DEZAKTYWACJA POSTACI
Nazwisko i imię postaci: Lyric Hollis
Wizerunek: Isabella Briggs
Miejsce pracy: The Shop
Posada: Barmanka
Pożegnanie: Wyjechała w pizdu. I tak nikt nie będzie za nią tęsknił.
:zaylee:

komentarz od:Giovanni Salvatore, wt lut 17, 2026 7:16 am

Ja będę :bruh:
Czołówka z Rodzinki Adamów była do-je-ba-nym pomysłem i Lyric szczerze uśmiechnęła się na fakt, że Kira również podzielała jej zdanie. Kompletnie nie pasowały do nich zwykłe, wolne tańce, w których para spogląda sobie głęboko w oczy i beczała pod filmik, żeby potem było co wspominać. W ich przypadku ...
Kira uratowała Lyric tyłek już tyle razy, że gdyby to blondynka władowała się w jakieś tarapaty, Hollis nawet dwa razy by sie nie musiała zastanowić, żeby jej pomóc. Miała u niej dług wdzięczności i to kurewsko duży, bo przecież tu wcale nie chodziło tylko o jedną sytuację, a co najmniej trzy. I ...
Lyric może i udawała zimną sukę , żeby nie wpuszczać za bardzo ludzi do siebie, ale przecież wcale nią nie była. Przejmowała ją cudzą krzywdą i już z pewnością przejęła się tą całą sytuacją z G-Forcem. Bo tu już wcale nie chodziło o niewinne malowanie kutasów na samochodach, czy utarcia mu nosa ...
Boostowi faktycznie trzeba było podziękować za to, jak ładnie je zrobił w chuja. Chociaż Lyric na początku była zła za ten przekręt, tak z każdą minutą spędzoną z Kirą jakoś przestała żałować. Bo co jakby umówił ją z jakąś nudną laską, która tylko gadałaby po paznokciach i oczekiwała romantycznych ...
Pink Flaming żył na całego. Lokal był po brzegi wypełniony ludźmi mniej lub bardziej najebanymi. Ktoś gdzieś tańczył na stole, jeszcze gdzieś indziej jakaś laska wieszała się na facecie i o mały włos nie wpadli na Lyric. Pewnie by wpadli, gdyby Hollis nie wykonała szybkiego uniku. Pachniało tu ...
Nie chciała z nim rozmawiać, serio. Ale co innego mogła zrobić, kiedy on tak usilnie zagadywał? Kierowcy Uberów to przecież był jakiś inny typ człowieka — Lyric miała wrażenie, że oni dosłownie mieli już w krwi to nagminne zaczepianie klientów i rozmowy z dupy. Nie dało się na to nic poradzić, a w ...
Oczywiście, że miała w planach zakręcić kiecką. Przecież po to ją ubrała, czyż nie? No bo chyba nie po to, żeby ładnie wyglądać. Chociaż może też, ale głównie dlatego, że po cichu liczyła ze wraz ze swoją randką, skoczą sobie na balety. Wybór knajpy przez Boosta i tak był kurewsko nietrafiony ...
Może faktycznie coś w tym było. Jakoś tak się działo, że gdziekolwiek Lyric nie spotykała Kirę, tak nagle zjawiały się kłopoty. Może był to zwykły pech? A może zrządzenie losu, żeby ta faktycznie mogła ją ratować z tarapatów? Chociaż sugestia Finch, że specjalnie sprawdzała sobie jej kalendarz ...

Wyszukiwanie zaawansowane