DEZAKTYWACJA POSTACI
Nazwisko i imię postaci: Soraya Cano
Wizerunek: Aslıhan Malbora
Miejsce pracy: Mount Sinai Hospital
Posada: pielęgniarka
Pożegnanie: wyjechała z babcią na wieś

komentarz od:Maple Hearts, wt lip 28, 2026 10:31 am

:bober:
Na dworze robiło się już trochę późno, a tym samym chłodniej. Jednak większość ludzi o tej porze szykowała się powoli do pracy, jeśli nie mieli zaplanowanych urlopów. Największą grupę pałętających się po mieście osób, była młodzież oraz studenci.
Przyjemnie się jechało rowerem po mieście, gdy było ...
- Czasami zdecydowanie prościej byłoby, gdyby faceci nie kręcili się wokół nas - taka myśl przyszła jej teraz do głowy. - Ale prawdę powiedziawszy byłoby też wówczas za nudno.
Wszystko byłoby pięknie i ładnie, gdyby nie pojawiały się problemy. Tak naprawdę wchodząc w kimś w relacje, nigdy nie ...
W istocie dziadek robił tu w zasadzie wszystko. Był swego rodzaju złotą rączką, a jak sama porosła to też mu pomagała. Całkiem możliwe, że teraz już nawet nie spełniał wymogów budowlanych. Fakt faktem, że kiedyś za bardzo się takimi rzeczami nie przejmowano i samowolka budowlana była czymś normalnym ...
Coś definitywnie wisiało w powietrzu, chociaż ona starała się to ignorować. Przychodziło to z pewnym trudnem, bo nie miała pewności czy on tego nie widzi. Była mu wdzięczna za to, że przywiózł ją do tego domku. Wciąż jednak pamiętała, że na niego czeka narzeczona, a na nią pogrążona w żałobie babcia ...
Wywaliła się spektakularnie, chociaż udało jej nie wyrżnąć czołem w podłego. Uniknęła śliwy i tłumaczenia się wszystkim, jak ją sobie nabiła. Niemniej jednak zachowała się bardzo, ale to bardzo nie rozsądnie. A wszystko dlatego, że przy Tuckera cieżko było zachować trzeźwość umysłu oraz osądu ...
- Lubię pietruszkę, ale w takim wypadku nie dam jej do dania. Jeszcze spadną mi za to noty - zapewniła lekko. Zawsze mogła przecież dodać tylko do swojego talerza w razie czego. - Nie lubisz całej pietruszki? Czu tylko korzenia albo natki?
Pierwszy raz spotykała się z osobą, która nie lubiła ...
Drzwi lekko zaskrzypiały, na nienaoliwionych zawiasach, gdy nacisnęła klamkę. W nos uderzył ją zapach stęchlizny, a w pamięci on w ogóle nie pasował do tego miejsca. Po przekroczeniu progu, kolejny widok nie zgadzał z tym, co zapamiętała.
Całe pomieszczenie, utrzymane było w starym stylu, z ...
- No to jesteś zaprawiona w boju - uznała.
Sama Soraya nigdy nie miała pracy stałych godzinach. Szpital była zasadzie jej pierwszą i jak dotąd jedyną pracą, gdzie na dzień dobry dostała nocne zmiany. Więc nie miała porównania czy fajnie tak przychodzić na ósmą rano i wychodzić o szesnastej ...
Soraya raczej była tą przysłowiową dziewczyną z sąsiedztwa. A jak złapała z kimś nić porozumienia, to tym bardziej miło się rozmawiało. W końcu od czegoś trzeba zacząć znajomość, a im więcej się czasu z kimś spędzało, tym bardziej wartościowa stawała się konwersacja. Do tego wszystkiego dochodziło ...

Wyszukiwanie zaawansowane