Właśnie. Cole znał tą rodzinę z kompletnie innej perspektywy. Był nadal kimś z zewnątrz nawet jeśli był ulubieńcem starego Coopera czy też kimś z kim sypiała Kassie. Nadal nie do końca poznał dynamikę tej rodziny, a i sama Kasama nie mówiła zbyt wiele na ten temat tym samym nie potrafiąc mówić o ...
Kolacja u Cooperów jak zwykle była pełna gadaniny, spięć i irytacji. Może nie ze strony wszystkich, ale na pewno ze strony Kass. Bracia i ojciec się na nią lekko uwzięli jak to za każdym razem, ale nie potrzebowała nikogo by stawał w jej obronie. Stąd też mordercze spojrzenie w stronę ulubionego ...
MIEJSCE ZAMIESZKANIA
Dystrykt: Downtown
Dzielnica: Financial District
Numer lokum: #10
Mieszkańcy: Kassama Cooper
Forma własności: własność

komentarz od:Pilar Stewart, ndz kwie 05, 2026 11:08 pm

:slodziaczek:
Czasami Kass miała wrażenie, że pan trener to już stały dodatek do jej rodziny. Ojciec miał fioła na jego punkcie kiedyś. Robbie był gwiazdą drużyny, więc nic dziwnego, że stary Cooper stawiał go na piedestał. Szkoda, że przy tym często gęsto zapominał o własnych dzieciakach.
- Nie do końca to jest ...
Był starszy od niej, więc to logiczne, że stary piernik z niego. Szczególnie jeśli kłapał dziobem zupełnie jak jej ojciec. Naprawdę nie potrzebowała drugiej niani do tego by właściwie prowadzić biznes, bo tym właśnie dla niej była drużyna. - Może nie głupi, ale nie chcę by mi wiecznie siedział nad ...
Ewentualnie nie czują się pewnie we własnej skórze i nie chcą takich rzeczy słyszeć na swój temat. Na szczęście Kass nie należała do tego grona, chociaż wszelkie komplementy przyjmowała z chęcią to jednak nie sprawiało to, że leciała zaraz w tango z tym kimś. Szanujmy się. Wygłupy Mendeza były na ...
Bawiła ją ta cała sytuacja tak naprawdę. Może nie miała jakiegoś przerośniętego ego, ale chyba każdy lubi czasem widzieć, ze ktoś się nim interesuje prawda? Nawet jeśli to była banda chłopców co to ledwo pełnoletni byli. Chociaż Kass umawiała się swego czasu z jednym z pałkarzy z podstawowego składu ...
Nie miała zbyt wiele do roboty. A może inaczej była po kilku biznesowych spotkaniach jeśli chodziło o Blue Jays jak i o jeden z salonów samochodowych ojca. Miała dość siedzenia na tyłku i słuchania bandy starszych mężczyzn z przerośniętym ego, którzy myślą, że tak młoda dziewczyna nic nie wie o ...

Wyszukiwanie zaawansowane