
zajebiście piecze (palce lizać, yum)
ludzi działać po swojemu i nie czeka na kogoś zdanie
nie ma problemu z zaczynaniem od zera
dystans do samej siebie w trudnych chwilach
ucieka od trudnych emocji
Wszystko zaczęło się komplikować, gdy August miała piętnaście lat. Najpierw pojawiły się bóle podczas chodzenia, potem zawroty głowy, aż w końcu padła diagnoza - Ewing Sarcoma, złośliwy nowotwór kości. Po niej przyszły miesiące, a później lata spędzone w szpitalach - badania, operacje, chemioterapia i niekończąca się walka o zdrowie. Ostatecznie udało się uratować jej nogę, choć została 'wzbogacona' o sporą ilość metalu, przez co Auggie żartobliwie nazywa siebie cyborgiem.
Od czterech lat pozostaje w remisji i dwa razy do roku regularnie przechodzi badania kontrolne, ale tamten okres na zawsze ją zmienił. To właśnie dlatego August żyje z dnia na dzień. Nie przywiązuje się do planów, bo wie, że życie i tak potrafi wywrócić wszystko do góry nogami. Woli chwilę, i spontaniczność - to, co dzieje się tu i teraz.
Miłość do kwiatów zaszczepiła w niej matka. To dzięki niej August nauczyła się widzieć piękno w rzeczach delikatnych, krótkotrwałych i pozornie zwyczajnych. Kiedy więc skończyła dwadzieścia osiem lat, dostała od rodziców dom w Stanach Zjednoczonych, który kupili by być blisko niej, gdy leżała w szpitalu Hopkinsa. Sprzedała go bez większego wahania, a wszystkie oszczędności zainwestowała w coś własnego... kwiaciarnię połączoną z kawiarnią o nazwie Seasons. To jej mały bunt przeciwko życiu, które tyle razy próbowało ją zatrzymać, i jednocześnie pierwsza rzecz, którą stworzyła naprawdę po swojemu.
✿ ma kota o imieniu Szeryf
✿ często bagatelizuje ból nogi i biodra
✿ nie pamięta, kiedy ostatni raz płakała
✿ uwielbia czytać mangę
✿ taniec w deszczu? let's fucking go, no questions asked
