Desperacja. Tak właśnie określał momentum, w jakim znajdował się obecnie Damon. Jeśli cena nie miała dla niego znaczenia, a wiedział, u kogo zaciąga ów dług, to nie mógł tego inaczej nazwać. To znaczyło, że był już pod ścianą i innego wyjścia nie było. A Salvatore uwielbiał takie sytuacje, bo były ...
Sąsiadka, która mu otworzyła, wyglądała na mocno skonsternowaną jego widokiem. Ze zdziwieniem od razu wypaliła pytaniem ‘to pan nie pojechał jednak na ten urlop?’. W miarę dalszej rozmowy miało się okazać, że Senna była u niej, w towarzystwie jakiegoś mężczyzny – nietrudno było założyć, że ...
zadanie 4
nick użytkownika: pies
plansza: klik
realizacja: potwierdzam wykonanie zadania.

komentarz od:Kupidyn, wt sty 20, 2026 4:44 pm

Zadanie zaliczone!
Kto jak kto, ale Damon musiał wiedzieć, że spokój bywał zdradliwy. I nie dlatego, że zapowiadał katastrofę, ale dlatego, że pozwalał zapomnieć o czujności, o nawyku sprawdzania drobnych szczegółów i reagowania na nieznaczne odchylenia od normy, a ostatnie tygodnie właśnie takie były – zbyt ...
Idź spać, Senna, bo zaczynasz gadać bez sensu
Coś ucisnęło ją od środka, gdy to powiedział. Odwróciła wzrok, kiedy ją puścił, nieświadomie zawieszając się na jego słowach. Na tym paternalistycznym wyciszeniu; na tym – być może nieświadomym – unieważnieniu jej próby, bardzo też nieudolnej ...
Damon nie kupił jej przeprosin z automatu i to było dla niej bardzo kiepskim scenariuszem. Nie dlatego, że nie udało się jej go oszukać, tylko właśnie nie uwierzył w jej autentyczność, kiedy nie było w tym wszystkim fałszu. Cofnęła siebie i swoje granice, to w sobie widząc nielogiczny problem. I ...
Milczała, bo nie miała też nic do powiedzenia. Uporządkowała sobie nieco wszystko w głowie, ale efekt wcale nie był taki, jaki powinna mieć. Nie czuła złości, czuła dyskomfort i utratę kontroli, a tego nie lubiła. To było dość problematyczne, kiedy związała się z kimś, kto próbował kontrolować ...
Wkurwiasz się bo?
— Nie jestem wkurwiona — odpowiedziała, jednak bez tonu zimnej, urażonej baronowej, tylko tak, jak gdyby stwierdzała fakt. Jakby to była zwyczajna, spokojna konstatacja, nic ponad to. Nie odpowiedziała jednak na zawarte pytanie bo , zaczepiając się wygodniejszej kwestii, jaką ...
W ogóle nie zareagowała na jego odpowiedź, kiedy on postanowił, jaka będzie kolejność i że nie zamierza wykluczyć rozwiązywania jej problemu z listy swoich zadań. To znaczy – zareagowała. Ale nie było tego widać. Wewnętrznie poczuła niedookreślony ciężar. To uczucie, które uciskało od środka, kiedy ...

Wyszukiwanie zaawansowane