Strona 1 z 1

Salvador Menendez

: ndz sty 25, 2026 4:36 pm
autor: Salvador Menendez
Salvador "Salva" Menendez
Diego Calva
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
13/12/1992 I Cancún, Meksyk
zaimki
głównie męskie, czasem nijakie
zawód
tancerz, pan do towarzystwa
miejsce pracy
The Spoke Club
orientacja
bardziej ciągnie go do facetów
dzielnica mieszkalna
Distillery District
pobyt w toronto
od około 3 lat
umiejętności
taniec, gotowanie, jazda motocyklem i samochodem, nieźle śpiewa, zna się na narkotykach, ich dzieleniu i wyrobie, dobrze maskuje strach i nieźle udaje kogoś, kim nie jest, jeśli ma taką potrzebę, dobrze posługuje się bronią palną, nieźle się bije, ma rękę do zwierząt i do dzieci
słabości
problemu z zaufaniem, niestabilność emocjonalna, łatwo się denerwuje, problemy z agresją, ciągoty do powrotu do uzależnienia od narkotyków, tłumienie uczuć przy pomocy alkoholu
Salva, a właściwie Salvador Menendez, nie mieszka zbyt długo w Toronto i niespecjalnie to ukrywa, często mówiąc po hiszpańsku, a jeśli nie zupełnie po hiszpańsku, to wtrącając jakieś tamtejsze słówka czy zwroty. Pochodzi z Meksyku, tam się urodził i wychował, tam też spędził praktycznie całe swoje nastoletnie życie. Cancún to piękne miasto, położone jest na wybrzeżu Morza Karaibskiego i jest naprawdę bajeczne, zwłaszcza jeżeli lubi się pływanie, wypoczynek na plaży i spacery po kostki w wodzie o wschodzie lub zachodzie słońca. I zwłaszcza, jeśli się wie, w jakie okolice nie powinno się zapuszczać dla swojego własnego bezpieczeństwa.
Szczerze - kochał to miejsce, mimo że nie należało do najbezpieczniejszych na świecie, bo miały tam miejsce brutalne przestępstwa: kradzieże, pobicia, handel narkotykami czy nawet morderstwa, ale nie było to raczej w większej ilości, niż w innych miejscach na świecie czy nawet w samym Meksyku. I mimo to, mimo że nie był jedyną osobą, która w pewnym momencie wkręciła się w handel narkotykami, to dość szybko wylądował za to w pace. Spędził w więzieniu pięć lat w latach 2015-2020. Nie wspomina zbyt dobrze tego pobytu, momentami było mu naprawdę ciężko, zwłaszcza że należał zawsze do raczej szczupłych osób, gigantem wzrostu też nie był, a w więzieniu mówili, że ma ładną buźkę (i nie tylko buźkę, nie oszukujmy się); całe szczęście, że był tam jeden strażnik, który go lubił i z którym mógł prowadzić dyskursy na temat literatury i sztuki, więc ten - gdy tylko akurat się nawinął na jakąś zagrażającą Salvadorowi sytuację - chronił go jak mógł. Nie zawsze jednak nawinął się w porę i Salva, gdy opuścił więzienie, nie był już do końca tym samym człowiekiem, co przed odsiadką. Więzienie zostawia w człowieku ślady - niewidoczne, bardziej jak wyblakłe blizny na duszy, których Menendez ma całkiem sporo.
Jeżeli wasze matki przestrzegają was przed tymi niedobrymi chłopcami, którzy tylko przylecą, narobią nadziei i zostawią z brzuchem, to mają na myśli między innymi kogoś takiego jak Salvador, a w każdym razie kogoś kto pasowałby do opisu tego jak Salva się ubiera, jak się zachowuje i jak wygląda. Patrzysz na niego i widzisz dość wysokiego, szczupłego faceta, ubranego w przylegające do ciała spodnie i ciemne koszule z guzikami rozpiętymi od góry, obwieszonego biżuterią, z okularami przeciwsłonecznymi na nosie, sarkastycznym uśmieszkiem na twarzy i w dodatku opartego nonszalancko o ścianę, z jedną nogą zgiętą w kolanie i z biodrami wypchniętymi kusząco do przodu.
Salva, gdy opuścił więzienie, nie chciał już mieszkać na terenie swojego kraju ojczystego - po części też przez uraz do swojej rodziny, która częściowo się od niego odcięła, za wyjątkiem matki i babci - i podróżował trochę po świecie, głównie przebywając w Hiszpanii, we Włoszech i w Stanach Zjednoczonych. W Toronto pojawił się około trzech lat temu. Od wyjścia Salvadora z więzienia minęło około pięciu lat, a Salvador od tego czasu może nie jest aniołkiem, bo wracał też ze dwa razy do substancji psychoaktywnych, ale koniec końców stara się trzymać tej jasnej ścieżki. Chodzi na spotkania anonimowych narkomanów, utrzymuje regularny kontakt ze swoim sponsorem i ma legalną (w sumie...) pracę.
