Zablokowany
25 y/o
For good luck!
182 cm
grafik w Toronto Sun
Awatar użytkownika
We wanted to be adults so bad. Now look at us. Just fucking look.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ayaan Malviya
Cristiano Palmerini
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
28/11/2000, Toronto, Kanada
zaimki
on/jego
zawód
grafik
miejsce pracy
Toronto Sun
orientacja
homoseksualny
dzielnica mieszkalna
Greektown
pobyt w toronto
od urodzenia z kilkuletnią przerwą
umiejętności
» zna się na komputerach – potrafi je rozkręcać, składać, naprawiać, ale jego wiedza dotyczy również oprogramowania i programów graficznych, z którymi pracuje na co dzień,
» ma prawo jazdy typu G i potrafi jeździć na motorze,
» w kuchni najlepiej sobie radzi z pieczeniem. Stawia głównie na słodkości, ale inne zapiekane w piekarniku lub air fryerze dania też przyrządzi smakowite,
» potrafi odbezpieczyć i zabezpieczyć broń – kilka razy (czysto hobbystycznie) był na strzelnicy, więc odrzut przy wystrzale jako tako nie robi już na nim wrażenia,
» dba o tężyznę fizyczną – chętnie biega, jest stałym bywalcem pływalni i trochę ćwiczy z ciężarami w domowym zaciszu,
» ma wysoki próg bólu – liczne przekłucia, tatuaże i kontuzje sportowe sprawiły, że uodpornił się na ból, który dla kogoś innego byłby trudny do zniesienia,
» zna podstawy języka hindi, co jest zasługą jego matki, która wychowywała go, starając się stale wplatać odrobinę kultury indyjskiej,
» w większości stresowych sytuacji nie pozwala sobie na wątpliwości i po prostu działa,
» zaskakująco dobrze znosi nieprzyjemne widoki i zapachy – jego tolerancja na rzeczy odrażające i obrzydliwe jest doprawdy godna podziwu.
słabości
» nie lubi rozmyślać nad planem działania – woli podjąć szybką, nieprzemyślaną decyzję niż tkwić w irytującym stanie zawieszenia,
» nie potrafi przyjmować komplementów – miłe słowa od osób, których nie zna sprawiają, że staje się podejrzliwy, jakby kryło się za nimi drugie dno,
» trochę wierzy w duchy i choć lubi horrory, to te z egzorcyzmami w tle wywołują u niego dyskomfort. I trudno mu później w nocy zasnąć, bo zbyt dobrze rozwinięta wyobraźnia sabotuje jego sen,
» zawsze wszystko chce zrobić sam – nie korzysta z pomocy innych, nie chce niczyjego politowania i ostatecznie bierze na siebie za dużo, często kosztem własnego samopoczucia,
» mieszanka zapachu dymu tytoniowego i mocnych, męskich perfum to kombinacja od której miękną mu nogi, nawet jeśli palenia samego w sobie nie popiera,
» ciasne pomieszczenia nie wywołują u niego lęku, ale moment, w którym okazuje się, że wolnej przestrzeni jest mało – a droga ucieczki jest zablokowana – potrafi wywołać u niego atak paniki.
» Na świat przyszedł w Toronto, z dala od miejsca, w którym urodzili się jego rodzice. Indie znał tylko z licznych opowieści matki, to dla niej były pierwszym, prawdziwym domem. On widział tylko te odległe miejsce przez pryzmat wspomnień swojej rodzicielki i mógł się tylko zastanawiać czy przywoływane przez nią historie są prawdziwe, czy naprawdę rysują się w tak przyjemnie ciepłych barwach. Bo przecież... gdyby Indie były tak piękne to jako rodzina nie zaczynaliby układać sobie życia w Kanadzie, prawda?
» Nigdy nie dowiedział się jaki był prawdziwy powód przeprowadzki w tak zupełnie inne kulturowo miejsce. Temat dotyczący tej podróży był zawsze trudny, gdy tylko go podejmował atmosfera stawała się niezwykle gęsta. Pierwsze podejrzenia i domysły pojawiły się w jego głowie, gdy miał około osiem lat. Zaczął łączyć ze sobą pewne fakty i wydarzenia. Ojciec bywał w domu znacznie rzadziej niż wcześniej, często wyjeżdżał w delegacje. Matka starała się skrzętnie ukrywać każde pęknięcie pojawiające się na jej twarzy, ale wkrótce ich mnogości nie dało się ignorować. Nie dawała sobie rady, choć robiła wszystko, by wszyscy wierzyli w to, że sytuację ma pod kontrolą. A nieobecności drugiego rodzica stawały się coraz bardziej bolesne, Ayaan dotkliwie odczuwał brak taty. Człowiek ten okazał się jednak nielojalny, zakłamany i odrażający. Bo o ile osamotniona, pozostawiona w domu żona udawała w dobrej wierze, to on zakrzywiał rzeczywistość na swoją korzyść, próbując przykryć wszystkie swoje przekręty, kłamstwa i zdrady... masą prezentów i miłymi słówkami szeptanymi do ucha. Ale z jego ust sączył się jad i tylko ślepiec by tego nie zauważył.
