Oboje chcieli teraz wywrzeć jak najlepsze wrażenie na tym drugim. Lando również na tym zależało. Choć może bardziej chciał pokazać jej prawdziwego siebie? Bo chciał wierzyć, że w rzeczywistości nie był takim dupkiem, jakim przez długi czas okazał się wobec niej. Nie traktował tak przecież innych, a ...
Nie dali się poznać od najlepszej strony. Z tym nie ma co się kłócić, bo wiedział to każdy. I o tym też nie dało się szybko zapomnieć. Lando pamiętał, jaka Carrie wobec niego była. Pamiętał również większość nieprzyjemnych słów, które od niej usłyszał.
Mimo to nie sprawiły, że teraz spoglądał na ...
A Lando zależało na tym, żeby Carrie dostrzegła w nim wszystko to, co dało się w nim lubić. Wiedział, że wiele osób zwątpiło w istnienie tych cech u niego, Pillbury nawet od początku w to nie wierzyła, ale wbrew pozorom Mangione miał do zaoferowania więcej, niż niektórym się wydawało. I teraz ...
Nadal mogli nie do końca wiedzieć, czego się po sobie spodziewać, bo nie znali się za dobrze. Dopiero poznawali się, a ich początki były… trudne. Przez to jeszcze ciężej mogło im być siebie rozgryźć, bo przecież zdążyli przyzwyczaić się do czegoś zupełnie innego między sobą. Wcześniej oczywiste ...
To wszystko to proces. Nic nie przychodzi od razu samo, trzeba pomału rozgryźć to we dwójkę i musieli chyba po prostu poddać się temu procesowi, bez przesadnego analizowania czy zamartwiania się. To miało być dla nich przygodą, więc zamiast zastanawiać się nad tym, co z tego będzie, najlepszym ...
O tym, co wyjdzie z tej znajomości, mieli się przekonać. Trudno przewidzieć takie rzeczy zawczasu, szczególnie, że przecież wcześniej ich stosunki były tak skomplikowane i inne od tego, co obecnie ich łączyło. I chyba żadne z nich nie przewidziało, że kiedyś do tego dojdzie.
Jeszcze nie tak dawno ...
Lando mógłby zastanawiać się nad tym samym – co Carrie w nim widziała po tym, jak paskudny wobec niej był? Nie popisał się w przeszłości, pokazując się jej z najgorszej strony, dlatego tak samo zaskakujące było to, że pomimo tego wszystkiego Pillbury dostrzegła w nim coś, co spodobało jej się i ...
Prawdę powiedziawszy Lando nie miał pojęcia jak bardzo mieszał jej wtedy w głowie. Miał taką nadzieję, bo ich stosunki nie były wtedy najlepsze, a ona skutecznie sprawiała, że czuł się ze sobą beznadziejnie i chciał się jej odwdzięczyć, ale prawdę powiedziawszy miał wątpliwości względem swojej ...
To wszystko rzeczywiście działo się szybko i było zaskakujące. W końcu jeszcze kilka dni temu skakali sobie do gardeł i chcieli mieć ze sobą jak najmniej do czynienia, a teraz dla odmiany byli dla siebie mili i szukali ze sobą wszelkiego rodzaju kontaktu, nawet wymieniając się wiadomościami, byleby ...
Lando niczego nie żałował. Był zadowolony z tego, jak potoczyły się między nimi sprawy, a ich ostatni wspólny wieczór mógł uznać za dobry początek. Bo w pewnym sensie zaczynali od zera, zapominając o bezsensownym konflikcie z wcześniej, którego brunet w żaden sposób nie potrafił wyjaśnić. Dlatego ...

Wyszukiwanie zaawansowane