Ty najwyraźniej możesz sobie pozwolić na życie przeszłością, Wolfie, ale ja nigdy nie dawałem sobie takiego luksusu.

Słowa zabolały równie mocno jak kopniak wymierzony prosto w brzuch. Sprawiły, że cień psotnego uśmiechu, który czaił się w kącikach ust, rozmył się, a rysy jego twarzy wykrzywiły ...
Pomimo wielu wspólnych słodkich chwil spędzonych z Morinem, które wypaliły się w pamięci Wolfganga niczym piętno, ich przyjaźń nie opierała się tylko na tym, co miłe . Czasem dochodziło między nimi do spięć i przytyków, które celnie obdzierały ich z tupetu lub nadszarpywały pewność siebie. Nie ...
Wolfgang mocno stąpał po ziemi i nie wierzył w przypadki. Zamiast tego głęboko w sobie uważał, że niektóre spotkania są sobie przeznaczone i zapisane w gwiazdach na niebie. W swojej filozofii, której raczej nie zdradzał nikomu, twierdził, że zanim dwoje ludzi się pozna, ich ścieżki zaczynały dawno ...
Przez chwilę wydawało się, że Morin go zostawi i serce Wolfganga zakuło go boleśnie, a na głowę spłynęło gorące uczucie wstydu. Zupełnie jak wtedy, gdy…
…ma się lat naście i jest się ślepo zakochanym w niewłaściwej osobie, a świadomość tego błędu przychodzi nagle i brutalnie, odzierając człowieka ...
Obserwował jak Montgomery wkracza na scenę. Miał w sobie tę niezachwianą pewność siebie człowieka, który wiedział dlaczego tu był. Wszyscy czekali właśnie na niego; na jego występ; na jego historię; na podróż, w którą miał ich zabrać. Wydawał się ostry jak brzytwa, zdeterminowany i skupiony, będąc ...
Ponowne spotkanie z Morinem nie zburzyło spokoju, który na przestrzeni życia bez Morina udało mu się odnaleźć. Wspomnienie oczu szatyna nie spędzało mu snu z powiek i nie sprawiało, że przekręcał się z boku na bok, rozmyślając o tych dawno niewidzianych zielonych tęczówkach. Obraz przyjaciela nie ...
Wolfgang przygryzł wargę zastanawiając się nad odpowiedzią. Miał ochotę wypomnieć mu , że ponoć kwiaty od niego zawsze sprawiały mu największą przyjemność. Powstrzymał się, uświadomiwszy sobie nagle, że odpowiedź Morina niekoniecznie musiała być tym czym wziął ją na początku. Ostry ton wypowiedzi ...
Parsknął cicho pod nosem, gdy bezsłownie nakazała umyć mu dłonie. Lubił temperamentne kobiety, lecz wiedział, że w tym przypadku i tych konkretnych okolicznościach, będzie to dla niego udręką. Nie mógł pozwolić jej wejść sobie na głowę, gdy był w pracy. Lecz o dobry Boże… Wydawała się mieć w sobie ...
Panująca cisza i stagnacja na półpiętrze wydawały się gęste i niezachwiane. Każdy był zanurzony we własnej rzeczywistości, bez wzajemnego przecinania się. Poza ich dwójką. Choć Wolfgang czuł jakby sztorm przechodził przez jego ciało, raz zabierając, raz oddając spienione i kipiące emocje, których ...
Życie hartowało Wolfganga i wielokrotnie stawiało w sytuacjach, które poddawały jego odruchy na próby. Gdy stawał oko w oko z zagrożeniem adrenalina i kortyzol zaczynały w nim buzować, by zmusić ciało do biegu, do ucieczki, w ramach naturalnej reakcji na zagrożenie. Doskonale znał falę ...

Wyszukiwanie zaawansowane