- Chcesz wiedzieć? - a ponieważ była to Wendy to tak, chciała wiedzieć. Dlatego Peter zastanawia się chwilę nad istotą swoich przekonań i mówi: - Wydaje mi się, że ślub nie przeszkadza. A właściwie daje taką pewność, że właśnie z tą jedną osobą możesz się starać budować. Niby nie daje gwarancji ...
Peter natomiast tyle rzeczy już zdążył w sobie rozważyć, że nie myślał nawet o tym, że pomimo przyjęcia jego przeprosin, Wendy może mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości. Ale pewnie to też była ta różnica pomiędzy nimi. On jeżeli podejmował decyzję, to była ona ostateczna. Sprawdzał wszystkie za i ...
- Ale to był ostatni raz, na pewno - upiera się Peter z uśmiechem, którego nie mógł z siebie wydobyć już bardzo długo. Miał wielu znajomych, przyjaciół z teamu, kolegów i koleżanki z pracy i całą masę znajomości z ludźmi, którzy byli obecni na tym przyjęciu, ale był pewny, że Wendy ma tylko jedną ...
Powinien być zły, pewnie byłby zły, zły, wściekły, albo przynajmniej obrażony, ale przy Wendy obejmującej go nie potrafił być. Dlatego, chociaż przyznała się, że się zgrywała, to nie czuł nic negatywnego, natomiast ta chwila kiedy była tak blisko, pozwoliła mu na moment zatrzymać się, poczuć zapach ...
Z punktu widzenia Petera ta rozmowa o zaręczynach była skończona. Wendy miała absolutnie rację, że przecież jeszcze niedawno brał to poważnie pod uwagę. Nawet jeszcze miesiąc temu jak przechodził obok sklepu ze złotem to brał to pod uwagę. Ale pierścionka jeszcze nie kupił, co chyba najlepiej ...

Wyszukiwanie zaawansowane