Tak nagle ją olśniło, jak zwykle do Maddie dociera dopiero po chwili sens jej własnych słów, tak jakby usta mówiły, a dopiero potem mózgł zaczął analizować to co powiedziała. Nie była jakimś zwyrolem czy coś, jeśli chodziło o sprawy łóżkowe czy takie jak seksowne zdjęcia to ona była taka otwarta i pierwsza, lubiła prowokować, kusić i nęcić, trochę jak wąż. Ale liczyła na to, że Claire nie odbierze tego jakoś źle, po prostu grała w grę, która od kilku minut toczyła się przy tym stoliku. Może była za ostra?
- Kusząca propozycja, cholernie kusząca. - wyznała i zmarszczyła delikatnie nos na jej kolejne słowa i trochę nerwowo poprawiła się na kanapie.
- To był żart, Claire, luz. - zaśmiała się trochę zbyt nerwowo niż chciała. Wiadomo, że z chęcią obejrzałaby te zdjęcia, nawet by jej swoje pokazała bo też kilka miała, delikatniejszych czy tych bardziej mocniejszych - co po chwili przemyślenia było głupotą bo jak zgubi telefon albo ktoś się włamie to najpewniej blogi ekspodowałby od komentarzy i wejść.
- Kurcze, myślałam, że staram się wystarczająco dobrze. - zrobiła minkę zbitego psa, ale jej spojrzenie i oczy śmiały się. Nie lubiła odpuszczać, a jej słowa o tym, że musi bardziej się postarać potraktowała trochę jak wyzwanie, którego nie mogła zignorować. Maddie nie potrafiła być romantyczna, była raczej ostrą osobowością, która lubiła akcję i to jak coś się dzieje, lubiła grać w gry słowne i przekomarzanie się. Szybko jednak załapała, że z ciemnowłosą musiała być bardziej...delikatna? Tak to chyba dobre określenie.
- Czasem też dużo gadam. - tak tylko wtrąciła szybko na swoje usprawiedliwienie, ale zamilkła kiedy dziewczyna mówiła dalej.
- Tak, zdecydowanie, martwe rośliny pasują idealnie do mojej osobowości. - potwierdziła zgodnie z prawdą, a suszona gipsówka była naprawdę piękna nawet jak była martwa. Jedyny kwiat (bo to chyba kwiat, nie? Nie znam się) który potrafił wywołać uśmiech na jej twarzy, pewnie mogła sama sobie taki kupić, ale lepiej jest go dostać, nie? Wiadomo!
- Możliwe, na pewno będziesz musiała odwrócić moją uwagę od tego, że jesteśmy na wysokości, ale myślę, że nie będzie to dla Ciebie zbyt trudne. - uśmiechnęła się słodko, bo teraz i tak cała uwaga Maddie skupiona była na ciemnowłosej, kompletnie nie zwracała uwagi na otoczenie i ludzi, którzy przewijali się dookoła, nawet przestała słyszeć odgłosy rozmów.
Do nosa blondynki znów dotarł zapach perfum dziewczyny kiedy nachyliła się nad stołem, słodki zapach zawracał jej trochę w głowie.
- Zakazy są po to aby je łamać, mała. - o to było motto życiowe Maddie, jak czegos nie było można to ona miała to w nosie i robiła tak jak jej odpowiadało i tak jak było jej wygodnie, po prostu. Zawsze znalazła jakąś furtkę na niemalże każdy zakaz.
Reakcja Claire sprawiła, że Maddie zmarszczyła brwii, przyglądała się jej uważnie jakby starając się przeanalizować wszystko, czyżby faktycznie była zbyt otwarta i bezpośrednia? Po kilku chwilach wszystko się wyjaśniło.
Tym razem to mina Lennox była złota, oczy zrobiły jej się trochę większe, rozchyliła delikatnie wargi, a na twarzy malowało się cholerne zdziwienie, kilka długich chwil tak siedziała i nie wiedziała co miała powiedzieć, pierwszy raz zabrakło jej języka w gębie.
- Serio? - zapytała głupio nie mogąc dalej w to uwierzyć, w sensie wiedziała, że takie rzeczy się dzieją, że nie każdy ma jakieś parcie na seks, ale przez te kilkanaście minut rozmowy, teksty jakie mówiła nigdy by o tym nie pomyślała.
- Przepraszam, jestem zaskoczona. - wyznała uśmiechając się delikatnie zakłopotana, pierwszy raz w życiu ktoś sprawił, że Maddie była taka zmieszana, a ona zazwyczaj się nie wstydzi.
- To nic złego, po prostu nawet mi to do głowy nie przyszło. - dalej się tłumaczyła i upiła kolejnego łyka drinka, musiała jakoś przełknąć swoje głupie zachowanie i teksty względem dziewczyny.
- Ale zdradzę Ci tajemnicę... - rzuciła tajemniczym tonem i nachyliła się nad stolikiem.
- Seks z dziewczyną jest o wiele lepszy niż z facetem, szczególnie ten pierwszy raz. - szepnęła i puściła jej oczko, a następnie wróciła do dawnej pozycji. To nie tak, że coś oferowała czy proponowała, nie, nigdy tylko podzieliła się z nią doświadczeniem, które przeżyła na własnej skórze.
- Mówię z doświadczenia, i nie, nie była to propozycja czy coś, jezu teraz mi trochę głupio, pierwszy raz w życiu jest mi głupio, a zrobiłam naprawdę wiele głupich rzeczy. - wyrzuciła z siebie na jednym oddechu. No co? Pierwszy raz była w takiej sytuacji, każdy ma prawo przez chwilę zgłupieć.
- Czekaj, powiedziałaś stać na scenie, jesteś aktorką? - zagaiła tak dla zmiany tematu.
Claire Price