Strona 1 z 1
Milagros Fontaine
: pt lip 24, 2026 4:37 pm
autor: Milagros Fontaine
Milagros Fontaine
: wt sie 11, 2026 10:16 am
autor: Milagros Fontaine
1.
Kto: coven bremers
Gdzie: Nightshade Lounge
Opis:
sing for me, i'll sing along
Uwielbiała śpiewać w zasadzie odkąd pamięta, choć wcale nie była jakaś wybitna jak wydzierała się na całą japę do różowego mikrofonu z nagłośnieniem na baterie, które miało być dziecięcą zabawką, a okazało się zmorą dla całej rodziny zastępczej. Do dziś się zastanawia, czy to nie był jeden z głównych powodów zmiany rodziny, bo zaliczyła ich kilka. Z czasem przechodziła też okres śpiewania na śnieżkę czy inną księżniczkę, gdzie wyrzucała z siebie serię wysokich tonów
falalalala i najwyraźniej to pomogło jej znaleźć jakąś równowagę pomiędzy dziecięcym darciem gardła, a jakimiś operowymi ciągotami. Z czasem zaczęła brzdąkać na gitarze, a nawet pisać własne teksty. Czy wiązała z tym przyszłość? Może gdzieś nieśmiało tak, ale przez większość czasu chyba sama sabotowała się tekstami, że stać ją tylko na wieczorne występy w jakiś klubach, gdzie ktoś narzuca zasady. I owszem, bywały miejsce gdzie mogła wyjść i pokazać swoją artystyczną duszę, zaśpiewać własną piosenkę i zanudzić jakiegoś typa w rogu po prawej, a tego z przodu po lewej zachwycić, ale nie dziś. Były takie lokale jak ten, co ściągały ją, ż niby fajnie bo sobie dorobi i coś zaśpiewa, a potem narzucały repertuar bo się okazywało, że mają wieczorek muzyki filmowej i to jeszcze w typie komedii romantycznych. Pół godziny na tym zapleczu wykłócała się z typem, że ona to pierdoli i wychodzi, bo nie przyszła na rom-com karaoke night.
2.
Kto: Tyler Malone
Gdzie: Rexdale #107
Opis:
Dear Lord, Don't Be a Freak
Przeciągnęła się leniwie w łóżku, nie spieszyła się dzisiaj nigdzie bo miała wolny dzień. Postanowiła ogarnąć nieco mieszkanie przed tym, jak zjawi się jej nowy wspólokator. W duchu liczyła, że będzie lepszy od poprzedniego, który ukrywał kolekcję barbie pod łóżkiem, a z toalety korzystał przy otwartych na oścież drzwiach. Musiała się go pozbyć, ale też szybko musiała znaleźć zastępstwo, bo choć rodzice ją wspierali to finansowo było zarówno im, jak i jej ciężko. Po porannej kawie i szybkich porządkach rozwaliła się na kanapie i postanowiła, że tego dnia nie zamierza robić niczego produktywnego. Zamiast tego zamówiła chińszczyznę odpaliła kryminalny program na netflix i zamierzała przeżyć ten dzień jako kanapowe burrito. Słysząc dzwonek do drzwi podeszła pewna, że znajduje się za nimi dostawca żarcia, więc zaraz wysunęła w jego stronę kasę oczekując zamówienia, ale szybko ściągnęła brwi, bo gość oczekiwał od niej czegoś zupełnie innego. —
Tyler? — zapytała niepewnie, bo przecież miał być późnym popołudniem, a była zaledwie…
oesu, ale ten czas zapierdalał! Faktycznie było już tyle godzin. —
Wchodź, wchodź — uśmiechnęła się lekko zapraszając go do środka, a zaraz za nim stawił się typ z żarciem. —
No nareszcie! — oznajmiła porywając od niego torbę, płacąc i zamykając drzwi przed nosem nie mówiąc nawet
do widzenia!. —
Masz tylko tyle rzeczy? — spojrzała na niego stojącego z jedną smutną torbą jakby wybierał się na siłkę, a nie wprowadzał do nowego mieszkania. Pocieszające było to, że jeśli też kolekcjonował barbie to na razie miał ich niewiele. I zaraz też coś wystukała w smsie do swojego
nowego znajomego (?) — nigdy nie wiedziała jak sklasyfikować internetowe znajomości.
3.
Kto: Alvin Fontaine
Gdzie: Summer by the Lake
Opis:
seeing their naked asses was not in the agenda
Z d y c h a ł a.
Pot spływał jej po pośladkach, kiedy przechadzała się między własnym pokojem, a kuchnią, gdzie regularnie dokładała sobie kostek lodu do schłodzonych napojów, a łazienką, gdzie regularnie wchodziła pod zimny prysznic. Czy dzisiaj wyjebało poza skalę temperaturę? Czy może ona tak bardzo zgrzeszyła, że trafiła już do bram piekła? Było nie do wytrzymania, a jedyne co ją powstrzymywało przed wyjściem z domu w celu szukania upragnionego ratunku to to, że na zewnątrz było jeszcze gorzej. Dopiero gdy napisał do niej brat jej mózg przeanalizował sytuację i stwierdziła, że to całe jezioro to wcale nie taki głupi pomysł. I na pewno lepszy niż zamykanie w lodówce! Raz utknęła na chwile w chłodni i to były trzy najgorsze minuty jej życia. Możliwe, że miała wtedy atak paniki i ujawniła się jej klaustrofobia, ale nie roztrząsała zbytnio tego tematu, bo Fontaine unikała trudnych rozmów i wolała je i g n o r o w a ć — w tym wypadku zwaliła na to, że było jej po prostu zimno.
Alvin nie musiał zbyt długo czekać na jej odpowiedź, chętna była od zaraz!
4.
Kto: pixie fontaine
Gdzie: Canada's Wonderland
Opis:
we've been on this ferris wheel up and down
Spojrzała na siostrę najpierw z dezaprobatą, a potem jeszcze przekręciła wymownie oczami. —
Przecież to jest ta najfajniejsza atrakcja! NO WEŹ! — jęknęła i przestąpiła z nogi na nogi czując jak wzbiera w niej ekscytacja od samego patrzenia w górę na to wielkie cudo. —
Czy nie po to tu jesteśmy?! Niech zwariuje, niech się w głowie kręci! Kocham w ogóle to uczucie jak się już schodzi z atrakcji i człowiek się potyka bo nogi ma jak z waty. Prawie tak dobre uczucie jak po świetnym seksie — po głosie Milagros łatwo można było wyłapać, jak bardzo podekscytowana była tą wycieczką. W życiu nie odmówiłaby sobie takiej zabawy, a tym bardziej z Pixie. Nigdy nie potrafiła jej odmówić, miała w sobie coś z mądrali, ale też przy tym coś uroczego, że Fontaine, która niejedno serce złamała i niejednego człowieka rozczarowała, nie potrafiła zrobić tego swojej siostrze. A mogła! Wiele robaków było już bliskich zmiażdżenia, gdyby nie interwencja Pixie!