Odwrócił spojrzenie, gdy zakryła swoje obnażone ciało, jakby to jego wzrok sprawiał, że zrozumiała stan w jakim się znalazła. Nie uciekała jednak przed jego dotykiem, przed nim, nadal będąc blisko. Nie chodziło o Carlosa, chodziło o to wszystko co się stało, a co powoli docierało do wycofanego ...
NIEOBECNOŚĆ
Postaci: Carlos Salazar, Jasper Porter
Termin nieobecności: 18.09 - 02.10
Wiadomość od użytkownika: Pisać będę, ale pewnie zajmie mi to więcej czasu.

komentarz od:Elena Santorini, ndz wrz 20, 2026 5:01 pm

Nieobecność uznana.
Szok nie mijał przez następne długie sekundy (minuty?), gdy po prostu klęczał na podłodze, z marynarką żałośnie wyciągniętą w stronę Joe i tym zamglonym spojrzeniem. Wydawał się być daleko poza tym mieszkaniem, całe mile od Toronto, gdzieś na krańcu znanej rzeczywistości. Obraz falował, głowa ...
opis przemocy

Wydawało mu się, że utknął w miejscu. Czas poplątał kroki, podciął jego nogi, owinął się wokół łydek, przepełznął wyżej, zaciskając się pętlą na szyi. Limbo – to było dokładnie to – stan zawieszenia, przedsionek do piekła, miejsce pozbawione nadziei i pragnień. Piwniczne schody ...
Przez moment, niezwykle krótki, wydawało mu się, że znów zrobił coś nie tak . Niepotrzebnie wyrwał się do przodu, ulegając impulsom, nad którymi przecież miał nauczyć się panować. Intuicja mogła go zmylić, w końcu jego umysł był zmęczony ciągłą walką ze samym sobą – nic dziwnego, gdyby próbował go ...
I've had this feeling for a while
A gentle rage becoming wild
It's growing stronger all the time
Moving mountains in my mind


Kłamał , gdy twierdził, że nie potrzebował ciepłego spojrzenia i ciepłych dłoni Joe. Dni były prostsze do przetrwania, bo musiał zajmować się interesami, znikał więc w ...
Nie zastanawiał się nad tym co powiedział o ojcu Joe, a raczej j a k to powiedział. Jakby założył, że tamten mężczyzna nie żył. Już po prostu nie istniał, tak jak nie istniała jej matka, ani nawet zagubiony brat, który podobno zawsze wracał. Nie zastanawiał się, bo był zmęczony i sfrustrowany, a ...
Połowę jej słów chciałby puścić mimo uszu, wyłączając na chwilę umysł. Na drugą połowę mógłby po prostu wywrócić oczami, ale ponownie byłoby to niezbyt dojrzałe i zapewne dałoby jej kolejny powód do przytyku. Słuchał więc, z ustami zaciśniętymi w wąską linię, odpuszczając potyczkę. Dokładnie tak ...
Przyjął jej ostrzeżenie – tę nagłą troskę – z chłopięcą wręcz niepokornością. Zacisnął palce na oparciu ponownie i uśmiechnął się przez zaciśnięte zęby, gdy ból na powrót uderzył w zakończenia nerwowe. Było to nierozsądne, zapewne niedojrzałe, nie prowadziło do zupełnie niczego, a jednak trwał na ...
Byli doprawdy dramatyczni. Dramatyczna była gra, w którą grali, bo nie potrafili odpowiednio rozłożyć swoich kart. Nawet gdy jedno z nich było pewne, że w rękawie posiada asa, okazywało się, że to to drugie nie pozostawało dłużne. Przeciągali linę, próbując zachować pokerowe twarze, ale stawało się ...

Wyszukiwanie zaawansowane