Wszechwiedzący Gbur Nilsingerów
Dlaczego rodzice chcą, żebym niańczyła TWOJEGO narzeczonego?
A, no tak — bo CIĘ tu nie ma.
Zanudzę się na śmierć. Wygląda, jakby zaraz miał zrobić pod siebie ze strachu.
Hana... On w ogóle mówi?
Przestań się spóźniać na obiady, bo spóźnisz się na swój ...
Inari nie weszła jej w słowo. Nie przerwała, nie skomentowała w połowie. Słuchała — spokojnie i z tą samą uważnością, z jaką chwilę wcześniej rozkładała na czynniki pierwsze działania zarządu. Jednak tym razem nie chodziło o liczby, dokumenty ani schematy. Chodziło o coś znacznie mniej ...
Jej palce obracały czarkę powoli, niemal leniwie, jakby to szkło wymagało od niej więcej uwagi niż słowa Niamh. Ale to nie była nieuwaga — raczej moment, w którym wszystkie elementy układanki próbowały wskoczyć na swoje miejsce i uparcie tego nie robiły.
— Hm. — Ciche, przeciągnięte. Jej ...
Inari nie odezwała się od razu, gdy kelner pojawił się przy stoliku.
— Sake — rzuciła krótko. — Ciepłe.
Jej uwaga już była gdzie indziej.
Skórzana loża tłumiła dźwięki baru, odcinała ich od reszty sali w sposób niemal teatralny. Światło odbijało się miękko od szkła i lakierowanego drewna, a ...
Słuchała. Nie tylko słów — tego, jak je dobierał. Gdzie się zawahał, a co uznał za warte dopowiedzenia lub za zbędne. Korea Południowa i Ojciec z Litwy — zestawienie, które zostawało w głowie na chwilę dłużej. Jak Koreanka wpadła na kogoś z Europy? Albo jak Litwin wpadł na Azjatkę? Osoba Erica ...
Woda była za gorąca.
Inari zorientowała się dopiero po chwili — kiedy skóra zaczęła reagować szybciej niż myśli. Termostat faktycznie kłamał z opóźnieniem, ale nie cofnęła dłoni od razu. Stała przez sekundę dłużej, pozwalając, by bodziec konkretnie przeszedł, jakby potrzebowała czegoś ostrzejszego ...
Inari zatrzymała widelec tuż nad talerzem, w pół ruchu, jakby nagle straciła zastosowanie. Sernik przestał być jedzeniem, a został tylko teksturą — miękką, jednorodną, nieistotną. Jej uwaga przesunęła się gdzie indziej, głębiej, tam gdzie słowa Zaylee zaczynały się rozkładać na części pierwsze. I ...
Papieros zatrzymał się w połowie drogi do jej ust, jakby jej własne ciało potrzebowało sekundy więcej, żeby nadgonić to, co właśnie usłyszała. Spojrzała na nią powoli, bez pośpiechu, z tym charakterystycznym, chłodnym skupieniem — próbowała ustalić, czy to jeszcze rozmowa, czy już eksperyment ...
Inari zarejestrowała ją od razu. Nie ruch. Nie słowa. Szczegóły.
Stała oparta o krawędź biurka, z jedną ręką wsuniętą niedbale w kieszeń spodni, drugą trzymając jeszcze przy sobie kosmetyczkę i koronkowy komplet, jakby zapomniała je odłożyć. Jej spojrzenie, które przed chwilą było ostre i skupione ...

Wyszukiwanie zaawansowane