» Jako nastolatek dorastał już bez ojca, przez którego wylądowali w Toronto. Bo to jego ogromny kontrakt sportowy sprawił, że młody Malviya nigdy nie poznał Indii. Pieniądze zarabiał świetne, prawda, ale materialny dobrobyt nie był w stanie zapełnić dziur, które powstawały przez brak pełnoprawnej miłości i zaangażowanie w budowanie rodziny. Po jego odejściu (albo raczej wygnaniu) ta luka tylko się powiększyła. Matka pogrążyła się w nieszczęściu i choć smutek niekiedy odbierał jej moc, to nadal starała się najbardziej jak mogła. Może dlatego darzył ją tak wielką wdzięcznością i miłością.
» Miał zaledwie kilkanaście lat, gdy zaczął trenować na poważnie. Sport mógł być jego ucieczką – i to dosłownie, bo polubił biegi. Podczas treningów oczyszczał głowę. Progresował bardzo szybko, stawał się coraz lepszy. Był tak zaślepiony tym sportem, że zdawał się nie zauważać tego, że niektóre koleżanki przyglądają mu się znacznie uważniej. Wtedy wydawało mu się, że był zbyt skupiony na samorozwoju, ale po latach zrozumiał, że tak naprawdę nie był zainteresowany dziewczętami i dużo bardziej zależało mu na przyciąganiu spojrzeń kolegów. Chociaż kilka pierwszych, bliższych relacji wspomina jako totalne niewypały, bo wciąż się wahał i odkrywał samego siebie.
» Chora ambicja sprawiała, że w większości przypadków sięgał po rozwiązania, które otwarcie raniły innych. Momentami zachowywał się jak ojciec, którego tak szczerze nienawidził. Czasami bywał nawet od niego gorszy. Potrafił przez ważnymi zawodami próbować pozbywać się konkurentów, którzy najbardziej mu zagrażali, aranżując wypadki. Potrafił szprycować się środkami dopingującymi, by osiągać coraz to lepsze wyniki. I w końcu dostał za swoje – został zdyskwalifikowany i nie mógł brać udziału w zawodach, które mogły odmienić jego życie na lepsze, mogły być pierwszym krokiem ku wielkiej karierze. Ale zjebał.
» W Toronto był skreślony – jeśli chciał próbować dalej to mógł to robić tylko w innym miejscu. Rodzicielka szybko podjęła decyzję o powrocie w swoje rodzinne strony, biorąc ze sobą oczywiście Ayaana. W Kanadzie już dawno nie trzymała ich kariera ojca. Pojawiły się też komplikacje związane z oszukiwaniem aspirującego biegacza. Wszystko układało się w taki sposób, że ewakuacja wydawała się być jedynym rozwiązaniem.
» Indie nie były kolorowe, nie widział ich w tych samych barwach co matka. W Toronto pozostawił znajomych, swoje ulubione miejsca i rozkwitające życie. Zatęsknił nawet za swoimi licznymi porażkami. Ten odwyk pozwolił mu... zrozumieć samego siebie i zmienić się na lepsze. Po kilku latach uznał, że to nie są jego rodzinne strony. Już jako dorosły mężczyzna powrócił do miasta, w którym się urodził. Matka została w Indiach, a on miał zacząć życie na nowo. Choć tak naprawdę... wypadałoby spróbować odbudować zgliszcza, które po sobie zostawił, nawet jeśli kariera sportowa była jedynie niespełnionym marzeniem, które pozostawiło na języku gorzki smak.
Ciekawostki
» jego matka zadbała o to by miał wyróżniające się (w Kanadzie), indyjskie imię i nazwisko, jakby chciała wyraźnie zaznaczyć skąd wywodzi się rodzina. Pewnie dlatego, że po przeprowadzce do Kanady wciąż była silnie związana z Indiami,
» jest właścicielem bardzo osobliwego poczucia humoru i w żartach często pozwala sobie na zbyt wiele, bo w taki sposób testuje granice innych,
» ma przekłute uszy, nos i sutek,
» jego ciało zdobią tatuaże,
» lubi czuć mocniej – intensywne zapachy, wyraziste smaki, głośna muzyka, wyczerpujące treningi, wypalające oczy, jaskrawe kolory, mocny alkohol i wiele innych,
» wiele rzeczy w życiu traktuje jako... moment przejściowy, bo (jak uważa) w żadnym aspekcie życia nie odnalazł jeszcze stabilizacji.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
tak
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
something wicked
don't be a fcking dick to people
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Ayaan Malviya
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
Zablokowany

Wróć do „gentlemen”