Najbardziej zastanawiające było to, jak szybko Brenna Langford pojawiała się na miejscach zbrodni. Za każdym razem wyglądało to podobnie. Zanim funkcjonariusze zdążyli dobrze zabezpieczyć teren, a technicy rozłożyć się ze swoim sprzętem kryminalistyczny, ona już tam była. Z jednej strony można było ...
Dopiero dałyby Langford pożywkę, gdyby zaczęły obściskiwać się na jej oczach. nazajutrz przeczytałyby na swój temat kilkustronicowy artykuł i stały się powodem do plotek. Nie pierwszy raz, ale nigdy nie mówiono o nich na taką skalę, żeby wspominać o nich w wiadomościach. Przynajmniej nie na ...
Chyba żadna z nich nie przejęłaby się szczególnie, gdyby dziennikarce coś się stało. Jeszcze pół godziny temu Zaylee sama rozważała, czy nie zepchnąć jej z klifu. Problem polegał jednak na tym, że gdyby scenariusz Swanson rzeczywiście się ziścił, z pewnością zostałyby w jakiś sposób powiązane ze ...
Przestała się łudzić, że faktycznie uda im się dopiąć tę sprawę do końca przed ślubem. Zostało naprawdę niewiele czasu, a one miały tylko marne poszlaki. Znalezione w przybudówce narzędzie do niczego nie prowadziły. Ich analiza zajmie kolejne dni. Tak, jak badanie zebranych próbek. To wszystko ...
Przez tę sprawę zupełnie nie potrafiła skupić się na zbliżającym się ślubie. Niby wszystko było już dopięte na ostatni guzik. Miały zarezerwowaną salę, zamkniętą listę gości i ustalone meny, a jednak dalej niepokoiło ją to, że wciąż nie miała pojęcia, co na siebie włoży. Z jednej strony powtarzała ...
Ta sprawa nie wpływała na nie najlepiej. Coraz częściej łapały się na tym, że warczą na siebie bez większego powodu. O ton głosu. O źle dobrane słowo. O to, która pierwsza odwróciła wzrok. Dlatego im szybciej dorwą sprawcę i domkną tę sprawę, tym lepiej. Jeśli tego nie zakończą, może się okazać, że ...
Oczywiście, że ludzie pokroju Langford nie odpuszczali. Biedny kamerzysta nie miał zbyt wiele do gadania, wykonywał tylko swoją pracę. Za każdym razem, kiedy go widywały, nie wyglądał na szczególnie zachwyconego, że przydzielono go do współpracy z dziennikarką. Pewnie mógł jej się postawić, ale ...
Jasne, że była dużą dziewczynką. Ciekawe tylko, czy Evina byłaby takiego samego zdania, gdyby nagle do przybudówki wpadł ktoś, kto stał za serią zabójstw. Mogły żartować i ironizować do woli, ale wtedy na pewno nie byłoby im do śmiechu. Ale nic takiego się nie wydarzyło. Nawet Brenna Langford nie ...
Za stołem sekcyjnym potrafiła być uosobieniem spokoju. W takich chwilach nic nie było w stanie wytrącić jej z równowagi. Ale też nie zawsze jednak udawało się utrzymać opanowanie. Bywały dni, kiedy ktoś bezceremonialnie wchodził do prosektorium, przerywając jej pracę i rozbijając misternie ...

Wyszukiwanie zaawansowane