Connor uśmiechnął się gdy usłyszał, że Camellia powinna mieć bitą śmietanę u siebie - bo kako z bitą śmietaną to było coś, co Connor uwielbiał pić w zimowe wieczory.
- Prawda. To były czasy... - odparł, wzdychając cicho i wracając pamięcią do przeszłości, odtwarzając te radosne obrazy z ich dwójką ...
Connor przez chwilkę toczył wewnętrzną debatę, ponieważ zastanawiał się, na co miał większą ochotę.
- A w sumie możesz mi zrobić kakao. Masz bitą śmietanę? - spytał, bo szczerze mówiąc, chętnie wypiłby kakauko z bitą śmietaną - po której najprawdopodobniej będzie miał wąsy ale czy to coś złego ...
Connor machnął ręką, jakby nie akceptował tego, że było za wcześnie na przybycie Mikołaja.
- Oj tam, oj tam. Chociaż fakt faktem byłoby lepiej, gdyby na stoliku stała szklanka mleka i ciastka... - bo to wcale nie tak, że jego właśnie naszła ogromna ochota na ciepłe mleko (kakaem również by ...
OKIENKO 14
TADA!
Connor bardzo się ucieszył, kiedy otrzymał od Camellii zaproszenie na wspólne pieczenie pierniczków i inne czynności, które na nich czekały, a jakie należało wykonać wyłącznie przed świętami. Ogólnie Walker lubił święta i doskonale wiedział, że okres świąteczny rozpoczynało IT'S TIMEEEE w wykonaniu ...
- Jasne, rozumiem. - odpowiedział, nie mając zamiaru robić przyjacielowi żadnych wyrzutów, bo miał prawo do swojej decyzji. Szanował to, aczkolwiek zastanawiało go, czy były możliwe jeszcze jakieś opcje - pewnie tak, tylko akurat żadna Walkerowi nie przychodziła do głowy. Uniósł głowę, lecz widząc ...
Adwent 1
Postać: Connor Walker
Odznaka:Misiu

komentarz od:Mazarine Winters, wt gru 02, 2025 1:39 pm

:christmaslof:
OKIENKO 1
Postać: Connor Walker
Zadanie: Obrazek
Zaskoczyło go, jak Charlie zareagował na radę, jednak nie skomentował tego ani nie okazał zdziwienia. Może byłoby lepiej niczego nie doradzać, a przynajmniej nie w tym temacie... - nie uważał się za specjalistę od związków. Podrapał się po policzku, po czym upił łyk piwa, dając sobie chwilę na ...
Connor uniósł brew, będąc ciekawym, nad czym to zastanawiał się tym razem jego przyjaciel. Nie pytał, nie zgadywał, tylko pozwolił mu mówić dalej, podnosząc kufel by wziąć kilka łyków piwa. Na szczęście opuchlizna z nosa schodziła, dzięki czemu przestawał przypominać jednego z krasnoludków z ...

Wyszukiwanie zaawansowane