DEZAKTYWACJA POSTACI
Nazwisko i imię postaci: Megan Finch
Wizerunek: Lucy Boynton
Miejsce pracy: Mount Sinai Hospital
Posada: rezydentka chirurgii
Pożegnanie: postać nie siadła, więc możemy założyć, że nigdy nie istniała :sticksmuti:

komentarz od:Pilar Stewart, śr cze 03, 2026 12:32 pm

:zegnaj:
Zdecydowanie tęskniła czasami za chaosem, które tylko jej siostry potrafiły wprowadzić do jej zwykle ułożonego życia i.. Tak, prawda, odkąd zaczęła życie na swoim, zorientowała się całkiem szybko, że całe to ułożenie często gryzło ją w dupę. Nawet jeśli na nudę nie mogła narzekać, za dużo rutyny ...
Musiała się zastanowić tylko przez moment nad odpowiedzią na jego pytanie. Nie mogła sobie przypomnieć, czy ktoś kiedykolwiek ją zapytał o to, dlaczego właściwie się zaciągnęła, jakby bycie zwykłym chirurgiem nie było wystarczające.. Nie było. Oczywiście, że nie było. Finch dostała w genach całą ...
Życie w mundurze naprawdę jej pasowało.. Tyle że nie zostawiało wiele miejsca na bycie cywilem, stąd jej postanowienie, by się za bardzo do nikogo nie zbliżać, czy to w miłostkach, czy całkiem platonicznych przyjaźniach. Nic z tego dobrego nie mogło wyjść. Młoda i głupia, jeszcze wtedy nie wiedziała ...
Megan uwielbiała mieć konkretny plan i trzymać się go od początku do końca. Plany były bezpieczne. Procedury, przemyślane i przerobione milion razy w czasie spokoju po to, by były jak druga natura w momencie, w którym naprawdę były potrzebne. Jej przyszły zawód wymagał lat treningu i nauki właśnie ...
Plan dnia Megan był dość napięty i jeśli już złapała wolny czas, preferowała ciszę, własny kąt, zdecydowanie nie przejmowała się jakimiś spięciami w pracy. Na pewno nie na tyle, żeby bacznie śledzić media, które ani trochę jej nie interesowały, ot, żeby utrzeć komuś nosa. Serio mogła to szanować ...
Przeszło jej przez myśl, że to całkiem urocze.. Wystalkowała go, przecież to było wiadome, prawda? Był jej znajomym, takim z którym rzeczywiście rozmawiała i całkiem lubiła spędzać czas, musiała wiedzieć chociażby podstawy tego kim ten człowiek był. Definitywnie nie spotykałaby się z facetem, o ...
Miała taki brzydki nawyk, że jeśli tylko ktoś (lub coś) nie znajdowało się w jej orbicie, to po prostu nie istniało. Łatka osoby, która zapominała o istnieniu znajomych i rodziny była naprawdę niczym nowym, a sama Megan nie potrafiła na to nic poradzić. Może powinna ustawić sobie jakieś ...
Nie lubiła o sobie mówić; tak stwierdzała raz po raz, kiedy była w jakiejś towarzyskiej sytuacji wymagającej przedstawiania się. Nie miała nic przeciwko odpowiadania na pytanie, ale ani trochę nie posiadała tej części chirurgicznej osobowości, która kazałaby się jej na prawo i lewo dzielić swoim ...
Jednym tekstem o naklejkach dzielnego pacjenta, przywołał obrazki z piętra pediatrycznego. Urocze gówniarze, kolorowe dopinki do stetoskopów i identyfikatorów, małe instrumenty i.. Nie mogła sobie przypomnieć, czy rzeczywiście dawali jakieś naklejki. Może to pielęgniarki miały coś pochowane dla ...

Wyszukiwanie zaawansowane