Tydzień był dość męczący, wypełniony studiami i nauką, która piętrzyła się coraz bardziej, ale prawdziwy ciężar siedział mu na duszy i nie miał nic wspólnego z medycyną. To był brak Nicholasa, brak jego głosu, ciepła i rozbrajającego uśmiechu, a Reeve czuł tę tęsknotę niemal w kościach ...

Dźwięk rozmów dudniących za drzwiami wejściowymi sprawiał, że Reeve miał ochotę obrócić się na pięcie, wsiąść do samochodu i odjechać z piskiem opon. Zamiast tego stał na wycieraczce i szarpał się z mankietami pieprzonej koszuli. Nienawidził garniturów. Czarna marynarka opinała mu ...
Ostatnie wydarzenia głęboko zapadły Reeve’owi w pamięć. Poniżenie, którego doznał ze strony matki, zostawiło w nim zbyt świeży ślad, by mógł po prostu przejść nad tym do porządku dziennego. Nie miał najmniejszej ochoty jej oglądać ani tym bardziej przebywać z nią w jednym pomieszczeniu. Od ...
komentarz od:Pilar Stewart, śr maja 06, 2026 11:09 am
Wizerunek przejęty