Gdy Theo jednym, płynnym ruchem odwrócił ich pozycje, Margaret poczuła, jak traci kontakt z grawitacją. Sekundę później leżała już płasko na plecach, a materac ugiął się pod ich wspólnym ciężarem. Theo nie oszczędzał jej swojej wagi – i to było dokładnie to, czego potrzebowała. Ten potężny, męski ...
Nagle zapadła ciemność, gdy szorstka komenda w norweskim języku odcięła ich od sztucznego światła lampy. W ułamku sekundy minimalistyczna przestrzeń kawalerki Theo zmieniła swój charakter, stając się intymnym schronieniem zawieszonym wysoko nad rozgrzanym Toronto. Przez wielkie, niezasłonięte okno ...
Gwałtowne zatrzymanie Theo uderzyło w nią jak nagła fala chłodu pośrodku upalnej nocy. Gdy wyprostował swoją potężną sylwetkę, odciągając usta od jej rozgrzanego mostka, Margaret poczuła nagły, bolesny brak jego bliskości. Złapała głęboki, świszczący oddech, próbując uspokoić szalejące tętno, i ...

Każdy centymetr jego ciała krzyczał o tym, jak bardzo Toronto i czas zmieniły tamtego chłopca w mężczyznę.
Kiedy Maggie zacisnęła palce na jego szerokich ramionach, chcąc po prostu utrzymać się w tym nagłym, gwałtownym wirze doznań, jej dłoń natrafiła na prawy bark. Pod opuszkami palców, tuż pod ...
Słysząc jego zdecydowany, niski ton, poczuła, jak napięcie w jej klatce piersiowej na ułamek sekundy ustępuje miejsca fali czystego, gorącego dreszczu. Wejdziesz na górę. Żadnego czekania pod blokiem, żadnego bezpiecznego dystansu. Theo przejął kontrolę nad tą sytuacją jednym prostym zdaniem, a ...
Dźwięk przekręcanego w zamku klucza uderzył w bębenki uszne Margaret z ostatecznością, której nie dało się już cofnąć. Znalazła się w jego przestrzeni – surowej, minimalistycznej, niemal ascetycznej kawalerce, w której każdy przedmiot zdawał się mieć swoje ściśle określone miejsce. Materac rzucony ...
Słowa o tym, że to nie była tylko jej wina, że on też tego wszystkiego chciał, przyniosły jej bolesną ulgę, ale to końcówka jego wypowiedzi sprawiła, że w gabinecie Margaret czas zupełnie się zatrzymał. Słuchała o specyfice pracy strażaka, o statystykach rozwodów, o dymie i niebezpieczeństwie, a w ...
W Toronto panowała nieznośna, lepka fala upałów. Nawet w klimatyzowanym, przestronnym domu w York Mills powietrze wydawało się ciężkie od elektryczności. Margaret zrzuciła z siebie eleganckie, jedwabne spodnie i koszulę, w których spędziła cały dzień w biurze. Nie było mowy o żadnych ciężkich ...
Dźwięk starego pseudonimu, który tak naturalnie, bezwiednie wręcz uciekł z jego ust, sprawił, że Margaret drgnęła.

Maggie.

Przez lata w świecie biznesu stała się Elle – chłodną, nieustępliwą, niedostępną. Tylko on potrafił jednym słowem zredukować ten cały deweloperski blichtr do zera.
Słuchała ...
Dźwięk tych kilku obco brzmiących słów, które wymruknął pod nosem, uderzył w nią niespodziewaną barierą. Nie rozumiała norweskiego, ale intonacja Theo – ten cichy, gardłowy, ale bezbronny ton – sprawił, że serce podeszło jej do gardła. Patrzyła na niego przez ekran, rejestrując to nagłe zmiękczenie ...

Wyszukiwanie zaawansowane