Gdy się odezwała, namierzenie jej wśród tej zdradliwej ciemności, nie było już takie problematyczne. Skierował się najpierw za jej głosem, by już po kilku krótkich chwilach dostrzec jej sylwetkę. I kogoś jeszcze. Zmrużył automatycznie oczy w badawczym spojrzeniu, próbując zidentyfikować jej kolegę ...
Czy pan jest:
1: agresorem
2: panikarzem
3: ekshibicjonistą
Uśmiechnął się. Z rezerwą i pewną dozą protekcjonalizmu na jej stwierdzenie. On, będąc w jej wieku lub nawet te dwa czy trzy lata starszy też wierzył, że imprezować będzie co najmniej do czterdziestki – że jak już będzie żył na własny rachunek, bez żadnych hamulców i wizji oberwania gazetą lub ...
O tym, że było to kolejne nie do końca legalne działanie to wiedział. I nie chodziło o fakt, że nie popierał tego – nie był tym wołem, który zapomniał, jak był cielęciem. Nie jedną krzywą akcję miał za sobą, choć zwykle to nie on je planował, tylko szedł za naczelnym prowodyrem wszelkiego ...
Wykonał szybki rachunek sumienia, szukając w nieodległej przeszłości momentu, który pozwoliłby jej założyć, że tchórzył. Nawet nie zdołał się odezwać, kiedy to ona powiedziała, że jeśli coś, to może wypić trzy szoty i będzie po zadaniu. Więc idąc pewną analogią, to może ona sama się bała, ale ...
Czy się spodziewał takiej zagrywki? I tak i nie. Nie znał chłopaka, ale wiedział też, że zaczął z nim niewielką wojenkę, kiedy wskazał go jako swojego crusha. No i Raven wyraźnie też darła z nim koty, choć raczej na tej koleżeńskiej stopie, niż wrogiej. Ale koleżeńskie potrafiły być równie ...
Kross najwyraźniej nie uwierzył w stwierdzenie Raven, gdzie mówiła, że ona nie flirtuje. Rzucił coś o tym, że on też przecież często siada na blacie biurka w gabinecie swojego trenera i rozchyla przed nim nogi i że to całkowicie normalne.
Całe szczęście był to tylko Kross i raczej wątpliwe było ...
Gdyby był gówniarzem, to pewnie odpowiedziałby na jej ‘wcale nie na oko’ poprzez ‘na dupe’, ale do tego musiałby być Hunterem. Zamiast tego przemilczał to, a jedynie spojrzał na nią na tyle wymownie, aby wiedziała, że wcale się z nią nie zgadzał. I dalej, mimo jej zaprzeczenia, uważał, że było to ...
Wędki nie nazywał, miał tylko jedną i, tak naprawdę, została ona w Korei Południowej. Akurat nie była przedmiotem na tyle istotnym, by zabierać ją ze sobą w trakcie przeprowadzki na drugi koniec świata.
Nawet nie zdał sobie sprawy z tego, że potaknął na jej zapytanie, raz jeszcze przypieczętowując ...
— Wystarczy — odpowiedział, zerkając w jej stronę krótko, uśmiechając się figlarnie pod nosem. — Będę miał czym się bronić, jeśli spróbują mnie zamknąć za polewanie nieletnim. Pokażę im to i powiem, że to przecież idealna replika i każdy by się nabrał. — Nikt. Absolutnie nikt by się nie nabrał. — A ...

Wyszukiwanie zaawansowane