Kass nie była osobą, która lubiła spędzać swój wolny czas w łóżku, więc jak już się przebudziła to pomimo tego iż był jej cholernie wygodnie to jednak zwlekła się z wyra by rozpocząć swój produktywny dzień. Nawet jeśli nie miała w planach pojawienia się w biurze to nie potrafiła ślęczeć w łóżku ...
Rzadko kiedy Kas spędzała w łóżku więcej czasu niż powinna, ale dzisiaj... dzisiaj jej się należało. Po dniu jaki miała za sobą zazwyczaj lądowała gdzieś w klubie bawiąc się ile mogła. Jej wizja odstresowana się co potem niestety odbijało się dużym kacem i coraz większym zainteresowaniem ludzi ...
W sumie jakby się tak zastanowić to Kasama wiecznie nosiła maskę chcąc pokazać światu, że jest w stanie zarządzać druzną nawet jeśli jest młoda i mało doświadczona w tym wszystkim. Musiała udowadniać wszem i wobec, że się nadawała i czasami zapominała o byciu po prostu sobą. Nawet jeśli wracała do ...
Właśnie. Cole znał tą rodzinę z kompletnie innej perspektywy. Był nadal kimś z zewnątrz nawet jeśli był ulubieńcem starego Coopera czy też kimś z kim sypiała Kassie. Nadal nie do końca poznał dynamikę tej rodziny, a i sama Kasama nie mówiła zbyt wiele na ten temat tym samym nie potrafiąc mówić o ...
Kolacja u Cooperów jak zwykle była pełna gadaniny, spięć i irytacji. Może nie ze strony wszystkich, ale na pewno ze strony Kass. Bracia i ojciec się na nią lekko uwzięli jak to za każdym razem, ale nie potrzebowała nikogo by stawał w jej obronie. Stąd też mordercze spojrzenie w stronę ulubionego ...
MIEJSCE ZAMIESZKANIA
Dystrykt: Downtown
Dzielnica: Financial District
Numer lokum: #10
Mieszkańcy: Kassama Cooper
Forma własności: własność

komentarz od:Pilar Stewart, ndz kwie 05, 2026 11:08 pm

:slodziaczek:
Czasami Kass miała wrażenie, że pan trener to już stały dodatek do jej rodziny. Ojciec miał fioła na jego punkcie kiedyś. Robbie był gwiazdą drużyny, więc nic dziwnego, że stary Cooper stawiał go na piedestał. Szkoda, że przy tym często gęsto zapominał o własnych dzieciakach.
- Nie do końca to jest ...
Był starszy od niej, więc to logiczne, że stary piernik z niego. Szczególnie jeśli kłapał dziobem zupełnie jak jej ojciec. Naprawdę nie potrzebowała drugiej niani do tego by właściwie prowadzić biznes, bo tym właśnie dla niej była drużyna. - Może nie głupi, ale nie chcę by mi wiecznie siedział nad ...

Wyszukiwanie zaawansowane