Eve Fitzgerald
: sob kwie 11, 2026 6:46 pm
Eve Fitzgerald
#1
Kto: Harold Carnegie
Gdzie: mieszkanie Eve
— Ma imię?
Eve westchnęła cicho, tym razem już sięgając po talerze.
— Nie ignoruj go. Jest tutaj i możesz go zapytać. Potrafi mówić.
Wprowadzenie Harolda jako nowego elementu do jej porannej rutyny wydawało się dziwnie ciężkie. Czuła, że narusza własne zasady, które sprawiały, że nie wariowała. Harold należał do nocy, a nie do poranków, kuchni i jej syna.
Postawiła przed Maxem talerz, a potem drugi, dla Harolda. Wszystko robiła precyzyjnie, mechanicznie. Ten rytm dawał jej pozorne poczucie bezpieczeństwa.
— Siadaj — rzuciła w jego stronę, nie patrząc na niego bezpośrednio.
Max przechylił głowę. Był bystry i zdecydowanie rozumiał emocje o wiele lepiej, niż robiła to Eve. Od razu wyłapał, że matka nie patrzy i komunikuje się inaczej niż zwykle.
— A on zostaje na zawsze czy tylko na śniadanie?
Pytanie padło lekko, ale trafiło dokładnie tam, gdzie nie powinno. Prawie upuściła patelnię po jajecznicy, która wpadła z brzdękiem do zlewu. W klatce piersiowej aż ją ścisnęło, ale wiedziała, że musi komunikować się z synem.
Kto: Harold Carnegie
Gdzie: mieszkanie Eve
— Ma imię?
Eve westchnęła cicho, tym razem już sięgając po talerze.
— Nie ignoruj go. Jest tutaj i możesz go zapytać. Potrafi mówić.
Wprowadzenie Harolda jako nowego elementu do jej porannej rutyny wydawało się dziwnie ciężkie. Czuła, że narusza własne zasady, które sprawiały, że nie wariowała. Harold należał do nocy, a nie do poranków, kuchni i jej syna.
Postawiła przed Maxem talerz, a potem drugi, dla Harolda. Wszystko robiła precyzyjnie, mechanicznie. Ten rytm dawał jej pozorne poczucie bezpieczeństwa.
— Siadaj — rzuciła w jego stronę, nie patrząc na niego bezpośrednio.
Max przechylił głowę. Był bystry i zdecydowanie rozumiał emocje o wiele lepiej, niż robiła to Eve. Od razu wyłapał, że matka nie patrzy i komunikuje się inaczej niż zwykle.
— A on zostaje na zawsze czy tylko na śniadanie?
Pytanie padło lekko, ale trafiło dokładnie tam, gdzie nie powinno. Prawie upuściła patelnię po jajecznicy, która wpadła z brzdękiem do zlewu. W klatce piersiowej aż ją ścisnęło, ale wiedziała, że musi komunikować się z synem.
#5
Kto: TEXT
Gdzie: TEXT
TEXT
Kto: TEXT
Gdzie: TEXT
TEXT