
Podobnie wyparła z własnej pamięci nielegalne przekroczenie granicy do Stanów Zjednoczonych. Jako trzynastolatka pamiętała tylko mgliste obrazy tego, co działo się w tamtym momencie. Strach przeszywający jej serce, uczucie niepewności oraz niesamowicie długo ciągnący się tunel. Wszystko to sprawiało, że miała dosyć. Czasem jeszcze budzi się z krzykiem na samą myśl tego przejazdu. Myślała, że rodzina wie, co się dzieje, ale zwątpiła w to.
Zwątpiła jeszcze bardziej, kiedy przenosili się do Sacramento. Z piekielnie dużej liczby rodzeństwa jeden się zagubił. Nie potrafiła zrozumieć własnej rodziny. Pewnie dlatego uciekła. Meksyk nauczył ją żyć. Miała lepkie dłonie, bystry umysł i zaczęła własną wędrówkę. Raz niestety została przyłapana. Trafiła do domu dziecka, ledwo znając język. Tam szybko nauczyła się żyć. Niewielu rzeczy nauczyła ją matka. Pamiętała zapach kadzidła. To właśnie on został w jej głowie, gdy jako dorosła opuściła dom dziecka. Zaczęła wróżyć, wpierw na ulicy, później w jednym z kasyn w Las Vegas. Tam znalazła centrum własnego świata. W mieście gdzie liczyły się pieniądze oraz dobra zabawa. Żyła skromnie, oszukując ludzi. Oni mieli środki, za to ona potrzebowała środków na czynsz.
Tak trafiła na największego idiotę, którego spotkała w życiu. Leo Rosenhall. Musiała przyznać, że dobrze się przy nim bawiła. Znany, bogaty, czego miałaby chcieć więcej? Nawet nie wiedziała, kiedy wzięła z nim ślub. Wtedy postanowiła jedno: nie da mu o sobie zapomnieć i wróci z nim do Toronto. Wizja łatwego życia była wręcz odurzająca, a ona chciała z niej skorzystać z pomocą małej intrygi.