Nie jest dobry w mówieniu rzeczy w stylu "kocham cię", bo niespecjalnie ma w tym jakieś doświadczenie; był w jakichś "związkach", ale jeden z nich był w czasach liceum (i rozpadł się ze względu na to, że Salva zaczął spotykać się z niewłaściwymi ludźmi), a drugi był krótkotrwałą przygodą podczas jego podróży po Europie tuż po opuszczeniu więzienia - ta relacja była jednak w dużej mierze oparta na pożądaniu i cielesności i Alejandro nie chciał niczego poważniejszego, więc rozstali się dość naturalnie wraz z wyjazdem Salvadora z Hiszpanii.
Chciałby komuś zaufać - chciałby mieć kogoś, przy kim będzie mógł się budzić i zasypiać i być może ma nawet aktualnie w zasięgu wzroku kogoś, kto mógłby na to stanowisko aspirować. Czuje się przy nim swobodnie, często się uśmiecha, lubi zasypiać u jego boku, a zapach perfum tego mężczyzny naprawdę go uspokaja. Aktualnie jest na etapie "mógłbym z nim spróbować czegoś więcej, czegoś poważniejszego, nie chce żeby wracał na noc do siebie."
Przebywa w Kanadzie łącznie od maja 2022 roku, natomiast w samym Toronto mieszka od listopada 2022r. Aktualnie ubiega się o kanadyjskie obywatelstwo i czeka na rozpatrzenie jego prośby. Wcześniej przebywał w Kanadzie na warunkach stałego pobytu jako imigrant ze statusem uchodźcy, ale prawda jest taka, że dobrze mu się mieszka w Toronto i raczej w najbliższym czasie nigdzie się nie wybiera - może za wyjątkiem jakichś podróży - stąd też pomysł z obywatelstwem. Podróży po świecie oczywiście nie wyklucza - nawet do Meksyku - jakby nie było tam się urodził i ten kraj zawsze będzie głęboko w jego duszy.
Ciekawostki
- wyraża siebie poprzez tatuaże, makijaż, ubrania i biżuterię - jeśli się go zna wystarczająco dobrze, to po tych ozdobnikach można z łatwością rozpoznać w jakim jest dziś nastroju.
- gdy jako nastolatek wpakował się w handel narkotykami przez jakiś czas był członkiem jednego z meksykańskich gangów. Do dziś ma koszmary senne - śni o osobie z kałachem, do której strzelił w obronie swojej i swojego kumpla, a która okazała się około 11-letnim dzieckiem. Z tego co mu wiadomo - na szczęście przeżył postrzał.
- jego odsiadka nie obejmowała gangsterki, bo o niej policja się nie dowiedziała, a jego kompani z gangu również nie mieli powodów, żeby go podkopać. On był lojalny i podczas przesłuchań nie wydał kolegów, więc i oni wykazali się lojalnością w stosunku do niego. Siedział tylko za posiadanie narkotyków (akurat gdy go zgarnęli nie miał przy sobie ilości hurtowej, sugerującej handel). Jednym z powodów, dla których po zakończeniu odsiadki nie chciał zostać w Meksyku było to, że nie chciał już wracać do gangu, a przeczuwał, że koniec końców znów by tam trafił.
- lubi gotować (zwłaszcza dla kogoś) i chyba nawet robi to całkiem nieźle.
- potrafi uwodzić tańcem, jest świadomy swojego ciała i tego jak działa na ludzi, a każdy jego ruch jest zawsze przemyślany i nabuzowany emocjami - nie brakuje mu więc klientów, a w związku z tym i pieniędzy.
- zna się na dragach - co nie jest raczej dziwne, patrząc na jego przeszłość.
- czasem wciąż zachowuje się jak typowy gangus - albo raczej jak szef mafii, żeby być bardziej precyzyjnym. Porusza się momentami jak dziki, duży kocur, patrzy na wszystkich spod byka, ręce ma zanurzone w kieszeniach i z tym swoim sarkastycznym półuśmieszkiem sprawia wrażenie niebezpiecznego dupka, któremu lepiej nie wchodzić w drogę. Najfajniej patrzą na niego ludzie pod zakładem jubilerskim, gdy odwiedza tam swojego przyjaciela, a ten udaje, że te odwiedziny mu przeszkadzają i że Salva straszy mu klientów.
- mówi dość dobrze po angielsku, ale często słychać u niego mocny, meksykański akcent; jeszcze kilka lat temu jego angielski był na poziomie szkolnym, czyli umiał się dogadać o tyle o ile, ale przy pomocy Saula uczył się języka i teraz komunikuje się raczej swobodnie, czasem jedynie z lekkimi hiszpańskimi wtrąceniami.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak, ale proszę wcześniejszy kontakt
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak, ale proszę wcześniejszy kontakt
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie

Salvador Menendez

: ndz lut 01, 2026 2:21 pm
autor: Salvador Menendez
Maple Hearts gotowe chyba <3