Joshua czuł, jak dymna atmosfera klubu, szum dobrej whisky i rytmiczny jazz lecący z głośników w tle zaczynają działać na niego w sposób, którego nie przewidział żaden podręcznik fizjologii. Widział reakcje jej ciała - to, jak drgnęła pod jego dotykiem, jak jej skóra reagowała na ...
Nastał moment, kiedy Joshua Rhodes oficjalnie przestał być tylko widzem, a stał się częścią spektaklu. Patrzył, jak Erin oddala się w stronę baru - boso, z tą naturalną gracją, która sprawiała, że każdy jej krok wydawał się zaplanowaną choreografią. Serce, które jeszcze przed ...
Opis: Ten pan również poleca się do grania! To dobry facet, przysięgam. Zamiast dać w gębę woli partyjkę w chińczyka, ewentualnie chluśnie dobrą whisky przy dźwiękach jazzu. Zakochany po uszy, ale przyda mu się przyjaciel lub przyjaciółka lub oboje ! Może odrestaurować Ci ...
Zapach z kuchni uderzył w niego jeszcze w progu, zanim zdążył zrzucić z ramion ciężar trudów całego dnia. Cebula, papryka, seler – święta trójca Nowego Orleanu, która w jednej sekundzie rozpuściła chłód Toronto i ciężką głowę po sesji z Reidem. Joshua zamknął oczy, zaciągając się ...
Jakże ja mogłam to przegapić !
No jasne, że musimy. Ba! Może rozegramy coś tematycznego?
To był ten moment, w którym medyczny pragmatyzm Josha stoczył brutalną walkę z jego męskim instynktem. Kiedy Erin pochyliła się, by poprawić but, a on – zupełnie nieprofesjonalnie – zatrzymał wzrok na jej sylwetce nieco dłużej, niż wymagałaby tego jakakolwiek diagnostyka, poczuł ...
To był moment. Joshua nawet nie zauważył, kiedy zbliżył się o krok do sceny. Miał tylko podejść do baru po wypełnienie do szklanki, zniknął więc na kilka chwil ze stałego miejsca, a potem znalazł się tuż pod sceną. Całkowicie przypadkiem, jakby wiedzony zaczarowanymi dźwiękami ...
To była ta chwila, w której czas w nowoorleańskim klubie przestał płynąć linearnie. Pojawiła się nowa rzeczywistość. Joshua czuł, jak między nim a kobietą przy fortepianie nawiązuje się jakaś niewidzialna nić porozumienia, subtelna jak dym unoszący się nad stolikami. Pomiędzy ...
Nowy Orlean miał być w jego życiorysie tylko przypisem – krótkim oddechem po morderczym egzaminie lekarskim - hałaśliwym, dusznym i krótkim przystankiem przed powrotem do sterylnej, zaplanowanej rzeczywistości Toronto. Nie szukał miłości, szukał oderwania od styranej codzienności ...