Strona 1 z 1

Gabriela R. Blais

: czw kwie 23, 2026 10:08 am
autor: Gabriela R. Blais
Gabriela R. Blais
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & William N. Patel-Noriega
Gdzie: mieszkanie Madox'a, w którym zalega Gabi
Opis: - O nie… - jęknęła cicho, chowając na sekundę twarz w dłoniach. - Nie mów mi, że moje halucynacje zaczęły mieć ciągłość fabularną… - wybełkotała i spojrzała jeszcze raz na intruza, mrużąc oczy czekając aż jej system załaduje w pełni cały widok. - Czekaj… - zmarszczyła brwi. - Ty to ty? Czy ja po prostu przesadziłam z czymś, czego nie powinnam była mieszać? - koc opadł jej na kolana, gdy z trudem usiadła na kanapie i niemrawo próbowała połączyć pewne wydarzenia z ostatnich nocy.
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Noe Villeneuve-Scott
Gdzie: mieszkanie Noe'ego
Opis: Nie wiedziała czy jej Noe dalej mieszka pod tym samym adresem, ale gdy przechodziła obok znajomego domu nie mogła się powstrzymać i zapukała. Pojawiła się tak samo nagle jak zniknęła.
Opierała się o framugę z lekkim uśmiechem na ustach, pochylona jakby co najmniej miała zjazd po kwasie. Jej klatka piersiowa unosiła się w rytmie płytkich oddechów, gdy uniosła spojrzenie na mężczyznę, z którym spędzała kiedyś spore ilości godzin. - Noe! - wykrzyczała na cały głos prostując się i wyrzucając w górę swoje dłonie niczym zwycięzca, który przebiegł cały maraton. Uwiesiła się jak małpka na szyi przyjaciela i złożyła na jego policzku krótki pocałunek.
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Madox A. Noriega
Gdzie: KLUB Emptiness
Opis: - Zatrudnij mnie. - wypaliła nagle i przytuliła się do jego boku zapewne psując mu tym gestem renomę groźnego Macho. - Nie przerywaj mi. Mam argumenty. - powiedziała głośniej upewniając się, że przez głośną muzykę dalej słucha jej gorzkich żali. - Po pierwsze: Jestem ładna.- zatrzepotała rzęsami i parsknęła śmiechem odchylając swoja głowę ciut do tyłu, żeby lepiej widzieć wyraz jego twarzy. - Po drugie: Jestem wkurzająca i nie dam ci spokoju. A po trzecie: potrzebujesz mnie bardziej niż ja tej pracy. To wręcz interwencja. - powiedziała z tą niezachwianą pewnością siebie, która wcale ale to wcale nie sugerowała jak bardzo była w Dupie.
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Alexander Hall
Gdzie: retro - egzamin na prawko i wyścigi
Opis: Stała ubrana w całym kombinezonie przed ośrodkiem egzaminacyjnym czekając na swoją kolej, przy okazji obserwując jak inni sobie radzili na placu. Po co mi to było? Pomyślała po raz kolejny chowając za plecami dłonie, w których trzymała kask, żeby ukryć ich drżenie. Obok niej stał przyjaciel, którego wkopała w całe to gówno. Wszystko przez jej ojca, który raz ich przyłapał jak jeździli bez prawka... Wychowanie wojskowe... Każdy sądził, że twarda ręką i zasady ją powstrzymają, ale zbyt długo toczyła wojny z rodzicami, żeby ci uznali, że zakaz cokolwiek w jej przypadku da. Zamiast tego podsunęli marchewkę, która zdziałała cuda i Alex nie mając wyboru wylądował tutaj razem z nią. Stary miał jej oddać swojego Harleya, gdy tylko zda ten przeklęty egzamin. Czy to nie było warte legalizacji swoich pasji? Zamierzała pojechać na wyścigi dzisiaj tym cackiem, żeby cała ta hołota zazdrościła.

Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Blaise Crawfort
Gdzie: Retro - Grecja
Opis: Cały ten spokój został zakłócony przez dźwięk telefonu, a ona niechętnie spojrzała na wyświetlacz zamierzając odrzucić połączenie, tak jak to miała w zwyczaju. Jej wielkie okulary przeciwsłoneczne, w których wyglądała jak celebrytka po odwyku albo wdowa po milionerze, zsunęły się na nos, gdy zobaczyła imię Blaise na ekranie. Niemal od razu nacisnęła zieloną słuchawkę i uśmiechnęła się pod nosem zaskoczona takim obrotem spraw.
- O ty jebana stalkerko, wiedziałam, że mnie namierzysz - zaśmiała się, wypuszczając słomkę spomiędzy ust, którą sączyła swojego aperolka. -Tak, Rodos. I przysięgam, jeśli jeszcze jeden raz jakiś spocony turysta walnie mi zdjęcie bez pytania, to zacznę gryźć ludzi, a rekiny będą najmniejszym postrachem plaż.

Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Erza B. Fernandes & Ricardo Martinez
Gdzie: Mieszkanie
Opis: - Dostałeś udaru? - zmrużyła oczy wpatrując się w bladą twarz kuzyna. Odebrała od niego drinki na wypadek, gdyby miał paść trupem. Ulżyło jej, że sam zaproponował im okupowanie kuchni, bo tym pięknym sposobem pozbyła się możliwości sprzeczki, że wchodziła na zakazany teren i rządziła się zapasami, a znowu czegoś brakuje. Może jednak ten rok należał do bezdomnych?
Odwróciła się w stronę rudej, wyciągając w jej stronę drinka i cicho westchnęła obserwując, że dziewczyna miała podobny wyraz twarzy co Ricz. - Kurwa, powiedz, że go nie znasz? Cokolwiek zrobił za głupotę, to musisz mu wybaczyć, bo niestety to ja przejęłam te lepsze geny w rodzinie i zgarnął ochłapy.
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Jason Choi
Gdzie: Mieszkanie Jasona
Opis: I gdy on zaczynał nawijać coś o tym, że może coś źle poszło, że powinni spróbować jeszcze raz, to ona myślała tylko o jednej osobie, która w tej chwili mogła sprawić, że ta noc będzie chociaż trochę znośna i zakończy się śmiechem. Już w telefonie miała zablokowaną wystarczającą ilość psychopatów, żeby dodawać do kolekcji typa z Toronto. Trzeba było więc to zakończyć dobitnie i tym pięknym sposobem uszczknąć chociaż trochę dla siebie. Wyciągnęła telefon i napisała dwie wiadomości do Jasona, którego mieszkanie było najbliżej.
1. Jesteś w domu?
2. Udawaj mojego męża, który wrócił z delegacji.
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Kade Briar
Gdzie: Poor Romeo
Opis: Ta jedna wiadomość, to było wezwanie do wielkiej rozpusty. Nie byłaby sobą gdyby zignorowała tak zacną propozycję, więc wpadła do baru modnie spóźniona i od razu wyłapała wzrokiem kobietę, która stała już za barem. Pomachała w jej kierunku energicznie dłonią, żeby zauważyła ją w tym tłumie ludzi i przecisnęła się za ladę, nie przejmując się kompletnie tym czy aby przypadkiem nie narusza jakiegoś regulaminu tego miejsca. Najwyżej ją wyniosą w glorii i chwale, a ochrona będzie czule wspominać jej zgrabny tyłek, bo napatrzą się na niego, gdy będzie odchodzić, pokazując im środkowy palec.
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Cassiopeia Deveraux
Gdzie:Mieszkanie Cassie
Opis: - Ja pierdolę, to chore Cass. Czemu ty zawsze wyglądasz jak typiara z pinteresta, a ja po kilku krokach jak przejechana żaba na rozdrożach. - zmrużyła podejrzliwie oczy przypatrując się idealnej fryzurze przyjaciółki i po chwili roześmiała się zbliżając się do niej powoli, żeby porwać ją w swoje ramiona. Nie było w tym żadnej zazdrości, a zwykłe przekomarzania przyjaciółek, które nie widziały się od dawna. Tęskniła za nią. To była ta jedna z nielicznych relacji, gdzie każdy mówił, że to nie miało prawa się udać, ale jednak.
- Ostrzegam. Nie chcę dziś słyszeć nic o pracy. Same soczyste plotki z wszystkimi detalami. Jeśli nie miałaś żadnego romansu przez te kilka tygodni, to będę musiała prowadzić monolog, a chcę się najebać. Gdzie masz kieliszki?
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais & Noe Villeneuve-Scott
Gdzie: Jazda nocą po Kanadzie
Opis: Podeszła i przyłożyła dłoń do jego ust, żeby powstrzymać jego krzyk, usiadła mu okrakiem na biodra, żeby go obudzić. - To ja. Ubieraj się. Jedziemy. - wyszeptała wciąż, trzymając dłoń na jego ustach. - Ukradłam samochód, włamałam się do twojego domu i ryzykowałam skręcenie karku na tym waszym gównianym płocie. Nie rób teraz z siebie księżniczki, tylko rusz dupę. Zabieram cię na przejażdżkę. Przygotowałam nawet śniadanie. - okulary zsunęły jej się z nosa, gdy pochyliła się mocniej do przodu i spojrzała na przyjaciela czując, że serce wali jej w piersi mocniej na jego widok. To było coś nowego.
Obrazek
Kto: Gabriela R. Blais &
Gdzie: TEXT
Opis: TEXT