s01e01 ten, w którym mała dziewczynka tęskni za ojcem
Nigdy nie poznałam swojego ojca. Tak naprawdę do pewnego momentu wydawało mi się, że taka instytucja nie istnieje. W domu nigdy się o nim nie mówiło, a o istnieniu takiego bytu (lub w tym przypadku jego braku) dowiedziałam się dopiero w przedszkolu, zaczepiana przez inne dzieci. To wtedy po raz pierwszy zapytałam matkę o to, gdzie jest tata. Dostałam wymijającą odpowiedź na temat tego, że pracuje bardzo daleko i dlatego nie może się z nami spotkać, ale bardzo mnie kocha. W pewnym momencie moją ulubioną rozrywką stało się wymyślanie tego, kim mógł być. Jednego tygodnia był lekarzem, walczącym z zarazą na drugim końcu świata, innym dzielnym żołnierzem, pilnującym porządku w najdalszym zakątku świata. W jakimś stopniu łagodziło to jego brak.
s01e02 ten, w którym poznajemy rodzinę Wheeler
Z biegiem lat, myślałam o ojcu coraz rzadziej. Po pierwsze, miałam coraz więcej swoich szkolnych i pozaszkolnych obowiązków, którym pilnie się oddawałam, po drugie, stawałam się na tyle dojrzała, że docierało do mnie to, że po prostu nas zostawił. A przynajmniej w takim świetle, półsłówkami przedstawiała to matka, która w dalszym ciągu nie chciała o tym ze mną rozmawiać. A ja nie naciskałam, nie chcąc sprawiać jej przykrości. Poza tym, było nam całkiem dobrze we dwie. Zawsze dobrze się dogadywałyśmy, a nasza relacja prezentowała się bardziej jak przyjacielska niż rodzicielska, prawdopodobnie przez niewielką różnicę wieku jaka nas dzieliła. Tak, moja mama urodziła mnie pod koniec liceum, przez co od zawsze kładła mi do głowy to, jak ważna jest nauka i dobre zabezpieczenie.
Mimo niestandardowego formatu rodziny, niczego mi nigdy nie brakowało. Przez pierwsze lata mieszkałyśmy w rodzinnym domu, wraz z babcią, która zmarła dopiero dwa lata temu. Czasem brakuje mi jej życiowych mądrości, czytania horoskopów oraz unoszącego się w domu zapachu świeżych wypieków, ale z każdym dniem jest jakoś łatwiej.
s01e03 ten, w którym mała dziewczynka dorasta i opuszcza rodzinne gniazdo
W końcu nadszedł dzień, w którym miałam rozwinąć skrzydła i zacząć życie z dala od domu. Los rzucił mnie do Montrealu, gdzie na jesieni rozpoczęłam studia na wydziale kryminalistyki na Uniwersytecie McGill. Sama nie wiem skąd we mnie pasja akurat do tego kierunku, ale zawsze czułam „w środku”, że to to.
Bardzo szybko dowiedziałam się dlaczego.
s01e04 ten, w którym Haddie otrzymuje tajemniczą notatkę
Siedząc w bibliotece, ktoś podsunął mi świstek papieru, kiedy szukałam kolejnego tomu książki, z której robiłam notatki. Nigdy nie zobaczyłam nadawcy, musiał poruszać się jak wiatr.
Spotkajmy się w kawiarni przed na kampusie. Chcę Ci wszystko wyjaśnić. Tata
Serce podjechało jej do gardła, kiedy przeczytała podpis. Nawet przez ułamek sekundy nie wahała się, czy chce iść na spotkanie. Była gotowa. Była chętna. Miała tyle pytań, które przez lata pozostawały bez odpowiedzi.
S01e05 ten, w którym Haddie poznaje swojego ojca
Był dokładnie taki, jak go sobie wyobrażała. Postawny blondyn. Dzielili ten sam uśmiech. Był detektywem, przez ostatnie prawie osiemnaście lat rozpracowywał największą organizację w Kanadzie a jego kontakt z rodziną musiał zostać całkowicie ograniczony dla ich dobra. Haddie słuchała go z zapartym tchem, a rzeczy, które w jej życiu wydawały się przypadkiem, zaczynały nabierać sensu. Zainteresowanie kryminologią, smykałka do rozwiązywania zagadek. Czuła, że dopiero teraz jest
cała.
S01e06 ten, w którym Wheelerowie przejmują Toronto
Po zakończeniu studiów, wróciła w rodzinne strony i aplikowała w szeregi policji, gdzie pilnie chłonęła wiedzę i pięła się w szeregach pod czujnym okiem sierżanta detektywa Wheelera.
Obecnie piastuje stanowisko detektywa do spraw przestępczości zorganizowanej, reprezentując nazwisko Wheeler w szeregach policji, po tym jak ojciec przeszedł na zasłużona emeryturę.
Ciekawostki
— bardzo mała grupa osób zna jej pełne imię, zazwyczaj w ogóle z niego nie korzysta, nie pałając do niego szczególną sympatią
— w szkole od imprez wolała wieczory z książką, niewiele zmieniło się do dzisiaj
— pije mało alkoholu i ma bardzo słabą głowę,
— jej ulubiony takeout to chińszczyzna
— marzy o tym, żeby mieć psa, ale nie pozwalają jej na to szalone godziny i rodzaj pracy
— kiedy ma gorszy dzień, potrafi zjeść całą tabliczkę mlecznej czekolady i paczkę solonych czipsów na raz
— lubi rozpocząć każdy dzień od biegania