Telefon wibrujący w tylnej kieszeni jeansów o tej porze dnia nocy mógł być zwiastunem wielu rzeczy, i najpewniej - zważywszy na fakt, że Ollie nie miał dziś żadnych planów - nie miały być to rzeczy szczególnie łatwe i przyjemne , a raczej zwyczajne problemy .
Mogło, na przykład, chodzić o jednego z ...
AKTYWACJA POSTACI
Nazwisko i imię postaci: oleander everhart
Grupa: dyplomaci
Posada: student psychologii, bibliotekarz
Link do posta fabularnego: klik
Zmiana wizerunku: nie
Link do rezerwacji: klik

gapa jestem, ale proszę! aktywuję się <3
W ostatnich miesiącach, ludzie obchodzili się z nim (aż nader) ostrożnie.
Jak z ranną zwierzyną. Jak z otwartą raną. Jak z jakimś wyjątkowo kruchym obiektem , który mógł rozsypać się w dłoniach za sprawą jednego nieważnego dotknięcia.
Nawet, a może zwłaszcza ci, którzy kochali go najmocniej.
Matka ...
REZERWACJA WIZERUNKU
Wizerunek dodatkowy (24h): jacob elordi
na czas posta! i będzie bliźniak z minus minus aura
Nie musiał.
Mu mówić. Nie musiał.

Bo Oleander przecież doskonale wiedział. Boże, oczywiście, że tak. Jak mógłby nie wiedzieć ?

Nie potrzebował słów (współczucia), pożałowania ubranego w zgłoski, dyskomfortu kryjącego się ciasno pod pełnymi nie tyle nieszczerych , co przerysowanych zapewnień o ...
Empatia Oleandra – przynajmniej przez większość jego życia – rozwijana na wzór i podobieństwo tej, którą brunet obserwował u własnego ojca, miała boleśnie przyziemny, pragmatyczny charakter, nie wychodząc nigdy poza ścisłe granice instynktu samozachowawczego. Ollie cenił ludzkie życie, i ze ...
Palce Milesa poruszały się z profesjonalną ostrożnością; badając topografię oleandrowego cierpienia, lekarz prowadził je tak, jakby badał nie tylko tkanki, mięśnie i zrosty zbliznowaceń, ale również granice własnego sumienia.
I właśnie z sekundy na sekundę, zdawało się drażnić Oleandra coraz ...
Oleander Everhart nigdy wcześniej nie miał większego problemu ze szpitalami, od dziecka traktując je jak taką część własnej rzeczywistości, której zwyczajnie nie dało się uniknąć - nie było co też się przeciwko niej buntować, czy też próbować jakoś dyskutować z jej istnieniem. Oddziały ratunkowe ...
Naprawdę?
Do takiego rodzaju braku n a p r a w d ę można było się przyzwyczaić?
Oleander nie mógłby z jednoznaczną pewnością stwierdzić, czy na takie zapewnienie padające z ust lekarza zareagowałby niepowstrzymanym gniewem, czy raczej niepowstrzymaną ulgą. Ufał stojącemu przed nim brunetowi tak ...

Wyszukiwanie zaawansowane