Sawyer Wright
: śr sie 12, 2026 4:28 pm
Sawyer „Wolf” Wright
This world is a dangerous place to live
z Vivienne Adler w Adler's mansion
Nie podziwiał płócien; odruchowo liczył drzwi, sprawdzał wyjścia, wyłapywał nieruchome oczy kamer, a kiedy znalazł się w salonie, całą jego uwagę pochłonęła znajdująca się tam dwójka ludzi. Mężczyzna w średnim wieku, rzecz jasna pan domu i zleceniodawca — wyczuwalna od niego aura władczości niemal rozlewała się smakiem na języku — oraz dziewczyna; smukła blondynka o twarzy modelki, której cała sylwetka zdawała się wrzeszczeć: problem.
To musiało być jego . z l e c e n i e .
Sad birds still sing
z Darcy Bowman w The Fifth Social Club, styczeń 2015
— Ja ją widziałem — skłamał swobodnie, niemal rozbawionym tonem głosu, chociaż jego oczy płonęły furią, a zwykle jasne tęczówki zdawały się być czarne, połknięte w całości przez źrenice rozszerzone w ciemności. — Więc możesz od razu spróbować z kimś ze swojej kategorii wagowej, skurwysynu.
Jego głos był lodowaty; zimniejszy niż otaczająca ich prawdziwa, kanadyjska zima.
I'll give you the most rotten one
z Vivienne Adler w Emptiness
A kiedy światło nie gasło, mimo że ruch zamarł, natomiast liczby zaczęły wydawać się podejrzane — dopiero wtedy Sawyer sięgnął po telefon leżący pod ręką. Było już grubo po jedenastej, kiedy go odblokował i odpalił aplikacje śledzące.
Telefon leżał grzecznie w domu.
Ale kurtka nie.
K U R W A . J E B A N A . M A Ć .
Do you prefer dangerous freedom over peaceful slavery?
z Jinx Hart w Mimmo's Place
Sylwetka kobiety wciąż pozostawała gdzieś na peryferiach widzenia, kiedy rozsiadł się wygodniej przodem do baru i oparł przedramiona na podejrzanie lepkim blacie. To, jak bardzo nie pasowała do tego miejsca, nie dawało mu spokoju; jednocześnie fascynowało i niepokoiło.
Polujesz czy uciekasz?
Był tylko jeden sposób, żeby się przekonać. Żeby odpowiedzieć na to niezadane głośno pytanie, które obijało mu się po wnętrzu czaszki.
A wolf will never be a pet
z Vivienne Adler przed domem Vivienne
Mieli do przejścia tylko kilkaset jardów do bramki, ale Sawyer nawet w tak trywialnych sprawach nie porzucał napiętej czujności, czającej się w każdej komórce jego ciała. Zmierzch zapadł już dawno, ulicę rozświetlały jedynie punktowo żółte plamy światła padające z latarni, a wiatr poruszający drzewami sprawiał wrażenie, że cala okolica się porusza; w takim otoczeniu potencjalnemu napastnikowi bardzo łatwo było ukryć ruch, którego nie chciał pokazać. Sawyer zbyt wiele razy sam to wykorzystywał, żeby nie mieć tej świadomości.
You can't change the cards you were dealt, just the way you play the hand
z Beatriz Gonzalez w alejce za Eastbound Brewing Co.
Pomyślał przelotnie ze znużeniem, że kłopoty o ładnych oczach same go znalazły, ba, że czekały na niego w mroku. Tyle że tym razem ich nie wybierał. I — co do tego miał kurewską pewność — te nie mogły się skończyć tak przyjemnie, jak jego ostatnie.