- Następnym razem...
Nikt się nie zorientuje...


Monty nie wiedział co mówi.
Przez szampana wypitego za szybko, a w dodatku na pusty żołądek. Przez tramadol panoszący się w ciele podwójną dawką. Przez sposób, w jaki półmrok i wytłumiony nieco na półpiętrze gwar zasnuwały wszystkie zmysły ...
Było w tych jej tęczówkach - zasnutych tym rodzajem surowej melancholii, na którą w prywatnym leksykonie Montgomery'ego brakowało odpowiedniego określenia - piękno porównywalne do tego, jakie kryje się w niebie pociemniałym burzowymi chmurami. I w ramach tego samego strwożonego zachwytu, z jakim od ...
W środowisku w którym Montgomery urodził się i dorósł, o ironio, na wzór i podobieństwo własnego ojca, dyskrecja była podstawowym warunkiem przetrwania. To od niej zależało często utrzymanie się na powierzchni, podczas gdy jej brak zwykle ostatecznie kończył się nie tylko wielkim skandalem, ale ...
Z lekkim kiwnięciem głowy - i bez mrugnięcia okiem, które wskazać mogłoby, że miał względem prawdziwości jej wypowiedzi jakiekolwiek wątpliwości - przyjął wersję wydarzeń podawaną mu przez narzeczoną. Nie musiał się nawet szczególnie wysilać: wizja Romy pochylonej nad biurkiem zbyt nisko, ze ...
Niedokończone szkice budziły w Montgomery'm niewysłowioną agresję. Tak samo niedopisane symfonie, rzędy nut urwane w połowie utworu, porzucone przez autora na wieczne niedokończenie. Pierwsze wersje wierszy i nowel, które nigdy nie doczekały się kontynuacji. Zarysy rzeźb, przetrzymywane czasem w ...
Montgomery parsknął -
czymś na granicy krótkiego chichotu, umarłego na jego wargach nim mógłby przerodzić się w pełnoprawną salwę śmiechu, i rozżalonego westchnienia, z żalem skierowanym może, niesprawiedliwie, w stronę Wolfganga, a może w stronę tego samego, zobojętniałego uniwersum, do którego ...
Montgomery nauczył się czytać o wiele wcześniej - i natychmiast również o wiele sprawniej - niż wszyscy otaczający go rówieśnicy, głównie dzieci znajomych jego rodziców, zbiorowy obiekt, do którego ojciec porównywał go nieustannie , czasem w mniej, a czasem w bardziej otwarty sposób, oraz inne ...

Partita No.2 in D Minor, BWV 1004: V. Ciaccona
Johann Sebastian Bach

Było wcześnie na magnolie.

Na ich delikatne, żywo-zielone liście, zwinięte jeszcze same w sobie w pozycji na wzór embrionalnej, od wierzchu pokryte delikatnym meszkiem mającym chyba chronić je przed nagłością ostatnich ...
MIEJSCE ZAMIESZKANIA
Dystrykt: North York
Dzielnica: York Mills
Numer lokum: dodawanie lokum
Wizualizacja: klik,klik, klik, klik, klik
Mieszkańcy: Montgomery Morin & Romy Rilke
Forma własności: własność

komentarz od:Giovanni Salvatore, śr mar 18, 2026 8:26 am

Wyszukiwanie zaawansowane