Protest narodził się w jego głowie instynktownie.
W końcu jaka była definicja słowa naćpany ? Owszem, może jego procesy myślowe ulegały pewnym modyfikacjom i może nie widział ani nie słyszał tak dobrze, jak powinien, bo nie każdy element otoczenia docierał do jego świadomości, ale wciąż ...
Zaufanie, jak się okazało, nie sięgało zbyt daleko.
Może jego szczytem był sam fakt jej przebywania w jego towarzystwie pomimo stanu, w jakim zastała jego gabinet - oraz, cóż, jego samego. W jednej chwili wydawało się jakimś sukcesem, wypracowanym z cierpliwością, której zwykle nie przejawiał, by ...
Cisza, która zapadła po jego pytaniu nie uszła jego uwadze - nawet pomimo stanu, w którym był obecnie.
Trwała zbyt długo, a może to czas zakrzywiał się pod wpływem wypitej przez niego z whisky substancji? Wystarczająco długo, by jego brwi zmarszczyły się lekko, umysł rozpoczął własną próbę ...
Robił wszystko, co mógł, by zachować dystans .
To była jedna rzecz, której Haze od zawsze pragnęła. Wystarczająca ilość pustej przestrzeni by nikt nie mógł jej dosięgnąć, wystarczająca by mogła swobodnie zaczerpnąć oddech. Dotyk nigdy nie był dla niego czymś szczególnym , zwykle bywał wręcz czymś ...
Jego słowa faktycznie wybrzmiały dość dwojako .
Jakaś cząstka jego świadomości wypowiedziała je w ten sposób specjalnie. Inna tkwiła zaskoczona, z początku święcie przekonana, że mówili wyłącznie o dzisiejszym wieczorze. Tym, w którym zasugerowała, że może chciałby w towarzystwie kogoś innego ...
Haze, jak już to ustalił nawet w oparach gasnącej świadomości, była kobietą s k o m p l i k o w a n ą.
Jednocześnie tkwiła tuż obok po to, by zaraz znajdować się bardzo daleko, odcinając od rzeczywistości grubą kreską, wznosząc każdą możliwą barierę wokół siebie, a światem, który mógłby ją dopaść ...
M a r t w i ę się.
Słowa wybrzmiały obco, jakby wypowiedziane w innym języku bądź za grubą ścianą, należące do hałaśliwego sąsiada. Tym większy stworzyły dysonans, gdy wraz z nimi kobieca dłoń przesuwała się po jego twarzy robiąc coś nadmiarowego - takiego jak ścieranie śladów krwi z jego policzka ...
Może gdyby posiadał w sobie odrobinę przytomności, dostrzegłby treść zmiany w jej mimice, powstałą w reakcji na jego słowa. Słowa, które były przecież ż a r t e m.
Nie zamierzał dzisiejszego wieczoru umierać. Wątpił, by Avis uwierzył w to, jakoby Haze własnoręcznie przyniosła mu zgubę. Ktokolwiek ...
ODZNAKA NIEFABULARNA
Nazwa odznaki: This is how you died in your previous life, Body art
Postać: Vincent Monroe
Typ odznaki: dla postaci
Za co: 60, 70

komentarz od:Elena Santorini, czw wrz 10, 2026 11:02 pm

:pablo:
Wiele rzeczy wydawało mu się w tej chwili całkowicie logiczne.
Alkohol, który spożył, był całkiem normalny - to znaczy jak wszystko domowej roboty , co kiedykolwiek mu wręczono. Dużo gorsze i bardziej walące poszczególnymi składnikami niż to, co można było kupić. Mocniejsze i bardziej kopiące ...

Wyszukiwanie zaawansowane