głosy. Cała się wyprostowała, a każdy z jej mięśni się spiął. Rodzeństwo o jej pobycie w Toronto nie miało dowiedzieć się w taki sposób.
Pan doktor zaraz do Państwa przyjdzie — specjalnie zmodulowała głos, by nie brzmieć identycznie jak ona. Nie widzieli twarzy, ani ciała, głos zmieniła. Jej plan musiał podziałać, prawda? Wszystko by poszło sprawnie, gdyby pielęgniarka nie popchnęła ją przypadkiem na kotarę. Przez krótki moment straciła równowagę, wpadając wprost na łóżko, na którym siedziała Mira. Wszystkimi włosami zasłoniła twarz. Nie mogli jej poznać. — przepraszam, przeprowadzam proces ewakuacji — a najlepiej szybkiego spierdolenia. Trzymała włosy, byle nie mogli jej poznać. Zapomniała tylko o plakietce z przepięknym napisem Ivy Harrison.
Obrazek
Kto: Ivy x Charlie
Gdzie: szpital
Opis: rozumiem, że Pan jest synem pana Marshalla? — dopytała, by mieć formalności za sobą. Nikomu nie mogła przekazać informacji o pacjencie spoza rodziny. Z tego doskonale zdawała sobie sprawę, dlatego czekała na potwierdzenie ze strony mężczyzny.
Ordynator w tym momencie zajmuje się pańskim ojcem — na poważnie czekał na wyniki badań od rezydentów i pił kawę w gabinecie. To był szpital kliniczny, rezydenci mieli się uczyć, a Ivy wśród nich wszystkich wykazywała się największą empatią i zrozumieniem — jego stan jest stabilny, ale prawdopodobnie będzie potrzebował by pass'ów — nie zejdzie z tego świata w ciągu najbliższych godzin. Medycy zdążyli go ustabilizować, teraz zostało jedynie ustalić przyczynę. Seria badań trwa.
Obrazek
Kto: TEXT
Gdzie: TEXT
Opis: TEXT